Strona 7 z 19

: śr 26 lis, 2008 23:11
autor: Majkel222
squall_black pisze:Gveir napisał/a:
W grze istniał system magiczny autorstwa dr. Odin'a. On umożliwiał dzięki technologii używanie GF'ów i czarów. Czytałeś cokolwiek w grze w ogóle?


Chodziło mi o to, że nie da się tego jasno przedstawić bez "ulepszania" ff8.
Nie rozumiem, jeżeli w grze wszystko zostało ładnie i przejrzyście wyjaśnione, to dlaczego w filmie/anime nie mogłoby być tak samo? Zobacz w Final Fantasy Advent Children, sprawa materii została bardzo dobrze rozwiązana – nikt nie kombinował ze zmianą materii podczas walki, jak i przed, a wszystko było dobrze zrobione. Dlaczego tutaj miałoby być inaczej? Jeżeli ktoś ma dobry pomysł, oraz potrafi go zrealizować – to niema opcji żeby było źle.
squall_black pisze:A tak swoją drogą to zostaje jeszcze kwestia dialogów, które czasem-jak to w ff-mają związek (mniejszy lub większy) z walkami.
Napisałeś to trochę na siłę. Film/Anime niema być stuprocentowym odzwierciedleniem gry, nie da się wszystkiego zmieścić w jednej rzeczy(na pewno jakoś by to zastąpili)

: śr 26 lis, 2008 23:12
autor: Dagger
Z jednej strony się z Toba zgadzam w tej kwestii ,że nie da się zrobić dobraego filmu ff VIII . Gdyby cokolwiek nie "pykło" twórcom w tworzeniu np. pominięcie jakiegos wątku , który dla jednych stanowi podstawę dla drugich jest on mało istotny wielu ludzi byłoby zniesmaczonych i bardzo prawdopodobnie zawiedzinych tym ,że film jest np. słaby .
Jest to moja ulubiona część Finala bo pierwsza ,w którą grałam w bodajrze '99 więc czuję do VIII wielki sentyment i naprawdę film też bym chciała zobaczyć ale jak juz to tylko w wersj anime aktorów sobie nie wyobrażam niestety .
NIe linczujcie mnie tylko za moją wypowiedź.

: śr 26 lis, 2008 23:24
autor: Majkel222
Dagger pisze:Z jednej strony się z Toba zgadzam w tej kwestii ,że nie da się zrobić dobraego filmu ff VIII . Gdyby cokolwiek nie "pykło" twórcom w tworzeniu np. pominięcie jakiegos wątku , który dla jednych stanowi podstawę dla drugich jest on mało istotny
Zrobienie stugodzinnego filmu jest niemożliwe. Co masz na myśli pisząc że jakiś wątek jest mniej lub więcej istotny? Główne wątki fabularne na pewno zostałyby użyte. Poboczne zaś – takie jak hmm….Cacutar – raczej nie.
Dagger pisze:wielu ludzi byłoby zniesmaczonych i bardzo prawdopodobnie zawiedzinych tym ,że film jest np. słaby .
Kwestia gustu i upodobań.

: czw 27 lis, 2008 11:35
autor: AUDION
Nie do końca rozumiem dlaczego twórcy ewentualnego filmu mieli by oddawać grę w stu procentach. Zamiast oglądać 50 godzin „kalki” z gry, wolę po prostu grać. Przecież film ma oddać fabułę, a nie niuanse gry. Nie wyobrażam sobie, że na filmie oglądam, jak ktoś grzebie w menu(coś w tym stylu sugerują niektóre posty poprzedników). Pojawił by się jeszcze jeden problem, jak zadowolić wszystkich, skoro większość przechodzi grę według własnego uznania. Zdolna osoba pewnie mogła by zrobić dwugodzinny film zawierający główny wątek fabularny. Fanatyczni gracze i tak szukali by dziury w całym, bo to co wynieśli z gry to odczucie subiektywne, którego żaden film nie odda. Tak na odchodne, to po co w filmie miały by się znaleźć GF-y skoro ich znaczenie dla fabuły jest niemal zerowe?

: czw 27 lis, 2008 11:42
autor: squall_black
Majkel222 pisze:Zrobienie stugodzinnego filmu jest niemożliwe.
I dlatego właśnie jedyną rozsądną opcją jest anime i (moim zdaniem) tylko w wersji serialowej, żeby można było zadowolić jak największą rzeszę widzów.
Majkel222 pisze:Dagger napisał/a:
Z jednej strony się z Toba zgadzam w tej kwestii ,że nie da się zrobić dobraego filmu ff VIII . Gdyby cokolwiek nie "pykło" twórcom w tworzeniu np. pominięcie jakiegos wątku , który dla jednych stanowi podstawę dla drugich jest on mało istotny



Zrobienie stugodzinnego filmu jest niemożliwe. Co masz na myśli pisząc że jakiś wątek jest mniej lub więcej istotny? Główne wątki fabularne na pewno zostałyby użyte. Poboczne zaś – takie jak hmm….Cacutar – raczej nie.
Wiesz...Każdy ma własne poczucie estetyki. Nie wszyscy zadowolą się głównym wątkiem fabularnym. Każdy ma zapewne swój ulubiony wątek i chciałby go zobaczyć na ekranie. Komuś może się podobać właśnie ten, który reżyser postanowi usunąć.

