Strona 1 z 2

PlayStation

: ndz 15 mar, 2026 22:11
autor: Nienormalny_PS2
Pierwsza konsola Sony. Zbieranie szczęki z podłogi po oszałamiającym demie dinozaura i płaszczki w trójwymiarze. Nowatorskie podejście do kontrolera. Nowy i większy nośnik w postaci płyt CD, które wprawdzie potrzebowały więcej czasu na rozpakowanie danych niż kartridże, ale było to sprytnie ukryte pod legendarnym juz dzisiaj intro konsoli. I wreszcie najważniejsze - nowa era grania, z mnóstwem hitów w zupełnie innej jakości.

Szarak przyniósł ogrom różnorodności w grach, które śmiało przecierały szlaki. Cena konsoli u nas była równa miesięcznemu wynagrodzeniu wielu ludzi. Nie zabrakło jednak chętnych przez piractwo. Podczas gdy karmienie konsoli grami było wydatkiem około 200zł za nowość, "kopię zapasową" można było nabyć za 30zł, a nawet nagrywać samemu.

PlayStation, będąc kiedyś codziennością, dzisiaj zajmuje zasłużenie swoje miejsce odpoczynku w strefie retro. Zdobywając nieco ponad 100 milionów serc, jest na zawsze częścią pięknej i długiej historii gier.

Dzieciństwo wielu z nas. Budowanie i kształtowanie swoich preferencji w grach ubrane w czystą, bezstroską zabawę.
Jeśli macie swoje wspomnienia z szarakiem to zachęcam żeby się podzielić :568:

Re: PlayStation

: ndz 15 mar, 2026 22:24
autor: Go Go Yubari
Smuteczek, bo u mnie była dopiero 2 tym pierwszym plejakiem. To, ile mnie ominęło, żyje w mej świadomości po dziś. Miałam FFVIII na PC, ale prawdziwą przygodę z FF zaczęłam od X, przez ten brak PS. Na bank to z tego powodu, nie byłam w stanie zdzierżyć FFVII. Choć zaczynałam przygodę z graniem od dużo brzydszych gier.
Pamiętam, jak kiedyś innym dzieciakom zazdrościłam PS, a sama miałam bodajże Sega Mega z 3 grami.

Re: PlayStation

: ndz 15 mar, 2026 23:17
autor: Sephiria
Ja również o PS 1 nic nie powiem. Pierwsza moja konsola, nie licząc handheldów (oryginalny Game Boy) to Pegasus, czyli europejski klon NESa. Na temat PS1 to powinieneś gadać z Garnet. Ania to godzinami potrafiła o swoim pleyu opowiadać. Luci vel Lenneth też może być mocna w tym klimacie, bo Garnet i Lenneth akurat w tej kwestii to po jednych pieniądzach są.

Jeśli o mnie chodzi to jako pierwszy PS kupiłam sobie PS4. Trochę to trwało, bo się wahałam i przymierzałam jakieś pół roku i w sumie to mąż mnie zachęcał. Z perspektywy czasu nie żałuję, że do konsol wróciłam dopiero po około.... policzmy: Pegasusa sprzedaliśmy z bratem koło 1996 r., Playa kupiłam z mężem gdzieś we wrześniu (?) 2016 - czyli po 20 latach. Do FFXIII na Steama przywykłam, więc era PS3 totalnie lata mi i bzyka.

PS2 mam w sumie na swojej PS4 - nie licząc FFVII Re-bełt, to mam co trzeba: FFVIII-FFX-2 GOW III (kuźwa muszę ją skończyć, zacięłam się na tej "pozytywce"). No i moje ulubione perełki na PS4: GOW i GOW Ragnarok, Horizon Zero Dawn, MK X., SW Jedi Fallen Order

Potem przyszła PS5, choć twardo 2 lata się zarzekałam że nie kupie. Na PS5 w sumie siostrzeniec męża mnie namówił. No, a jak już konsola była to trzeba było w co na nią grać. Spiderman w pakiecie kompletnie mi nie podszedł więc w końcu, na szczęście sięgnęłam po FFXVI i SW Jedi Survivor

