Final Fantasy VIII

Opiekę nad działem sprawuje Sephiria.
Daty premier
Sony PlayStation 11.02.1999
09.09.1999
27.10.1999
PC / Windows  25.01.2000
23.03.2000
PSN (Playstation Network) 24.09.2009
17.12.2009
04.02.2010
Steam / 05.12.2013
08.05.2014

Druga gra z serii Final Fantasy, która obok konsoli PSX ukazała się także na domowe komputery. Z pewnością była najbardziej wyczekiwaną częścią sagi, co było efektem ogromnego sukcesu poprzedniczki. Siódemka zaskarbiła sobie serca zarówno konsolowców, jak i posiadaczy piecyków. W końcu, w roku 1999, w odstępie kilku miesięcy pomiędzy wejsami na PC i PSX, ósmy epizod FF zagościł pod strzechami fanów.

Wielu graczy włączając ósemkę przeżyło szok i rzecz nie w tym, że inny świat, czy nowe lokacje, bo wizytówką tej serii jest opowiadanie w każdym epizodzie zupełnie innej historii. Pierwszą zmianą, która od razu rzuciła się w oczy, była grafika – koniec z mangowymi ludkami na ekranie, nastał czas rzeczywistych postaci, co nie wszystkim przypadło do gustu (przyzwyczajonym do malutkich figurek z FF 1-7). Mimo tej zmiany, grafika jest o wiele lepsza niż w poprzedniczce, zwłaszcza w filmikach i animacjach na polu walki. Zaskoczyła też fabuła, do tworzenia której twórcy podeszli znacznie poważniej – o ile we wszystkich poprzednich FFach miłość grała znaczącą, ale drugoplanową rolę, o tyle w FF 8 historia miłosna wyszła na pierwszy plan. Wątek miłosny jest w tej części ukazany bardzo realistycznie, głęboko bez tandety i skrótów myślowych, co sprawia, że ta odsłona sagi, to pozycja skierowana raczej do graczy minimum około 17-ego roku życia. Drastycznej zmianie uległ system rozgrywki, który jednym się spodobał, zaś inni go znienawidzili, pamiętając ukochane materie z FF7. Śmiało można stwierdzić, że tylko mistrz Uematsu zaspokoił zarówno zadowolonych jak i niezadowolonych z FF 8, pokazując się w pełni formy – ścieżka dźwiękowa z tego epizodu serii jest często wymieniana w gronie najlepszych.

Bez wątpienia Final Fantasy 8 jest pozycją kontrowersyjną, którą można pokochać lub znienawidzić, ale obok niej obojętnie przejść się nie da. Dużo osób na świecie do dziś toczy spory o to, która część FF jest lepsza – siódemka czy ósemka. Na to pytanie nie można odpowiedzieć, gdyż każda z tych gier jest niepowtarzalna, ale opinię można sobie wyrobić grając.

Gra cieszyła się na tyle dużą popularnością, że w późniejszych latach zaopatrzenie się we własną kopię gry,  bez względu czy PSX albo PC, było bardzo trudne – oryginalne płyty PC i PSX do dziś to dość rzadko spotykane rarytasy. Jakby odpowiadając z jednej strony na utyskiwania graczy, którzy nie mogli już kupić gry, a z drugiej strony zbijając na renomie dodatkowy kapitał, Square-Enix wydał kilka reedycji gry. Pierwsze wznowienie miało miejsce poprzez dedykowany konsoli PlayStation 3 serwis Playstation Network, a po zawiązaniu partnerstwa z Valve Gabe’a Newella FF 8 zagościła na popularnym serwisie Steam.

Ja ze swej strony gorąco Final Fantasy 8 polecam, bo wbrew temu, co jej przeciwnicy mówią, wcale nie ustępuje innym epizodom i mówię to z pełną odpowiedzialnością, po zaliczeniu części od 3-10 oraz 13. W menu znajdziecie wszystkie potrzebne informacje o grze, starannie przeze mnie opracowane i napisane.  W miarę pojawiania się nowinek staram się aktualizować dział.

Bawcie się dobrze.