: czw 27 lis, 2008 11:50
autor: Gveir
squall_black pisze:Chodziło mi o to, że nie da się tego jasno przedstawić bez "ulepszania" ff8. Chyba żeby zrobić ze dwa odcinki stricte informacyjne, ale to zanudziłoby publikę i zraziło do całego serialu, bo nie wyobrażam kilkugodzinnego anime...
Nie musiałyby to być odcinki stricte informacyjne. A co powiesz np. na wzmiankę o GF'ach, gdy Quistis każe pobrać pierwsze dwa z komputera? Albo kiedy idą na egzamin do Ifrita, podczas przejścia przez jaskinię mogliby dyskutować o tym i owym. Zdajesz się nie rozumieć pewnej rzeczy - gra to zupełnie inne medium niż anime czy film. Zabiegi fabularne i narracyjne które pasują do jednego - nie pasują do drugiego. A mając na myśli ekranizację, wszyscy mamy na myśli dobre dzieło, czyż nie? Tyle że zapewne chciałbyś, aby to było idealnie wierne grze - a tak się nie da. Dałoby się zrobić przeniesienie dosłowne, scena w scenę - ale to byłoby nudne. Pamiętaj, że atrakcyjność gry polega na bezpośrednim kierowaniu krokami postaci i jej poczynaniami, dzięki temu zwykła eksploracja miasta staje się czymś fajnym. Teraz pomyśl że przez pół odcinka Squall będzie zapierdzielał po mieście i obadywał każdy kąt, szukał ludziom po domach przedmiotów i kart... Nie dość że byłoby to kosmicznie nudne, to jeszcze niewiarygodne i pokazywałoby go jako złodzieja. Ale najbardziej traciłaby na tym wiarygodność - VIII jest znane z dokładnego i realistycznego przedstawienia postaci - wtedy wszystko walnęło by na pysk. A kiedy zawiodły by w ten sposób postacie - padłaby też wiarygodność świata - co daje sytuację, kiedy dwa najważniejsze aspekty są do dupy i nie ma po co takiej ekranizacji oglądać.

Mówiąc krótko - pewne zmiany były by potrzebne, z powodu wielkiej różnicy narracyjnej obu mediów. Kropka. I masz rację, mówiąc, że to zbyt pracochłonne, aby powstało i miało ręce oraz nogi.
squall_black pisze:Wiesz...Każdy ma własne poczucie estetyki. Nie wszyscy zadowolą się głównym wątkiem fabularnym. Każdy ma zapewne swój ulubiony wątek i chciałby go zobaczyć na ekranie. Komuś może się podobać właśnie ten, który reżyser postanowi usunąć.
Możesz wierzyć że w takim wypadku poczucie estetyki (indywidualne) powinno ustąpić najważniejszej rzeczy - zrobieniu dobrej ekranizacji. Co naprawdę znaczyłoby zdziałanie głównego wątku fabularnego.
AUDION pisze:Tak na odchodne, to po co w filmie miały by się znaleźć GF-y skoro ich znaczenie dla fabuły jest niemal zerowe?
Nie... przecież GF'y były bardzo ważne dla kwestii przeszłości postaci z drużyny, przecież przez nie pamiętali gdzie i z kim dorastali, czyż nie? I to było ważne wydarzenie - wydarzenie z głównego wątku fabularnego, chciałbym napomnieć.

: czw 27 lis, 2008 12:16
autor: AUDION
Gveir pisze: Nie... przecież GF'y były bardzo ważne dla kwestii przeszłości postaci z drużyny, przecież przez nie pamiętali gdzie i z kim dorastali, czyż nie? I to było ważne wydarzenie - wydarzenie z głównego wątku fabularnego, chciałbym napomnieć.
Przyznasz jednak, że i ch znaczenie w porównaniu z ff9 jest nikłe.

: czw 27 lis, 2008 13:35
autor: Gveir
AUDION pisze:Przyznasz jednak, że i ch znaczenie w porównaniu z ff9 jest nikłe.
Co prawda to prawda - ale ten wątek mógłby wystąpić, w końcu to one stanowiły o sile militarnej agentów Seed.

: czw 27 lis, 2008 16:36
autor: AUDION
Gveir pisze:Co prawda to prawda - ale ten wątek mógłby wystąpić, w końcu to one stanowiły o sile militarnej agentów Seed.
Być może trochę przesadziłem z tymi GF-ami. Zawsze można by coś wtrącić, choćby na podobę Bahamuta w AC. Wszak "zwierzątka do przyzywania" (jakby ich nie nazywać) to bardzo przyjemny element większości FF i grzech było by ich nie pokazać, nawet w okrojonej formie.