Re: PlayStation

: pn 16 mar, 2026 00:30
autor: Nienormalny_PS2
Go Go Yubari pisze: ndz 15 mar, 2026 22:24 Pamiętam, jak kiedyś innym dzieciakom zazdrościłam PS, a sama miałam bodajże Sega Mega z 3 grami.
Miałem podobnie z komputerem. Marzył mi się latami i do dziś pamiętam nawet jeden sen, że w kuchni (jak to w snach) postawiłem i byłem wniebowzięty mogąc w końcu grać.
A tak bardziej będąc przy ziemi, to w pamięci siedzą też etykiety Coca Cola na okres świąt bożonarodzeniowych. Może kojarzycie, przez kilka lat Coca Cola robiła nagrody za udział w konkursie - pierwsze miejsce to był właśnie komputer. Była też wieża Hi Fi, chyba discman? Było 5 nagród jeśli pamięć nie myli, a ostatnią były misie pluszowe. Później były tylko misie. A potem nie było nic i tak już zostało.
Sephiria pisze: ndz 15 mar, 2026 23:17 Na temat PS1 to powinieneś gadać z Garnet. Ania to godzinami potrafiła o swoim pleyu opowiadać. Luci vel Lenneth też może być mocna w tym klimacie, bo Garnet i Lenneth akurat w tej kwestii to po jednych pieniądzach są.
Chętnie, tylko niech najpierw wrócą :p

U mnie szarak pojawił się chyba w 1998. Demo dosłownie gwałciłem. Pięć gier, których krótki smak był rozwodniony na każdy możliwy sposób. W Gran Turismo jeździłem pod prąd, wymyślałem jakieś pościgi, ucieczki. W Metal Gear Solid dziecięca fantazja pisała mi co chwile nowe scenariusze i metody infiltracji bazy na Shadow Moses. Ograniczenia gry były kolorowane wyobraźnią. A potem zaczęło się kupowanie gier i mnóstwo zabawy. To właśnie na szaraku narodziła się u mnie miłość do jrpg, a wyboru nie brakowało.

Pegasusa to chyba każdy z nas miał przyjemność poznać. Słynne 168 in 1 :576: Ale było też trochę dobrych gier. Tom & Jerry, Goal 3, Mario, Dizzy, Mega Man. Duck Tales z kolei nauczyło mnie lizania ścian. Ukryte pomieszczenia to był tam chleb powszedni.
Kartridże kupowałem na ryneczku obok. Pan sprzedawca wiedział doskonale, że etykieta na grze nie zawsze idzie w parze z zawartością, więc obiecał wymienić, jeśli nie będzie się zgadzać. Tak też Nienormalny_Pegasus to wykorzystał przebiegle z dziecięcym urokiem. Kończył szybko gry jeśli były krótkie i wracał do pana sprzedawcy po wymianę :576:

A wszystko zaczęło się u mnie od Atari 2600 i River Raid.

Re: PlayStation

: pn 16 mar, 2026 17:54
autor: Sephiria
Nienormalny_PS2 pisze: pn 16 mar, 2026 00:30 A wszystko zaczęło się u mnie od Atari 2600 i River Raid.
Kung fu na automatach, Wilk i zając - zbieranie jajek na ruskiej gierce i Tetris na GB. To sa moje początki.

Re: PlayStation

: pn 16 mar, 2026 18:40
autor: Jaco
Moja historia z PSX zaczęła się, nie licząc grania u kolegi Pro Evolution Soccer i Colina 2, jakoś w 2000/2001 r., kiedy to dostałem w swoje ręce... emulator Bleem, który był beznadziejny, a potem VGS, który był super. To było niedługo po tym, jak odkryłem FFy (demo FFVIII na PC i ROM FFII - czyli FFIV - na SNESa). Pierwszą grą, w którą grałem na emu, był FF Tactics. A potem już leciał jeden jrpg za drugim. Kto wie, ile ich łącznie przeszedłem.

Ominęło mnie sporo klasyków, takich jak MGS, RE, SH i inne. Być może dlatego, że jednak grałem głównie na klawiaturze (dorobiłem się później też jakiegoś pada do PC, ale on chyba nie działał tak dobrze na emu), co nie było zbyt optymalne. Albo po prostu byłem tak wpatrzony w jrpgi, że nie miałem czasu na inne gry.