  • Maestri7

    na plus tej części idzie jedna z najbardziej kultowych postaci z FF Squall-a i jego broni gunblade a cała reszta jest dla mnie tylko w porządku co na finala jest mało

  • Bahamut

    wspaniały final ze wspaniałą fabułą i system walki, bardzo dużo GF-ów, mini gierek i questów

  • Jeden z najlepszych fajnali. Gorrrrrrrrrrąco polecam!!!

  • ^^^^^^ po Twoim nick’u nie spodziewałem się od Ciebie innej opinii, Squall xD

  • Nie ważne

    Świetna gra, którą moim zdanie powinien przejść każdy fan serii bez wyjątku. Jasne jest że nie wszystkim wszystko się będzie podobać w niej, niemniej jednak nie można jej ominąć bez słowa.

  • sm.ma

    wg. mnie zaraz obok siódemki i dziesiątki najlepsza gra. Wywarła ma mnie bardzo mocny wpływ.

  • squall to najlepszy bohater z finałów a grałem w prawie wszystkie ale dorównóje mu sephirot z ff7

  • SPC

    Mam na sprzedaż oryginalną 8 na psx.Jestem z Poznania

  • Opiekę nad działem sprawuje Niemka
    Fak Ju albo duel i wpierdol na ulicy
    Nie bede wyrażał swojej opinii na tej niemieckiej stronie

  • yun

    po zaliczeniu wszystkich części od 4-12 z wyjątkiem 9 doszłam do jednego wniosku – nie da się porównywać finali miedzy sobą. wszystkie są wyjątkowe i mają swoje zalety i wady. Najlepsza zawsze będzie ta w którą aktualnie się gra. i tak w kółko ;)

  • xxqqq

    Moja przygoda z FF zaczęła sie od ósemki i może to spowodowało, że jest to moja ulubiona część. Nie wiem ile razu już ją przeszedłem, ale i tak za każdym razem rozklejam się podczas akcji na rangaroku :) Pozdrawiam szeroką rzesze fanów FF.

  • xwxeaw

    Mógłbym napisać dokładnie to samo co przedmówca:)
    Grałem w “ósemkę” niezliczoną ilość razy , ale i tak do niej powracam:)
    Pierwszy raz zacząłem jeszcze na starym dobrym szaraczku:> (PSX jakby ktoś nie wiedział;) ) Na kompa się przeniosłem niedawno i teraz pykam w FF VIII po polsku;P
    Grałem jeszcze w Finala IX , X . X-2 , 12 ale VIII jest moją ulubioną
    Pozdrawiam wszystkich Finalowców:)

  • Ninja

    Zabawne że jak słyszę o FF to zawsze ktoś mówi o FF7, FF8, albo FFX ew FF9 a nikt nigdy nie pamięta o równie świetnych FF4 czy FF6. Ja niby zacząłem od FF1 ale ledwo o niego zawadziłem i tak naprawdę moim pierwszym był fantastyczny FF4, który pod pewnym względem przebija wszystkich następców. Następnie wziąłem się za jeszcze ciekawszego, acz również trochę rozczarowującego FF6 i również go pokochałem, a gromadki jaką miałem przyjemność grać do tej pory nic nie przebiło. FF5 był jak na FInala dość słaby, za to FF7 był genialny. W tej serii bez wątpienia jest jakaś magia(i nie mówię o zaklęciach;) ) I na moje oko nie można jednoznacznie stwierdzić która część jest najlepsza(no chyba że kwadrat zrobi Finala z fabułą na poziomie FF7 systemem na poziomie FF8, postaciami na poziomie FF6 i poziomem trudności na poziomie FF4)

