: wt 15 gru, 2009 17:00
Akurat to nie do końca prawda, za błędy merytoryczne (typu właśnie Telimena z Frodem) są odejmowane punkty.
Najlepszy Polski Poradnik Final Fantasy
https://k-ff.com/phpBB3/
This. Już matury ścisłe są lepsze, bo tam (przynajmniej na poz. rozszerzonym) nawet karty wzorów dupy nie ratują, jeśli człowiek nie wie o co chodzi. Natomiast co do j. polskiego - doszedłem do wniosku, że nie ma sensu czytanie lektur, bo znając dobrze treść będzie się pisało wypracowanie raczej na podstawie własnych przemyśleń, a nie tak, jak tego chce egzaminator...Go Go Yubari pisze:Kiedyś w szkołach przekazywano wiedzę, teraz przekazuje się "co miał na myśli KLUCZ".
Życzę ci byś nie przejmował się zbytnio swoją nieuchronną porażką.Ababeb pisze:Życzcie nam szczęścia.
Dzięki.kilmindaro pisze:Życzę ci byś nie przejmował się zbytnio swoją nieuchronną porażką.Ababeb pisze:Życzcie nam szczęścia.
Matmę spieprzyłem przez głupi błąd który skosił mi całe zadanie. A polski... ja nadal twierdzę, że ktoś pomylił prace >_>
Matma: 100%P, 88%R
Fizyka: 83%R
Angielski: 100%PPis 100%PUst 99%RPis 100%RUst
Polski: 90%PUst i... STO PROCENT Z PISEMNEJ O_o
Ja pierdziu. Jeśli się opierniczałeś cały dzień jak poprzednio, o czym parę razy wspominałeś, to pozwól mi zadać pytanie: z jakiej jesteś planety? Jak długie mają tam doby?dark_raven pisze:Matma: 100%P (...)
Angielski: 100%PPis 100%PUst 99%RPis 100%RUst
Polski: 90%PUst i... STO PROCENT Z PISEMNEJ O_o
whatdark_raven pisze:Matmę spieprzyłem
Chciałem mieć 100, jak na gimnazjalnymAbabeb pisze: what
Niby odkąd przestałem być nołlajem opierdalam się jeszcze bardziej, bo nawet w domu nie siedzę. Ale za nic nie rozumiem tego polskiego. Nigdy w życiu (w sensie w liceum) nie napisałem wypracowania na więcej niż 80%, wszystkie próbne były w granicach 60-75.Ababeb pisze: Ja pierdziu. Jeśli się opierniczałeś cały dzień jak poprzednio, o czym parę razy wspominałeś, to pozwól mi zadać pytanie: z jakiej jesteś planety? Jak długie mają tam doby?
94% angielski PPis, 91% angielski RPis u mnie. Na obydwu poziomach z ustnego 80%. Tu nie mam się co martwić.dark_raven pisze:A matma podstawowa i angielski to naprawdę prosty jest, połowa ludzi u nas miała w okolicach setek.
o_Odark_raven pisze:Matma: 100%P, 88%R
Fizyka: 83%R
Angielski: 100%PPis 100%PUst 99%RPis 100%RUst
Polski: 90%PUst i... STO PROCENT Z PISEMNEJ O_o
Za to z Tobą będę, jeżeli z matmy masz mniej niż 20%, a z polaka mniej niż 60Ababeb pisze:Jakoś poszło. Dziwi mnie rozbieżność poziomów. Z matmy rozszerzonej nie zdobyłem dość punktów (za co dark_raven nazwie mnie debilem), ale z podstawy mam 92%. Ciekawe, czy to z powodu mojego debilizmu, czy po prostu byłem zmęczony. Jeśli to pierwsze, to zastanawiam się, jak to się odbije na rekrutacji studentów na uczelniach.
Z tematów na polskim były "Świętoszek' i "Zdążyć przed Panem Bogiem", z czego wybrałem ten drugi. Zdałem, choć nie najlepiej, to pewnie przez wyjście z wprawy w laniu wody i ogółem pisania długich tekstów.
Jeżeli chodzi o sprawdzanie wiedzy to się zgodzę, bardzo średnio się to... sprawdza. Jednak żeby był dla debili... Podstawowy tak na 60-70% (zależy w sumie od arkuszy, czasami mniej, czasami więcej) to jak najbardziej, ale rozszerzony już dla debili nie jest.Go Go pisze:Ah, ta nowa matura. Ja i tak zawsze będę się trzymała zdania, ze to egzamin dla debili. sorry, bez urazy, ale stara matura to dopiero kosiła i sprawdzała wiedzę.
Jak najbardziej, jeżeli chodzi o polski to jest dokładnie tak jak napisałaś. Ale mi chodziło ogólnie, o wszystkie przedmioty. Najlepsze jest w ogóle to, że mając temat typu "scharakteryzuj postać Boryny" jeżeli nie napiszesz co to był pozytywizm + cechy charakterystyczne tegoż, to już tracisz masę punktów... jak nie masz odpowiednio wykutego klucza to się w życiu nie domyślisz, że coś takiego trzeba tam zawrzeć... paranoja (dokładnie coś takiego ja miałem na maturze...).Go Go Yubari pisze:Jaco, ale powiedzmy sobie szczerze - wykujesz klucz i po sprawie. Możesz napisać, ze Telimena była żydówką z Urugwaju i Ci nie uznają tego jako błąd, bo napisałeś też odpowiedź "z klucza". Ja musiałam na maturę ustną umieć tyle, ze do dziś pamiętam cześć z tego co wtedy kułam.
Jest jeszcze gorzej, bo uczelnie takich studentów mimo wszystko przepuszczają z roku na rok; ba! dają im nawet tytuły naukowe. I potem taki analfabeta uczy Twoje dzieci, bo uprawnienia ma... yeah. A egzamin gimnazjalny to już w ogóle śmiech na sali. Z języka angielskiego dzieciaki (młodzież?) miały mieć 2 (!) pytania otwarte, opisać obrazek, czy coś w tym stylu. Ostatecznie nawet z tego zrezygnowano i cały egzamin niczym się nie różnił od testu wyboru _^_Go Go Yubari pisze:Widzę teraz na studiach "nowomaturzystów" i aż ciarki mi ciarki po plecach przechodzą. 70% to analfabeci. Gimnazja + nowa matura są największa porażka edukacji w Polsce. Wystarczy spojrzeć na niektóre trolle na tym (lub innym) forum.
W tym roku = zero. W poprzednim roku = jedną (Da Vinci CodeGo Go Yubari pisze:Przyznajcie się ile książek czytacie rocznie. Nie mowie tu o prasie czy internecie, prawdziwej literatury (poza lekturami obowiązkowymi, których i tak wielu nie czyta).