Jak się dorobiłem PS2, coś koło 2005, to w gry na PSX grałem już nie na emu, a na konsoli. Oczywiście piraty, bo jakże by inaczej. Nie było szans, by w tych czasach mieć kasę na oryginały (a pamiętacie, jak na Krypcie żeśmy szybko ucinali wszelkie tematy helpowe, jak ktoś napisał, że ma pirata? :D).

PS2… to w sumie temat na inny wątek, bo tutaj gadamy o szaraku, nie ma offtopowania, hie hie. A tak serio, to już za długo siedzę na WC i nie chcę się rozpisywać… ;p Następnie PSP i tutaj znowu zdarzało mi się jeszcze grać w gry z PSXa. Ostatnio chyba w okolicach 2018 przechodziłem FFIX!

Wracając do 2010, przyszła kolej na PS3. To już były czasy studiów i pracy, własnych pieniędzy, więc pierwsza nieprzerobiona konsola. I tutaj też zdarzało mi się grać w gry z PSXa. Ale już nie jrpgi. Miałem kilka oryginałów na CD, takich jak Crash 3, RE2, Tenchu 1 i 2, Tekken… 2 chyba, Fear Effect 2. I sobie w te części podrywałem i przechodziłem. Patrzcie, jak ponadczasowa jest ta konsola! (albo to moje uwielbienie do retro gier). Do tego kupowałem już oryginały w PS Store na PSX, zarówno gry, w które przeszedłem, jak i jrpgi, w które nigdy nie grałem (po dziś dzień;p). Chyba odezwało się we mnie sumienie i chciałem w końcu oddać trochę Square i innym kasę, którą "ukradłem", grając w piraty, hehe.

PS4 już nie kupowałem. Głównie dlatego, że miałem w tym czasie taki backlog gier (PSX, PS2, PS3, PSP, NDS i PC), że nie było sensu. A jakoś nie miałem parcia, by grać w nowości.

Ostatnio potrzebowałem kupić jakąś nowszą konsolę, by móc grać w Diablo IV (couch co-op). Padło na Xbox Series S, mój pierwszy X, bo był najtańszy (1000 zł nówka w 2024, z 2 padami). I powiem Wam, że beznadziejna jest ta konsola pod kątem UI/UX. W ogóle żeby kupić to Diablo (wersja cyfrowa oczywiście), to musiałem się nieźle namęczyć. Nie udało się na konsoli, nie udało na telefonie, chyba dopiero musiałem laptopa włączyć i tam wejść na sklep Microsoft… Ale już straciłem chyba wątek. O czym mieliśmy tu pisać? :> Kurde, nogi mi zdrętwiały na amen.

P.S.
Sephiria pisze: ndz 15 mar, 2026 23:17 Na temat PS1 to powinieneś gadać z Garnet. Ania to godzinami potrafiła o swoim pleyu opowiadać. Luci vel Lenneth też może być mocna w tym klimacie, bo Garnet i Lenneth akurat w tej kwestii to po jednych pieniądzach są.
Ma ktoś do dziewczyn kontakt? Widziałem, że Luci coś ostatnio scrobbluje na last.fm, to od razu do niej napisałem, by wbiła na Kff. Ale kto wie, czy przeczyta :>

Re: PlayStation

: pn 16 mar, 2026 18:57
autor: Nienormalny_PS2
Jaco pisze: pn 16 mar, 2026 18:40 Ominęło mnie sporo klasyków, takich jak MGS, RE, SH i inne.
Obrazek
Jaco pisze: pn 16 mar, 2026 18:40 Nie było szans, by w tych czasach mieć kasę na oryginały (a pamiętacie, jak na Krypcie żeśmy szybko ucinali wszelkie tematy helpowe, jak ktoś napisał, że ma pirata? :D).
Pewnie i to często nożyczki trzymała ta, które nie chce żeby jej mieszać do wspominek :-D