  • Ninja

    W sumie to ja się nie dziwię że tak wielu fanow nie lubi tej części. Chyba tylko AC i TSW mają w sobie mniej z Final Fantasy. Wiele rzeczy zmieniono od systemu magii począwszy a na sposobie zdobywania kasy skończywszy, wielu dawnych znajomych jak Ramuh czy Murasame się nie pojawiło.Nie znaczy to że FF8 jest grą słabą, wręcz przeciwnie, jak chyba każda część serii jest bardzo udana, zaś system miał potencjał na zostanie jednym z lepszych. Co mnie wkurzyło w tej części? Niezbyt udana moim zdaniem komenda Draw, która mogła ssać zaklęć ile się chciało ale nie więcej niż 9 na raz, i w efekcie sporo walk to było 3/4 drawowania i 1/4 walki.
    Jednak mimo że nie nazwę tej części słabą, niezbyt przypadła mi do gustu. Głównie dla tego że to jest część zdecydowanie dla sentymentalnych, a ja taki na pewno nie jestem;) ale to bardziej subiektywna opinia.

  • Mixder

    2 razy przymierzałem się by to przejść i kończę po egzaminie Seed. Powód? Nie mogę znieść tego systemu walki, jakiegoś podpinania GFów i innych gówien. Właśnie to czyni tą część FF niezbyt fajną. Mam zamiar spróbować 3 raz. Może przeboleje, bo fabuła ciekawa :)

  • wierzcie lub nie ale wierze że Squall ma w sobie wiecej charakteru niż pieprzony Cloud ;]

  • Cloudistiq

    Akurat Cloud jest zdeczko lepszy bo squall ma sporo rzeczy tam gdzie słońce nie dociera a cloud taki bardziej towarzyski. W każdym razie nie dziwie się czemu squall taki jest jak grając w ff VIII widać było czemu nie chce za bardzo się on zaprzyjaźniać

  • wizardlvl80

    Kompletnie nie zgodzę się ze zdaniem, że miłość była motywem przewodnim FFVIII. Wystarczy spojrzeć na FFX, w które opowiada tylko o miłości, a w tle ma słabą historię. Poza tym, uczucie Squalla i Rinoy stopniowo nabiera tempa, gdy w FF7, czy FFX po prostu się zobaczyli i od razu się kochają(zwłaszcza FFX). Ósemka ma rewelacyjną fabułę, bardzo fajny świat i przede wszystkim – wyraziste postaci. Nie rozumiem również zarzutów co do systemu walki/rozwoju postaci (junction). Dla mnie nie było lepszego. Rzeczywiście słabszą stroną był przymus “drałowania” magii z potworków. Dla mnie gra życia.

  • Cloudistiq

    Poprawiam się dziś zacząłem grać w final fantasy X i uważam że jednak Tidus jest lepszy od Clouda i Squalla bardziej weselszy a nie taki ponury (jeśli chodzi o miłość to tu wygląda lepiej . Te miłosne historie z 7 i 8 jakoś mnie się nie podobały) jeśli miałbym zrobić top 10 najlepszych głównych postaci z final fantasy to Tidus zajmował by pierwsze miejsce zaraz po nim Cloud i Squall

  • huskykate

    Czy jeszcze gdzieś można kupić nieużywany FF8 na PC? Wszędzie szukam i brak nowej zafoliowanej gry. Czy będzie w ogóle jeszcze dostępna ta część?

  • blacky

    Człowieku… 14 lat po premierze gry? W jakim świecie ty żyjesz?

  • huskykate

    Można inaczej opowiedzieć. Wiem, że coś z 7 chyba chcą zrobić lub już zrobili. Może jakby powróciły byłby to ich najlepszy powrót.
    Moim zdaniem gry powinny zawsze być dostępne, przecież to XXI wiek!

  • eryk

    mam problem z czescia 8 . mianowicie zamulilem sie i nie zebralem kartki z lionheart’em z ostatniego epizodu laguny. jest szansa na zdobycie go pozniej – plissss hheeelllllpppppp mi

  • eryk

    mam problem z czescia 8 . mianowicie zamulilem sie i nie zebralem kartki z lionheart’em z ostatniego epizodu laguny. jest szansa na zdobycie go pozniej – plissss hheeelllllpppppp mi

  • Wystarczy zebrać odpowiednie przedmioty a pozycja Lionheart sama pojawi się w Junk Shopie

  • Wiatr1000

    4-5 razy na psx tyle samo a może i wiecej na emulatorze i raz albo 2 z spolszczeniem…

