: czw 26 sty, 2006 20:34
Faris ma rację, porządna jakościowo wersja Shamballi już od jakiegoś czasu krąży w sieci.
Gdzieś tu się gubi powaga sytuacji. O.o
XDD
Btw, już od jakiegoś czasu miałam coś skrobnąć o mandze 'Vagabond'. Dla miłośników pozycji samurajskich jest to bardzo fajny tytuł. Główny bohater to młody, wyjątkowo utalentowany szermierz, który po przegranej bitwie (Sekigahara) i kilku dodatkowych komplikacjach staje się ściganym roninem. O fabule trudno mi coś więcej powiedzieć, bo dalsze tomy mangi oglądałam tylko w wersji włoskiej. W Polsce ukazały się na razie dwie pierwsze części. Polecam. 'Vagabond' zawiera wszystko to, co zawierać powinien: tajemniczego, charyzmatycznego bohatera, klimaty dawnej Japonii, odrąbywane kończyny i hektolitry posoki, trochę seksu (czemu nie widzę na okładce ograniczenia wieku?) i sporą dawkę lekkostrawności. Nie jest to bynajmniej głębokie dzieło filozoficzne, ale na rozrywkę nadaje się w sam raz.
Heh, Hilter w stylu FMA jest rozbrajający. Wyobraź sobie Winry. Taaaak. A teraz wyobraź sobie Hiltera. Przypominam, ta sama kreska.Ireth pisze:No i zaintrygował mnie ten Hitler.
Gdzieś tu się gubi powaga sytuacji. O.o
Owszem. Anime jest bardziej 'tragiczne', manga jest nastawiona głównie na humor i akcję. Parę pomniejszych zmian fabularnych. Plus zupełnie inna postać Eda, który w mandze robi przede wszystkim za zimnego drania o sadystycznych skłonnościach. :]Ireth pisze:BTW mam zamiar się teraz zabrac za mangę, poszukam sobie róznic pomiedzy mangą i anime, no i przypomne całośc. Z tego co słyszałam to manga jest nieco bardziej humorystyczna niż anime
No właśnie, czego nam więcej trzeba? *__*Faris pisze:Ta kolorystyka i wygląd Eda *__*
XDD
Btw, już od jakiegoś czasu miałam coś skrobnąć o mandze 'Vagabond'. Dla miłośników pozycji samurajskich jest to bardzo fajny tytuł. Główny bohater to młody, wyjątkowo utalentowany szermierz, który po przegranej bitwie (Sekigahara) i kilku dodatkowych komplikacjach staje się ściganym roninem. O fabule trudno mi coś więcej powiedzieć, bo dalsze tomy mangi oglądałam tylko w wersji włoskiej. W Polsce ukazały się na razie dwie pierwsze części. Polecam. 'Vagabond' zawiera wszystko to, co zawierać powinien: tajemniczego, charyzmatycznego bohatera, klimaty dawnej Japonii, odrąbywane kończyny i hektolitry posoki, trochę seksu (czemu nie widzę na okładce ograniczenia wieku?) i sporą dawkę lekkostrawności. Nie jest to bynajmniej głębokie dzieło filozoficzne, ale na rozrywkę nadaje się w sam raz.