: ndz 30 lis, 2008 17:28
autor: Colly
A co do filmu FF8, to z chęcią zobaczyłbym wersję fabularną, np. z aktorami rodem z Bollywood :mrgreen: :wink:

Oczywiście należałoby wynająć do tego jakiegoś dobrego reżysera i scenarzystę + jakąś sprawdzoną świetną ekipę od efektów specjalnych ;)

: ndz 30 lis, 2008 17:33
autor: Raven
Colly pisze: A co do filmu FF8, to z chęcią zobaczyłbym wersję fabularną, np. z aktorami rodem z Bollywood :mrgreen: :wink:

Oczywiście należałoby wynająć do tego jakiegoś dobrego reżysera i scenarzystę + jakąś sprawdzoną świetną ekipę od efektów specjalnych ;)
To był żart, tak? Wszystko, tylko nie Bollywood. Pseudo-wyciskające-łzy fabuły, denne postacie, i w cholerę tańcowania do złej muzyki. Plus kicz i tandeta everywhere. :>

Nie macie co liczyć na film FF8 (nawet głupi jak AC), skoro SE nie planuje żadnej kompilacji na wzór FF7. Anime ekranizujące całą fabułę? Łoo, też bym chciał tak pomarzyć.
EDIT:
Żeby mnie ktoś źle nie zrozumiał - sam chciałbym zobaczyć film na podstawie FF8 (tak samo z VI, IX, X i XII). Tyle, że trzeba myśleć realistycznie. Cały ten temat to jedno wielkie fantazjowanie.

: ndz 30 lis, 2008 17:37
autor: squall_black
Colly pisze:A co do filmu FF8, to z chęcią zobaczyłbym wersję fabularną, np. z aktorami rodem z Bollywood
Może znów się powtórzę, ale: aby było to realne należałoby poświęcić temu przedsięwzięciu bardzo duuuuużo czasu, utopić masę pieniędzy i zgrabnie połączyć główną linię fabularną z wątkami pobocznymi, czyli:niezbyt prawdopodobne, aby ktokolwiek się za to wziął.
Ale pomysł sam w sobie bardzo dobbry. Chętnie bym obejrzał...

: ndz 30 lis, 2008 17:43
autor: Go Go Yubari
Colly, nasza praca, to NASZA praca. Jak ktoś, kto jest na forum niespełna tydzień, robi z siebie moda czy admina, to nasza wina? Kpisz sobie. <jak ktoś pociągnie tego OT, to nie odpowiadam za siebie>
Colly pisze:A co do filmu FF8, to z chęcią zobaczyłbym wersję fabularną, np. z aktorami rodem z Bollywood
Chcesz ludziom do reszty obrzydzić FFVIII? Hindusi są obleśni. Jakby taki miał zagrać Squalla... <myśli, ze by wysadziła więcej hoteli w Indiach, niż terroryści narobili burdelu>
Dodatkowo mieliby śpiewać i tańczyć? Swoje chore wizje, pozostaw dla siebie.

SE niestety wyszło z założenia, iż fan FF = Fan FFVII. Smutne to, ale prawdziwe. Dlatego już mdłości ma wiele osób, bo na horyzoncie kolejny FF7. SE leci na kasę, a niestety FFVIII, nie wydaje się tak dojną krową jak Cloud.

Lepiej, zeby zostawili FF8 w spokoju, aniżeli mieli by robić jakiś szajs. FF7:Ac wygląda zacne, ale fabułę ma nijaką...prawie zerową.

: ndz 30 lis, 2008 17:50
autor: squall_black
dark_raven pisze:Nie macie co liczyć na film FF8 (nawet głupi jak AC), skoro SE nie planuje żadnej kompilacji na wzór FF7. Anime ekranizujące całą fabułę? Łoo, też bym chciał tak pomarzyć.
Pomarzyć dobra rzecz. Ale zgadzam się, filmu nie było, nie ma i nie będzie (a szkoda). Chociaż anime też wcale nie musiałoby być takie dobre. Nie wymyślono jeszcze niczego, co byłoby idealne i nie narodził się taki, który by wszystkim dogodził.
Podsumowując: co by się nie stało, to nawet jeśli coś powstanie (w co szczerze wątpię), to i tak będzie miało całą masę wrogów, którzy od razu będą krzyczeć "to jest złe, do bani i ogólnie do..."wiadomo czego.

: ndz 30 lis, 2008 20:43
autor: AUDION
dark_raven pisze:Cały ten temat to jedno wielkie fantazjowanie.
Za marzenia na szczęście nie każą, to dlaczego nie można pofantazjować. Nie takie głupoty ludzie w życiu robią :)