    Ogólnie 15 chyba razy przechodziłem tą grę.. Zawsze każdego roku lub co 2 lata muszę ją przejść tak samo jak 6, 7 i 9 :D To jest jak powietrze. Bez tego ja nie ŻYJĘ! :DD

  • Raxi

    FF8 w porównaniu do FF7 to lipa. Jako że dopiero co zacząłem grać w serie FF to FF8 jest u mnie drugi po FF7. Grafika, jak na rok premiery gry, jest słaba. Nie podoba mi się to że wszystko jest podobne do poprzedniczki tylko niektóre tekstury są lepsze. Poza tym najgorszym dla mnie minusem jest fabuła, totalnie do mnie nie przemawia. Po tym jak byłem zachwycony FF7 to jak grałem w FF8 byłem zawiedziony.

  • Wiktor

    Twierdzisz że grafika FFVIII w 1999 była słaba? Spoko. Jakie mamy podobieństwa w FFVII i FVIII? Są postacie które walczą i potwory. Chyba tyle. Inny system walki (brak limit barów, barrier barów), brak materii, inny rozwój postaci, brak zbroi i akcesoriów, craft’owanie broni, GF system, brak bulwo-rąk, dojrzalszy klimat. Długo by wymieniać. Czyli mam rozumieć to że nie podoba Ci się że są postacie i potwory + fabuła do Ciebie nie przemawia?

  • Raxi

    Nie chodziło mi o postacie i potwory tylko o to, że mechanika gry jest praktycznie identyczna. A fabuła ósemki naprawde mnie rozczarowała. Nie podoba mi się również stylistyka, wolałem kiedy postacie w grze są w formie mniej realistycznej. Co do postaci to też w FF7 są “lepsze”. Raczej chodzi mi o to, że bardziej jestem w stanie się przywiązać do Clouda niż do Squalla który jest dla mnie bardzo dziwny, taki nienaturalny wręcz…

  • Wiktor

    Raxi, już wyżej wypunktowałem Ci że jedyne co łączy mechanikę “siódemki” i “ósemki” to mieczyki, potworki i pasek ATB który zapełnia się z czasem. Reszta to zupełnie inna gra pod tym względem. Nawet przypominam sobie jak przesiadłem się z poprzedniczki na ósmą część to do 4 płyty nie potrafiłem przypiąć magii pod statystyki bo umiałem tylko na materiach grać. Jak na kolejna część serii to te gry są diametralnie inne. Porównaj sobie np.: pierwsze i drugie Gears’y, albo najnowszą Fifę i Fifę z przed pięciu lat.
    Fabuła jak fabuła. Albo Ci się podoba “ratujmy świat, meteor leci, idziemy bić ostatniego bossa pod ziemie” albo “panie Kitase, chyba przegieliśmy z podróżami w czasie”. Kto co lubi. Ja wolę “ósemkę” od “mesjasza”, bo jest dla mnie trochę dojrzalszy (ale oczywiście FF9 i FF6 są lepsze :D ).

  • KrzySiuSioSztof

    Może zapytam tak, co byście zmienili (dodali albo odjęli albo) w VIII gdyby remake taki jak w przypadku VII miał powstać??

  • ed

    Uśmierciłbym Squalla już w intrze i na jego miejsce wprowadził kogoś kto bardziej da się lubić.

  • ed

    No nie wiem, 7 miała idiotyzmy fabularne, ale takie bardziej typowe, że tak powiem do przełknięcia. Za to w 8 całkowicie pojechali i nawet, jeżeli pominie się Squalla (można go lubić lub nie) po bandzie i głupota goni głupotę.