Re: PlayStation

: pn 16 mar, 2026 20:59
autor: Sephiria
Nienormalny_PS2 pisze: pn 16 mar, 2026 18:57
Jaco pisze: pn 16 mar, 2026 18:40 Ominęło mnie sporo klasyków, takich jak MGS, RE, SH i inne.
Jaco pisze: pn 16 mar, 2026 18:40 Nie było szans, by w tych czasach mieć kasę na oryginały (a pamiętacie, jak na Krypcie żeśmy szybko ucinali wszelkie tematy helpowe, jak ktoś napisał, że ma pirata? :D).
Pewnie i to często nożyczki trzymała ta, które nie chce żeby jej mieszać do wspominek :-D
Zanim Gosia nastała, to z nożycami latałyśmy ja i garnet. Chociaż ja byłam w tej kwestii bardziej pryncypialna niż Ania.

Re: PlayStation

: pn 16 mar, 2026 21:28
autor: Go Go Yubari
Ogólnie to moje granie do czasów Dead or Alive 2 (moja pierwsza gra na PS2, czyli moją pierwszą legitną konsolę, bo przemilczmy Sega Mega) opierało się na PC. Wspierał mnie też stary, gruby, żółty GameBoy (wciąż konsolka idealna, tęsknię).
Jak poczciwa, fat PS2 padła, kupiłam slim, którą zdążyłam odpalić chyba raz, bo kupiłam PS3.
Potem wleciała PS4, następnie klasycznie PS5. Mam Switcha, z którego mało korzystam, bo jak już robię klapen dupen przed tv, to (o ile w ogóle chxe mi się grać, bo z tym bywa różnie, czasem ponad pół roku nic nie odpalam)
Po drodze miałam PSP, NDS.

Mimo tylu lat grania, nie mam jakiejś mega super listy gier, które byłyby tak rozpierdzielające system, że do dziś miałabym je jakoś zakorzenione w sercu.

Era PS2 to FFX (X-2 nie doceniam, może jak zrobię replay, ale wątpię, bo key-mon), XII oraz Persona 4. Pamiętam P3, SC3, DoA2 i masę innych gier, ale one nie były tak istotne.
PS3 dało mi Dragon Age Inkwizycję, która to jest moją comfort grą, idealną na gorsze dni. TLOU, które kocham, a soundtrack na płycie godnie towarzyszy mi co jakiś czas.
PS4 zapoczątkowało mój fun z FFXIV. Dało TLOU 2, które było pierwszą grą, na której wręcz łkałam. Końcowa walka Ellie i Abby wydoiła mnie psychicznie, jak nic wcześniej.
PS5 dało mi grę, którą będę kochać i wielbić do śmierci, a która jest, póki co, w moim top 10 - Clair Onscur: Expedition 33. I nie, nie przeszłam Baldura, choć Akt 1 zaczynałam ze 20x. W tym roku nadrobię, może. Cyberpunk także czeka w szufladzie.
Nigdy nie odpaliłam FFXV, nie czuję potrzeby, ale XVI totalnie mnie zachwyciła.

Powróciwszy na forum zauważyłam, że Krypta bardzo nakręcała mnie na granie. Miałam z kim gadać o grach, przeżywać. Czytanie/oglądanie recenzji, wymiana komentarzy na fb, czy coś, to nie to samo. Jasne, teraz też mam z kim porozmawiać, luv you Ivy, ale power wielkiej grupy dyskusyjnej ze stałymi użytkownikami - to były czasy, teraz nie ma czasów. Lmao.

Re: PlayStation

: pn 16 mar, 2026 21:48
autor: Sephiria
Go Go Yubari pisze: pn 16 mar, 2026 21:28 (...) Po drodze miałam PSP, NDS.

(...) PS4 zapoczątkowało mój fun z FFXIV. Dało TLOU 2, które było pierwszą grą, na której wręcz łkałam. Końcowa walka Ellie i Abby wydoiła mnie psychicznie, jak nic wcześniej.
PS5 dało mi grę, którą będę kochać i wielbić do śmierci, a która jest, póki co, w moim top 10 - Clair Onscur: Expedition 33. I nie, nie przeszłam Baldura, choć Akt 1 zaczynałam ze 20x. W tym roku nadrobię, może. Cyberpunk także czeka w szufladzie.
Nigdy nie odpaliłam FFXV, nie czuję potrzeby, ale XVI totalnie mnie zachwyciła.
O tak - pamiętam, że kiedyś miałaś szał na PSP. Wypowiadałaś się o niej w superlatywach. Były nawet momenty, że zastanawiałam się nad kupnem, ale szybko mi przeszło.

