Moja historia z PSX zaczęła się, nie licząc grania u kolegi Pro Evolution Soccer i Colina 2, jakoś w 2000/2001 r., kiedy to dostałem w swoje ręce... emulator Bleem, który był beznadziejny, a potem VGS, który był super. To było niedługo po tym, jak odkryłem FFy (demo FFVIII na PC i ROM FFII - czyli FFIV - na SNESa). Pierwszą grą, w którą grałem na emu, był FF Tactics. A potem już leciał jeden jrpg za drugim. Kto wie, ile ich łącznie przeszedłem.
Ominęło mnie sporo klasyków, takich jak MGS, RE, SH i inne. Być może dlatego, że jednak grałem głównie na klawiaturze (dorobiłem się później też jakiegoś pada do PC, ale on chyba nie działał tak dobrze na emu), co nie było zbyt optymalne. Albo po prostu byłem tak wpatrzony w jrpgi, że nie miałem czasu na inne gry.
Jak się dorobiłem PS2, coś koło 2005, to w gry na PSX grałem już nie na emu, a na konsoli. Oczywiście piraty, bo jakże by inaczej. Nie było szans, by w tych czasach mieć kasę na oryginały (a pamiętacie, jak na Krypcie żeśmy szybko ucinali wszelkie tematy helpowe, jak ktoś napisał, że ma pirata? :D).
PS2… to w sumie temat na inny wątek, bo tutaj gadamy o szaraku, nie ma offtopowania, hie hie. A tak serio, to już za długo siedzę na WC i nie chcę się rozpisywać… ;p Następnie PSP i tutaj znowu zdarzało mi się jeszcze grać w gry z PSXa. Ostatnio chyba w okolicach 2018 przechodziłem FFIX!
Wracając do 2010, przyszła kolej na PS3. To już były czasy studiów i pracy, własnych pieniędzy, więc pierwsza nieprzerobiona konsola. I tutaj też zdarzało mi się grać w gry z PSXa. Ale już nie jrpgi. Miałem kilka oryginałów na CD, takich jak Crash 3, RE2, Tenchu 1 i 2, Tekken… 2 chyba, Fear Effect 2. I sobie w te części podrywałem i przechodziłem. Patrzcie, jak ponadczasowa jest ta konsola! (albo to moje uwielbienie do retro gier). Do tego kupowałem już oryginały w PS Store na PSX, zarówno gry, w które przeszedłem, jak i jrpgi, w które nigdy nie grałem (po dziś dzień;p). Chyba odezwało się we mnie sumienie i chciałem w końcu oddać trochę Square i innym kasę, którą "ukradłem", grając w piraty, hehe.
PS4 już nie kupowałem. Głównie dlatego, że miałem w tym czasie taki backlog gier (PSX, PS2, PS3, PSP, NDS i PC), że nie było sensu. A jakoś nie miałem parcia, by grać w nowości.
Ostatnio potrzebowałem kupić jakąś nowszą konsolę, by móc grać w Diablo IV (couch co-op). Padło na Xbox Series S, mój pierwszy X, bo był najtańszy (1000 zł nówka w 2024, z 2 padami). I powiem Wam, że beznadziejna jest ta konsola pod kątem UI/UX. W ogóle żeby kupić to Diablo (wersja cyfrowa oczywiście), to musiałem się nieźle namęczyć. Nie udało się na konsoli, nie udało na telefonie, chyba dopiero musiałem laptopa włączyć i tam wejść na sklep Microsoft… Ale już straciłem chyba wątek. O czym mieliśmy tu pisać?

Kurde, nogi mi zdrętwiały na amen.
P.S.
Sephiria pisze: ndz 15 mar, 2026 23:17
Na temat PS1 to powinieneś gadać z Garnet. Ania to godzinami potrafiła o swoim pleyu opowiadać. Luci vel Lenneth też może być mocna w tym klimacie, bo Garnet i Lenneth akurat w tej kwestii to po jednych pieniądzach są.
Ma ktoś do dziewczyn kontakt? Widziałem, że Luci coś ostatnio scrobbluje na last.fm, to od razu do niej napisałem, by wbiła na Kff. Ale kto wie, czy przeczyta