  • Shineł

    Kurczę, tyle lat po premierze, a staruszka, jaką jest ósma część ff dalej jest aktualizowana. Naprawdę, szacunek za ciągłe starania :)

    Chciałbym też się wypowiedzieć w kwestii porównywania final fantasy VII oraz VIII.
    Jako, że VII jest dosłownie jedną z ostatnich części w jakie grałem (chronologicznie, odpowiednio VIII, X, IX, III, IV, V, VI, VII, XII), ominął mnie ten boom, jakim dawniej była historia Clouda. Dziś taka fabuła w moim odczuciu nie wydaje się świeża, a raczej przesadnie wyeksploatowana. Wiem, że może przemawiać przeze mnie nostalgia, ale uważam, że ósemka dużo lepiej się prezentuje ze względu na bardziej zaawansowaną wielowątkowość, oraz połączenie poszczególnych elementów historii odbywających się na różnych płaszczyznach czasowych w taki sposób, że są one składne i przyjemnie zaskakujące (jak chociażby poznanie prezydenta Eshtar). Wydaje mi się to wszystko również bardziej złożone, a postacie (jak ktoś już wspomniał w komentarzach) budują między sobą relacje, a nie po prostu, ni z gruchy, ni z pietruchy, są w sobie zakochani, bo tak trzeba.
    I tej kwestii obronię też Squalla. Prawda, wydaje się chłodniejszy i mniej przyjemny od Clouda, ale jednocześnie wraz z rozwojem historii odkrywamy jego poglądy i powody, które jeśli postaramy się zrozumieć, są całkiem sensowne. Bo to nie jest tak, że ma on wszystko tam, gdzie słońce nie dociera. Wręcz przeciwnie, chłopak jest dość mocno uczuciowy i tutaj na plus oceniłbym fakt, że Pan Squall, niczym ogr, ma warstwy :)
    Na koniec (jeżeli ktoś tutaj w ogóle dotarł, bo jeśli tak to gratulacje! :P) pragnę zaznaczyć, że wcale nie uważam 8’ki za najlepszą grę na świecie, kamień milowy czy cokolwiek. System junctionowania jak na mój gust jest źle skonstruowany ze względu na fakt, że w pewnym stopniu zniechęca do używania czarów, oraz wymusza ich farmienie. Pod tym względem dużo bardziej podoba mi się np. IX część. Niektórym dialogom także wiele brakuje do perfekcji według mojego skromnego zdania (zawsze mnie dziwiła pierwsza rozmowa Edei z Seiferem). Jednak za nic nie mogę powiedzieć, że jest gorsza od VII’ki. Jest zwyczajnie inna i kwestią indywidualną jest to, która część bardziej przypadnie komuś do gustu i w moim przypadku takowy pojedynek przez nokaut wygrywają perypetia nieprzyjemnego Pana ze szramą na nosie :)

  • Spelcast, naprawdę? Kopę lat od czasu porzucenia Diablo i polskiego Battlenet.

    Btw: sorry, ale już wyraziłeś swoją opinię na “tej niemieckiej stronie” ;).

  • Marysia

    to fruwanie w kosmosie… tzn wątek jest spoko ale jak Rinoa mi się kręci po raz 17 w orbicie to już mnie wkurza :(

  • KrzySiuSioSztof zjsl

    Łooo kurcze ktoś odpisał na moje pytanie z przed roku. Nom ale jak ktoś już odpisał to ja odpowiem. To tak odnośnie uśmiercania Squalla – ja go tam lubię. Zmienił bym jednak wiek postaci, bo 17 lat to jednak jakoś za mało na walkę z całym złem świata i taki poziom przeżyć jaki jest prezentowany. Wydaje się to bardziej być w niektórych momentach bardziej problemami dojrzewania (np. Squall – nie potrzebuje nikogo) – no chyba wiecie o co mi chodzi. A co do fruwania w kosmosie to mi się cała scena podoba nawet ten fragment z kręcenie na orbicie, a jak już coś zmieniać to ewentualnie to łapanie Rinoi przez Squalla (przyspieszyć je) ale to jakoś nie musowo. Tak od siebie jeszcze to ja bym zmienił system walki z turowego na taki jaki jest prezentowany w Dissidii. Może nie w stu procentach taki sam ale bardzo zbliżony. Oraz ewentualnie sposób nabijania poziomów 1000 exp na każdy level to jednak za duże ułatwienie. Mam też wiele innych pomysłów ale nie chce mi się pisać :)