no tak... fajnale beda coraz piekniejsze... square skupi sie na grafice... ZAPOMINAJAC, CZEMY FF7 MIAL NAJWYZSZA SPRZEDAZ z fajnali... oczywiscie, nie mam nic przeciwko fabule w ff, ale, sami przyznajcie, ze jest przewidywalna: glowny bohater, jakis dziwny, i zawsze troszeczke nie pasujacy do towarzystwa. pozanaje dziewuche, ktora sie swietnie odnajduje w tym towarzystwie, zakochuja sie w sobie, i on tez jest towarzyski, i w ogole. jego pierwotny plan sie zmienia, pod wplywem tego, czego chce dziewczyna (robi sie pantoflem, jednym slowem

); oczywiscie, zawsze tlem sa jakies szczytne cele... uratowania swiata przed zlem stoi tu na pierwszym miejscu, dowiedzenie sie tajemnic o wlasnej przeszlosci to watek poboczny... ja nie mowie, ze mi sie to nie podoba, ale... kurde, nie macie wrazenia, ze to jakas telenowela? tylko grafika sie zmienia, srodek pozostaje ten sam... (no, prawie, powolutku jest z niego odkrawane to "cos", tak, ze juz nigdy nie powrocimy do uczuc z pierwszego fajnale, z ktorym mielismy stycznosc...) dobra, dzisiaj prosze mnie nie sluchac, dzis mam dzien buntu ;P ale i tak kocham ta serie:)