Dla mnie PS4 to przede wszystkim 3 gry: Horizon Zero Dawn, GOW 2018 i MK X. Owszem PS4 kupiłam dla FF XV, ale ta gra stoi w cieniu tych trzech wymienionych wcześniej. Czas w FF XV głównie spędzam na.... łowieniu ryb :D Stray w sumie kupiłam na piątkę, ale mam też wersję dla PS4. Muszę z moim do niej wrócić kiedyś.

FFXVI - dobry wybór, Gosia. Obawiałam się spłycenia a la XV, bo system walki miał być podobny do XV. Ale kilka video z YT przekonało mnie, że warto dać XVI szansę. No i nie rozczarowałam się. Postacie są dużo głębsze i gra o wiele bardziej wciąga. Latanie wokół Dalimil troche przypominało mi wędrówki po pustyni Aranoch w okół Lut Gholein w Diablo 2. A sentyment do D2 mam do dziś.

Re: PlayStation

: pn 16 mar, 2026 22:50
autor: Nienormalny_PS2
Sephiria pisze: pn 16 mar, 2026 20:59 Zanim Gosia nastała, to z nożycami latałyśmy ja i garnet. Chociaż ja byłam w tej kwestii bardziej pryncypialna niż Ania.
Tak, pamiętam :584:
Go Go Yubari pisze: pn 16 mar, 2026 21:28 Powróciwszy na forum zauważyłam, że Krypta bardzo nakręcała mnie na granie. Miałam z kim gadać o grach, przeżywać. Czytanie/oglądanie recenzji, wymiana komentarzy na fb, czy coś, to nie to samo. Jasne, teraz też mam z kim porozmawiać, luv you Ivy, ale power wielkiej grupy dyskusyjnej ze stałymi użytkownikami - to były czasy, teraz nie ma czasów. Lmao.
Też są czasy, ale nieco inne. Może po prostu brakuje Ci jakiejś społeczności czy większej grupy znajomych w temacie gier. Aczkolwiek sądząc po tym co pisałaś, nie jesteś jakimś zapaleńcem do grania. Dla kontrastu, ja gram sporo i siedzę na grupie znajomych z neta ponad 6 lat - w oparciu o gry, bo poznaliśmy się właśnie w takich okolicznościach. Spotkaliśmy się klika razy. Tyle lat codziennych śmieszków, wymiany opinii, doświadczeń, nawet tematów bardziej poważnych, to wszystko mocno dociera i buduje kontakty. Po takim czasie to bardzo fajna ekipa. Rozmawiamy dosłownie na każdy temat i co jest dla mnie najcenniejsze - każdy ma do wszystkiego dystans. Swobodnie i z jajem.

A skoro lecimy szerzej z naszą przeszłością, to u mnie na początku był wspomniany Atari 2600, zastąpiony później przez Atari 65XE. Jeśli dostałem godzinę na granie od rodziców, 15 minut czekałem na wgranie się gry. Czasami był błąd, więc ponowne 15 minut czekania. To uczyło podstaw negocjacji, jak wydłużyć czas grania :576:
Następnie był doskonale znany Polakom Pegasus, a później szarak rozpalił w piecu na dobre. PS2 mam 3 sztuki, każda ze swoją historią. Nick prawdę Ci powie :-D. PC, PSP, Xbox360, PS3 i historia zatrzymuje się narazie na PS4. O grach wspominać nie będę, bo bym zanudzał Was ilością i opisywaniem swoich wrażeń :576:

