Strona 1 z 1

Powrót do przeszłości gracza na papierze

: sob 14 mar, 2026 08:28
autor: Nienormalny_PS2
Retro zawsze wraca. Gry oferują remastery i remake'i, a stare magazyny jak PSX Extreme czy Secret Service reedycje swoich numerów i nie tylko.
Są wydania specjalne, gdzie ten pierwszy traktuje tylko i wyłącznie o jednym sprzęcie z perspektywy lat, zmieniając tytuł pod omawianą platfotmę jak PS2 Extreme, Amiga Extreme itd. Wspomina jej narodziny, odcisk, przytacza różne ciekawe historię z nią związane. Topowe gry są ponownie recenzowane z pozycji dzisiejszego gracza.

Oprócz tego, papier przypomina o sobie też w formie książek. Zajedwabista książka Kompendium PSX, majaca okolo 370 stron i kawał ciężkiej (dosłownie!), pięknej historii szaraka. Kiedy wziąłem ją do rąk pierwszy raz to czułem, że trzymam solidny kawał przeszłości tej wspaniałej konsoli. Co prawda jest naładowana grafikami, a wiadomo tyle obrazów png swoje waży!

Obrazek
. . .
. . .
:573:

Obrazek

Inna propozycja, Zagrajmy jeszcze raz, od Arhna, którego może ktoś kojarzy z Youtube.

Obrazek

Rzucam się na te magazyny i książki jak Jaco na pole z hasłem do Krypty :> Będąc nostalgicznym potworem kupiłem także książki o trylogii Metal Gear Solid i Resident Evil.

Miło jest powspominać na papierze te wszystkie platformy i ich gry. Wpływ na branżę, sukcesy i ich autorzy, wywiady, różne problemy, kwestie techniczne, smaczki zza kulis.
Zachęcam do sprawdzenia, jeśli ktoś ma zajawkę :064:

Re: Powrót do przeszłości gracza na papierze

: sob 14 mar, 2026 21:58
autor: Sephiria
Nadal mam zabezpieczoną swoją kolekcję Secret Service :), Zresztą zin SS-NG to powód, że tu w ogóle trafiłam.

Re: Powrót do przeszłości gracza na papierze

: ndz 22 mar, 2026 00:51
autor: Jaco
Tak się nie raz zastanawiałem, czy jest sens kupować tego typu książki. Znowu mamy tutaj element nostalgii, czyli zawsze miło jest poczytać o ulubionych tytułach czy powspominać, jak to kiedyś było (w temacie giercowania). Już mnie NPS2 prawie przekonał, już szykowałem blika, ale się jednak zatrzymałem w połowie drogi.

Lubię nostalgię, lubię wydawać kasę na nostalgię, ale też z drugiej strony nie lubię zbytniego zbieractwa. Już się trochę "rzeczy" człowiek dorobił przez te niemal 40 lat i się muszę dobrze zastanowić, czy kolejna rzecz, jak chociażby książka (na którą nie mam zresztą miejsca na Kallaxach z IKEA, a mam ich kilka), jest mi na pewno potrzebna. Inna sprawa, że znaleźć czas, by siąść i poczytać książkę, jest mi ostatnio ciężko. A jak już znajdę, to wolę jednak sobie poczytać jakąś literaturę, ale tą piękną (w końcu próbuję m.in. doczytać wszystkie części Świata Dysku).

No i druga rzecz - a nie, już trzecia, ale trochę się powtórzę - lubię nostalgię. Ale łądują w nas tą nostalgią z każdej strony, trochę do porzygu, więc gdzieś trzeba sobie powiedzieć "Jaco, ty debilu, no daj se spokój" (tzn. Wy sobie mówcie coś innego, jeżeli ma to podziałać:D). Chyba jednak zostanę przy YT, jak tylko mnie najdzie ochota na wspominki. No i jak już Kff wróciło, to zawsze można sobie tutaj pogadać :) Plus już sporo się naoglądałem filmów czy naczytałem różnego rodzaju Wiki na tematy gier/konsol z lat 80./90., albo dot. serii, które mnie interesują, że śmiem wątpić, bym znalazł coś nowego w tych książkach, o których pisze Nienormalny (but no hard feelins, bro! Nie stracę przez to możliwości zakosztowania Twej nieziemskiej jajecznicy, right? :>).

Re: Powrót do przeszłości gracza na papierze

: ndz 22 mar, 2026 08:31
autor: Nienormalny_PS2
Zbieractwo, to jest właśnie to. Są tacy, dla których pudełko po grze to śmieć, a magazyny o grach to makulatura. Potem jestem ja, mający pudełeczka do różnych platform, konsole, stare magazyny lub nowe, które traktują o przeszłości gracza do pary z książkami.

Obrazek

Ale masz rację, miejsce jest ograniczone. Słusznie zauważyłeś też, że teraz nostalgia w świecie gracza to niezła krowa do wydojenia. Ja z kolei zawsze lubiłem wracać do przeszłości, a że lubię zbieractwo to otaczam się nim na ile mogę.

Czas na czytanie książki - znowu trafiony. Filmik z Youtube zapewni tę samą wiedzę szybciej i lżej, a dzisiaj autorzy naprawdę tworzą świetne materiały na miarę telewizyjnych filmów dokumentalnych - też czasami oglądam. Tutaj niewątpliwie świetnym atutem jest muzyka, która dobrana sensownie dodatkowo podkręca zajawkę.
Ale tak jak rozmawialiśmy, ja mam radochę z samego faktu trzymania papieru, tymbardziej w obecnych czasach zalewu zawartości cyfrowej. Namacalność fizycznego wydania, książeczki w pudełkach, magazyny zawierające informacje o grze zanim mogło się ją zobaczyć czy takie książki to dla mnie zawsze miły skok do tyłu. I prawdą jest, że oglądając różne ciekawostki chłoniesz te informacje, które potem mogą się powtarzać w takiej książce. Sam wiem. Ale jest też punkt widzenia autora, wywiady z ludźmi branży gier czy nawet kolejne informacje, na które wcześniej nie trafiłeś, a to wszystko ubrane dla odmiany w papier. Jest to dla mnie mile święto bo nigdy nie czytam z bomby, przed snem itp., tylko kiedy zegarek mnie nie goni i mam czystą głowę - wtedy puszczam sobie jakieś lofi czy vaporwave, moze olejki zapachowe i relaks. Dostajesz to samo, ale w nieco innych okolicznościach. Ile takich dni jest w roku? Niewiele :576: Ale dlatego czyta mi się wtedy jeszcze bardziej przyjemnie.
Jaco pisze: ndz 22 mar, 2026 00:51 Nie stracę przez to możliwości zakosztowania Twej nieziemskiej jajecznicy, right? :>).
Ależ skąd!

Obrazek