Strona 7 z 22

: sob 02 kwie, 2005 01:42
autor: Lenneth
Eiko pisze:tylko tak powiedziałam już więcej się nie będe odzywać
Ech... nie o to przecież chodzi... :P Grunt, żeby w każdym poście było coś na temat [ale ze mnie hipokrytka, hihi... patrz: ten post. :roll: ;)]

No dobra, żeby nie było:

Jeden z najnudniejszych momentów: przemowa Garlanda w sali tronowej Pandemonium. Może dlatego, że jej treść znałam już wcześniej na pamięć. :wink: Plus koszmarna muzyka (mózg wypływał mi uszami) i całe to skakanie dookoła. :?

: sob 02 kwie, 2005 07:47
autor: Eiko
Lucrecia pisze:Jeden z najnudniejszych momentów: przemowa Garlanda w sali tronowej Pandemonium. Może dlatego, że jej treść znałam już wcześniej na pamięć. Plus koszmarna muzyka (mózg wypływał mi uszami) i całe to skakanie dookoła.
no tak nudy i ja też znałam już wcześniej wszystko co się tam wydarzy ale za to później był bardzo fajny moment i jedna z najlepszych muzyczek w grze

Lucrecia pisze:Ech... nie o to przecież chodzi... Grunt, żeby w każdym poście było coś na temat
tak więc teraz napisałam również na temat :P

: sob 02 kwie, 2005 09:32
autor: Darios
Najlepszy moment w FFTA- Po rozwaleniu Exodusa scenka z Marchem, Babusem i Cidem. Kiedy się wszystkiego dowiaduje. Miodzio :)

: sob 02 kwie, 2005 11:12
autor: Ireth
oj ..tu mnie jeszcze nie było ... 8)

SPOILER ( chyba zresztą cały ten temat to spoiler, ale niech b,ędzie)

no więc dysk 1 FF7, uwolnienie weapona i "zeźlenie" sie Clouda..dlaczego?? bo jak weapon wychodził z krateru, to zawsze mi sie zawieszał komp( miałam coś z grafą nie tak) i przechodziłam ten moment tyyyyleee razy, ze miałam już serdecznie dosć tej gadaniny....

a momentem naj były śluby w FF9 :wink: normalnie Quina i Vivi wymiatali, albo biedny zakłopotany Zidane ....taki kofffany moment :wink:

Koniec SPOILERU :D

: ndz 03 kwie, 2005 12:24
autor: Xellos
Darios2 pisze:Najlepszy moment w FFTA- Po rozwaleniu Exodusa scenka z Marchem, Babusem i Cidem. Kiedy się wszystkiego dowiaduje. Miodzio
Fajne to było Cid se wszystko wtedy przypomniał, a Babus się kompletnie zdezorjentował... Smutno było koniec jak się w FFTA żegnali tak mi się smutno zrobiło :grin:

: ndz 03 kwie, 2005 20:44
autor: Agher
wg. mnie najlepsze byly:

ukryta scenka w FFIX w Quans Dewling :D jak by ktos nie wiedzial o co chodzi, zapraszam na gg(6855855)

Regnet Cid (Gwok Gwok - Rabit Rabit)

Wygląd Queen Brahne :D buahahaha

: pn 04 kwie, 2005 13:00
autor: Darios
ukryta scenka w FFIX w Quans Dewling jak by ktos nie wiedzial o co chodzi, zapraszam na gg(6855855)
Żeczywiście ukryta -_-', zresztą jak by ktoś chciał to może sobie na Krypcie sprawdzić.

: pn 04 kwie, 2005 15:52
autor: Elektrodek
Początek....Jak się gra któryś raz to pierwsze 3 godziny sa ..... hmmm. jak by to nazwać ładnie...... nudne!

: pn 04 kwie, 2005 22:48
autor: Cid
Ireth pisze: no więc dysk 1 FF7, uwolnienie weapona i "zeźlenie" sie Clouda..
Eeee.. czy przypadkiem Weapony nie są uwolnione dopiero na 2 dysku? :| Ale to tylko taka moja mała dygresja.

