Sephiroth

Jak na grę czerpiącą garściami z tradycji Final Fantasy przystało, w KH2 nie mogło zabraknąć dodatkowych superbossów. Mamy tu jednak lekki krok wstecz w porównaniu do pierwszej części, bo poza pucharami w Koloseum jest tu tylko jeden uberprzeciwnik. Ale za to jaki! Znany z FFVII Sephiroth powraca w kolejnym długim i paskudnie trudnym pojedynku z Sorą.

Gdzie go znaleźć?
Udajemy się do Radiant Garden (po zakończeniu tam fabuły) i lądujemy w Crystal Fissure. Zapisujemy tu grę. Następnie przechodzimy przez Great Maw do Dark Depths. Sephiroth już na nas czeka.

Przygotowania
Sora powinien już być na około 75-80 levelu i mieć Ultima Weapon. Do tego dajemy mu jak najlepsze pancerze i akcesoria, oraz cały zapas Elixirów. Z umiejętności, oprócz dużej ilości combosów włączamy Retaliating Slash, wszystkie Growth Abilities, Scan, Aerial Recovery, Combo/Air Combo Plusy / Boosty, Finishing Plus, Leaf Bracer, MP Rage, MP Haste, Defender, Once More, Second Chance (jeśli mamy). Jeżeli chcemy stosować się do mojej strategii, bierzemy też Berserk Charge. Na skróty ustawiamy oczywiście Elixir i Curagę.

Przeciwnik: Sephiroth
HP: 3000
Poziom trudności: bardzo trudny

Walka

Przeciwnik od razu rozpocznie z grubej rury – jego potężny atak zabierze nam mnóstwo HP, jeśli nie użyjemy wystarczająco szybko RC. Sephy lubi powtarzać później ten ruch, co jest irytujące, bo jego RC nie działa w powietrzu. Jeśli oberwiemy, od razu się leczymy. Ostrożnie atakujemy Sephirotha, bardzo uważając żeby nie wpaść w jego potężne naziemne combosy. Co innego z jego teleportowaniem się – gdy pojawi się za nami, dajemy mu się wybić w powietrze, po czym celujemy i w odpowiednim momencie wciskamy kwadrat, aby zaskoczyć przeciwnika kontrą w locie. Jeżeli musimy się leczyć, zaczynamy od Curagi – Elixiry używamy jedynie, gdy nie mamy MP. Dzięki Berserk Charge możemy atakować przeciwnika niemal niekończącymi się combosami, gdy ładuje się nam MP. To dobry sposób na “przeczekanie” tego niebezpiecznego momentu.

Gdy HP Sephirotha nieco spadnie, zacznie przywoływać swoje wredne magiczne kulki. Próbujemy odbijać przynajmniej część z nich. Powróci także Flare, które tym razem bardzo mocno przyciąga nas do siebie. Uważamy, aby nie być wówczas za blisko. To oczywiście nie wszystko – Sephiroth znów używa swojego legendarnego Heartless Angel, redukującego nasze HP do 1, a MP do 0. Do tego tym razem wznosi się w powietrze, gdy przygotowuje ten atak. Jedynym wyjściem jest błyskawiczne dotarcie do niego za pomocą Growth Abilities i walnięcie go Keybladem. Inaczej w najlepszym wypadku stracimy Elixir, a w najgorszym będziemy musieli zacząć od nowa.

Gdy przeciwnikowi zostanie mniej niż 5 pasków życia, rozpocznie się kolejna faza walki. Stanie się nieco szybszy i wredniejszy. Heartless Angel jest teraz wręcz wytchnieniem, bo o ile tylko zdążymy go przerwać, dostajemy szansę na bezpiecznego combosa. W końcu zobaczymy też ostatni atak Sephirotha – strzelanie meteorami. Jedyne, co nam tu zostaje to glidowanie z jednego końca areny na drugi, licząc że nie oberwiemy. Końcówka walki jest straszna – Sephiroth potrafi użyć dwa razy z rzędu swojego RCowego ataku, szaleje po całej arenie, machając mieczem na prawo i lewo oraz przywołuje swoje kulki. Jeżeli uda Ci się dotrzeć do samego końca, zapewne dostrzeżesz przerażającą wadę strategii opierającej się na Berserk Charge – otóż Sephirotha wykończyć można TYLKO finisherem, a to oznacza że musimy mieć wtedy MP, co przy ciągłej konieczności używania Curagi jest dość trudne. Wierzę jednak, że i wam uda się w końcu zwyciężyć.

Uwaga, to jeszcze nie wszystko. Po zwycięstwie otrzymamy 7 pasek Drive oraz prośbę od Sephirotha, aby przyprowadzić do niego Clouda. Odnajdujemy go na Marketplace, po czym udajemy się z powrotem do Dark Depths. Po scence z Cloudem, Sephym i Tifą otrzymamy Keyblade Fenrir, który bardzo przydaje się do niektórych minigier.