Nowe FF7 - Remake, Rebirth - co sądzicie :)
: czw 12 mar, 2026 20:08
Jestem ciekaw czy graliście w reedycję siódemki. Ja się świetnie bawiłem, ukończyłem obie, chociaż nie mam ambicji skończyć ich "na platynę". Moogle mnie męczą :D
Najlepszy Polski Poradnik Final Fantasy
https://k-ff.com/phpBB3/
Grałem w czasach X360 i ponownie z dwa lata temu chyba. Bardzo dobra gra.
O to to to.andchaos pisze: ndz 15 mar, 2026 10:36 Ogólnie mocno rażące w oczy zmiany scenariuszowe i reprezentacja postaci oraz charakterów mocno odpłynęła w poczucie płaszczenia się (cringe),
od udziecinnienia Reda XIII do tańczącego klubu łysych itd. Grupa terrorystyczna wysadza reaktor, niszcząc dostawę energii do 1/8 społeczeństwa Midgar, ale w trakcie idą na misję uboczna ratowania kotków... i tego typu rzeczy łamią dla mnie imersję świata.
Co cóż, wizualnie piękne, ale jeśli chodzi o ogrywanie, to jest zbyt wiele gier które dla mnie maja pierwszeństwo teraz do ogrania, jak np. Last Remnant, Lost Odyssey, Battle Chasers: Nightwar, a chociażby nawet Legrand Legacy.
Imo to była główna rzecz która mnie przyciąga do jrpgow od zawsze- przeplatanie nastrojowych, poważnych momentów z absurdem, jakby to była najbardziej naturalna rzecz. Honeybee Inn było tak uroczo "whymsical" na tle odbijającej codzienności. Siłownia byłaby kolejną denerwującą mini gierką gdyby nie te ta muzyka i design postaci. Mini gry z gliding chocobo nic by nie uratowało..Krakers pisze: ndz 15 mar, 2026 14:15 A to ciekawe, że tak to widzicie. Dla mnie FF7 zawsze miało taki "goofy" charakter. Honeybee Inn, gesty Barreta, czy postać Cat Sith - wydaje się, że to zostało odtworzone zgodnie z oryginalnym zamysłem twórców. Co więcej, narzekałbym na mini gierki w FF7 Rebirth, gdyby nie to, że te w oryginale też mnie denerwowały i były głupkowate wiec zostało to utrzymane.