Re: PlayStation

: wt 17 mar, 2026 08:22
autor: Go Go Yubari
Go Go Yubari pisze: pn 16 mar, 2026 21:28 Powróciwszy na forum zauważyłam, że Krypta bardzo nakręcała mnie na granie. Miałam z kim gadać o grach, przeżywać. Czytanie/oglądanie recenzji, wymiana komentarzy na fb, czy coś, to nie to samo. Jasne, teraz też mam z kim porozmawiać, luv you Ivy, ale power wielkiej grupy dyskusyjnej ze stałymi użytkownikami - to były czasy, teraz nie ma czasów. Lmao.
Też są czasy, ale nieco inne. Może po prostu brakuje Ci jakiejś społeczności czy większej grupy znajomych w temacie gier. Aczkolwiek sądząc po tym co pisałaś, nie jesteś jakimś zapaleńcem do grania.
[/quote]
Mam fazę, albo nie mam. Przeszłam E33 3x z rzędu i od pół roku cokolwiek tknę, to po 5 minutach mi się odechciewa. Zupełna norma w moim przypadku. Coś do przeczekania. Dispatch przeszłam w tym czasie i tyle.

Re: PlayStation

: wt 17 mar, 2026 09:31
autor: Krakers
Go Go Yubari pisze: wt 17 mar, 2026 08:22 cokolwiek tknę, to po 5 minutach mi się odechciewa. Zupełna norma w moim przypadku. Coś do przeczekania. Dispatch przeszłam w tym czasie i tyle.
Niestety tez to mam, nawet E33 jeszcze u mnie nie zassało. Ale przyznam ze w FF7 RB spędziłem 100h więc powiedzmy ze wyrobiłem normę.

Co do pierwszego PlayStation to grałem tylko u kolegi. Byłem zagorzałym PeCetowcem (i nie było mnie stać na dodatkową konsolę) i dopiero FFX mnie na Playstation 2 przyciągnęło. Ale jakiś czas temu spełniłem swoje marzenie i kupiłem sobie pierwszego szaraczka by odpalić na nim Finala. Ale skończyło się na ograniu FF9 na PS3. Za krótkie kable do padów.

Re: PlayStation

: wt 17 mar, 2026 10:00
autor: Nienormalny_PS2
Krakers pisze: wt 17 mar, 2026 09:31 Ale jakiś czas temu spełniłem swoje marzenie i kupiłem sobie pierwszego szaraczka by odpalić na nim Finala. Ale skończyło się na ograniu FF9 na PS3. Za krótkie kable do padów.
Kiepsko też leżą w dłoni już dzisiaj. Kształt kontrolera to była wprawdzie rewolucja, ale obecnie sprawia mały dyskomfort. Może jeśli ktoś ma mniejsze dłonie to nie będzie odczuwać tego tak bardzo, jeśli w ogóle. Ale pady przez lata jednak "rosły" i powrót do starego może być odczuwalny.
Go Go Yubari pisze: wt 17 mar, 2026 08:22
Mam fazę, albo nie mam. Przeszłam E33 3x z rzędu i od pół roku cokolwiek tknę, to po 5 minutach mi się odechciewa. Zupełna norma w moim przypadku. Coś do przeczekania. Dispatch przeszłam w tym czasie i tyle.
A to wiadomo, nastrój, forma gracza :p Bardziej chodziło mi o całą otoczkę wokół tego wszystkiego - do dzielenia z ludźmi.

Re: PlayStation

: wt 17 mar, 2026 10:14
autor: Go Go Yubari
Fakt, sporo w tym aspekcie dała mi XIV. Grunt to iść na dungeon z ludźmi, którzy nie wiedzą, że można spaść z areny - bonding time lmao.
Myślę, że sporo wynika też z tego, jak rozrósł (i rozdrobnił zarazem) się internet. Ilu jest twórców, ile platform, ile konsol i gier. Jak już, to właśnie mmo bardziej zrzesza ludzi, niż pojedyncze tytuły.
Skondensowana głównie do FF Krypta, gdy wszyscy przeżywaliśmy wychodzenie kolejnych części równocześnie, to było coś nie do podrobienia.
Dodajmy także, że są też inne rzeczy, niż gry. Potęga streamingu (i vpn) sprawia, że nie oglądamy jednego odcinka tygodniowo (z wyjątkami), a wybór mamy kolosalny.
Już abstrahując od faktu, że jesteśmy w takim, a nie innym wieku i życie jest inne.
Więc tak, kiedyś to było. Lmao