Żeby nie spamować: jeden z najbardziej naciąganych momentów FF8, jaki widziałem-
SPOILER Końcówka 2 dysku, jak toczy się bitwa między Ogrodami/Gardenami (nieporzebne skreślić). Moment, jak Rinoa spada i jakoś udaje jej się chwycić krawędzi skały, zanim by ją poszatkowało to coś obracające się na dole.
I od tego momentu, zanim Squall ją uratuje, nastąpią przynajmniej 3 TRZY cholernie potężne kolizje Gardenów.
Pytanie: jak ona zdołała się utrzymać przez te wszystkie wstrząsy? Nie powinna wytrzymać nawet jednego. Skoro uczniowe Seed w środku przewracali się i ranili podczas zderzeń, to Rinoa powinna odpaść od ściany w ułamku sekundy. /SPOILER
No i co o tym sądzić :?:

: pn 04 kwie, 2005 22:58
autor: Lenneth
Ech, nie jesteś odosobniony w swoich poglądach. :wink: Zapomniałeś tylko jeszcze dodać, że momentami [SPOJLER?] Ogród się przechylał, więc Rinoa wisiała tylko na rękach. No, aż tak wysportowana to ona chyba nie była. Gdyby scenka działa się w realu, odpadłaby po trzydziestu sekundach. :wink:

Zresztą, nie tylko do Rinoy mam zastrzeżenia. Jej 'przyjaciele' też dali ciała. Zamiast natychmiast lecieć, żeby ją uratować (wiadomo - bitwa, Ogrodem rzuca, dziewczyna zaraz zleci), oni kolejno znajdowali sobie wymówki, aż Squall w końcu -po tych paru kwadransach- łaskawie się zgodził. Też mi kumple, niech ich szlag.

Btw, gdyby nie przypadkowe spotkanie Squalla z latającym żołnierzem Galbadii, Rinoa pewnie wisiałaby tam do dziś. On też jakoś nie spieszył się z ratowaniem ukochanej.

Jednym słowem: twórcy się walneli. Miało wyjść dramatycznie, wyszło kretyńsko. :wink:

: wt 05 kwie, 2005 10:19
autor: Eiko
a jak dla mnie jednym z najgłupszych momentów było wallmarket (wtedy kiedy trzeba było przebrać Clouda za kobitke) i jeszcze całe Great Glacier o nieee jak ja tego nie lubię

: wt 05 kwie, 2005 11:34
autor: Sephiria
Młoda jesteś, więc jeszcze nie wiesz co dobre :lol: Bardzo lubie Wall Market, takie klimatyczne miejsce :mrgreen: FF 7 trąci cyberpunkowymi klimatami i osoby które tego nie lubią muszą zacisnąć zęby, podczas grania w siódemkę.

: wt 05 kwie, 2005 11:37
autor: Eiko
Sephiria pisze:Młoda jesteś, więc jeszcze nie wiesz co dobre
mi nie chodziło o samo przebieranie Clouda tylko o te wszystkie quizy

: wt 05 kwie, 2005 12:49
autor: Lenneth
Wallmarket był rewelacyjny. :D Poczas przechodzenia całej tej lokacji miałam do twarzy przyklejony niepokojąco szeroki uśmiech, który zniknął dopiero wtedy, kiedy Don spuścił panienki (sorry, Cloud :twisted:) do kanałów.

Mini-questy były w porządku, atmosfera genialna (bar sushi, podniszczone neony, burdel, wszędzie ciemno i brudno, etc), a przebieranie Clouda uświadomiło mi, jak bardzo kultura japońska różni się od naszej. :D [We 'Władcy Pierścieni - RPG' to by już nie przeszło, ciekawe czemu? :lol:]

FF7 SPOJLER?

Btw, nie wiem jak Wy, ale ja się autentycznie bałam, kiedy Tifa miała zostać zagazowana. Po śmierci Aeris to już wszystkiego się tam spodziewałam. :shock:

: wt 05 kwie, 2005 12:53
autor: Eiko
Lucrecia pisze:Po śmierci Aeris to już wszystkiego się tam spodziewałam.
a ja po śmierci Aeris myślałam że wszystkich mają zamiar uśmiercić :lol: