Strona 51 z 65

: śr 19 lip, 2006 23:21
autor: Ivy
Kolejna dyskusja o wyższości cyferki siedem nad osiem i odwrotnie ;) Fanboye są wszędzie, kochają FF7, FF9, czy FF11 i nie potrafią podać argumentów, ale doszukiwanie się jakiegoś sekretnego kultu siódemki staje się już naprawdę męczące. Fakty są takie że FF7 w swoim czasie zrobiło zawrotną karierę wśród graczy i zyskało status kultowej- nie dzięki fanboyom, ale dzięki temu,że była przełomowa, innowacyjna. Mimo wiekowości nadal zyskuje fanów- nie tylko ze względu na to,że jest "najlepsza bo tak wszyscy mówią"- przecież wśród graczy jest sporo inteligentnych ludzi potrafiących wydać samodzielną opinię. :] Inne częsci mają takie samo prawo bytu, każdy wybiera to co chce.

: czw 20 lip, 2006 12:11
autor: targaroth
Bambocha pisze: Najwazniejszym powodem dla mnie jest to że w FF7 jest zarąbisty klimat. Naprawdę świetny.
FF8 ma równiez "zarąbisty" klimat
Bambocha pisze: Po drugie: fabuła.
a powiesz że w FF8 jest beznadziejna??
Bambocha pisze: Po czwarte: ostatni filmik. Go poprostu tzreba obejżeć.
to samo... w FF8 ostatni filmik jest genialny, nie wiem czy widziałeś i pamiętasz...

: pt 21 lip, 2006 14:58
autor: Sephiria
1. FFVII
2. FFX
3. FFVIII
a przyznać się
Napisać listę to żadna sztuka - może jakieś uzasadnienie wyboru?

: pt 21 lip, 2006 15:49
autor: Raven
Proszę bardzo:
FF7- najlepsza muzyka (według mnie) i najbardziej wciągająca fabuła (też według mnie) no i podobał mi się się system materii
FFX - fabuła trochę słabsza i bardzo liniowa, ale również wspaniała muzyka, fajny system rozwoju postaci i najciekawsi ze wszystkich części dodatkowi przeciwnicy- dużo ich i naprawdę potężni a nie 2-3 razy silniejsi od ostatniego bosa
wiem że mnie zaczniesz ochrzaniać że FF8 też ma świetną muzyke, że ma świetny system junctionowania, że ma genialną fabułe, że Omega Weapon rządzi. Ale po prostu z niewiadomych powodów ósemka mniej przypadła mi do gustu aniżeli część siódma czy dziesiąta. Może jestem ograniczony i nie potrafię docenić w pełni głębi części ósmej.
A co do x-2 to byłaby to świetna gra gdyby nie nazywała się Final Fantasy. Bo na tle poprzednich części wygląda słabo i tak jakoś.... amerykańsko

: pt 21 lip, 2006 18:15
autor: Thompson
dark_raven pisze:to świetna gra gdyby nie nazywała się Final Fantasy
Świetny argument -_-". Szczerze... Do tej gry powinniście podchodzić po prostu inaczej niż do innych FF... nic w tym złego nie widzę...
Ivy pisze:Mimo wiekowości nadal zyskuje fanów
No jak dla mnie to przesadziłaś. To już nie te czasy, że po siódemkę sięgają dziesiątki tysięcy graczy. Teraz to już pojedyńcze jednostki. Więc i fanów jakoś tak nie przybywa za dużo...

: pt 21 lip, 2006 18:46
autor: Ireth
po obejrzeniu AC moze pare osób się wzięło za FFVII, ale wyraźnie widac, ze nowożytne FF'y zaczynaja prowadzić w rankingach ..no i nie ma sie chyba co dziwić, grafika i muzyka robią swoje ... :roll: .....a tym samym muszę przyznac po trochu rację Thompsonowi - FFVII ginie powoli w gąszczu nowych produkcji...

: pt 21 lip, 2006 19:52
autor: Gveir
Cóż, czasy już nie te i każdego nie musi przyciągać już ani bardzo dobra jak na tamte czasy grafika ani inne walory techniczne, a nowych graczy VII może zdobyć już tylko chyba dzięki Advent Children. A szkoda, oj szkoda...
dark_raven pisze:A co do x-2 to byłaby to świetna gra gdyby nie nazywała się Final Fantasy. Bo na tle poprzednich części wygląda słabo i tak jakoś.... amerykańsko
Raczej rozrywkowa. Po poważnym i smutnym X świetnie bawiłem się grając w X-2, która stoi u mnie prywatnie powyżej IX. I nie jest zbytnio amerykańska jakby nie patrzył - nie ten typ kiczu, to raczej japońskie zagrywki, a raczej powinienenm powiedzieć - uniwersalne dla większości krajów opanowanych przez popkulturę. Bo gdyby była zamerykanizowana - to przy tak "rozrywkowym" stylu gry to by była podobna pod względem do Amercian Pie, a to by było raczej nieciekawe ;).

: pt 21 lip, 2006 21:24
autor: Thompson
Ireth pisze:grafika i muzyka robią swoje
Niby racja ale mi to tam gorsza grafika nie przeszkadza. Do FF8 z chęcią bym wrócił gdybym miał. :)

: sob 22 lip, 2006 00:06
autor: Lenneth
Z dedykacją dla wszystkich, którzy widzą w FF7 same zalety: http://www.inverteddungeon.com/triacesu ... eview.html :lol: :lol: :lol:

Recenzja miejscami mocno przegięta, ale z niektórymi punktami trudno się nie zgodzić. ;)

: sob 22 lip, 2006 01:00
autor: Gveir
Lenneth pisze:Z dedykacją dla wszystkich, którzy widzą w FF7 same zalety:
Samych zalet nie widzę, ale nadal lubię ją najbardziej :D. I po raz kolejny powiem czemu zapewne, bez większego wgłębiania się w szczegóły i analizowania porównawczego każdego aspektu gry osobno - bo był to pierwszy FF i jRPG którego przeszłem od początku do końca i utrwalił się mi jako wzór (archetyp niemal :D ) dobrego jRPG. Wszysycy antyfani VII - ktoś się przyznał oficjalnie, można się cieszyć :P.
Lenneth pisze:Recenzja miejscami mocno przegięta, ale z niektórymi punktami trudno się nie zgodzić. ;)
Prawda, czasami autor pisze rzeczy sensowne (np. o aspektach graficznych), ale przez większość czasu jedzie grę niemiłosiernie tylko dlatego, że mu się nie spodobała, albo po prostu musiał się szybko i ostro na czymś wyżyć. A co do "najlepszości" - każdy ma swoje upodobania i mordowanie się z kimś o "lubienie i nielubienie" czegoś, jest z góry skazane na niepowodzenie, bo wiecznym najerzdzaniem gustów ludzkich się nie zmieni :wink:.

: sob 22 lip, 2006 09:21
autor: Ivy
Thompson pisze:Ivy napisał/a:
Mimo wiekowości nadal zyskuje fanów

No jak dla mnie to przesadziłaś. To już nie te czasy, że po siódemkę sięgają dziesiątki tysięcy graczy. Teraz to już pojedyńcze jednostki. Więc i fanów jakoś tak nie przybywa za dużo...
Nie napisałam "miliony fanów", wiec to żadne przegięcie- to Ty sam sobie dopowiedziałeś ;). Po FFVII ludzie sięgają do dziś, podczas gdy wiele gier z tamtego okresu już dawno została zapomniana- zupełnie naturalna kolej rzeczy :]. Ja też zagrałam w Finale na PSX z kilkuletnim opóźnieniem, co mnie nie zniechęciło ze względu na archaiczną grafikę. Jasne ,że to już nie takie zainteresowanie jakie było kilka lat temu, ale przecież to naturalne skoro niemal codziennie wychodzi jakaś nowość.
Gveir pisze:mordowanie się z kimś o "lubienie i nielubienie" czegoś, jest z góry skazane na niepowodzenie, bo wiecznym najerzdzaniem gustów ludzkich się nie zmieni :wink: .
Może jak się to zdanie powtórzy z 5 razy to się te przepychanki wreszcie skończą.

: sob 22 lip, 2006 10:37
autor: Go Go Yubari
Sięgają, bo pograją w FFX czy FFXI, FFXII i myslą "ciekawe jakie były poprzednie, bo...". Moim pierwszym Finalem był FFVIII na PC (nie miało się PSXa i pojecia o konsolach), ale gdybym zaczęła nawet od FFX, to trafiłabym na Kryptę, odkryła poprzednie częsci i się to wkreciła. Yak to działa. W moim przypadku fakt, ze nie znosze Clouda i wiekszości postaci z FFVII poteguje grafika. Juz wolę FFVI, V, VI. Wielu graczy "dorasta". Ci, co zaczynali od gier typu "Skrek" ec, zaczną się przerzucac na coś "ambitniejszego". A Final ciagle się rozrasta (są plany FFXI-2...), o czym FFXIII juz nam nie daje zapomnieć. Najlepszy Final - to sprawa indywidualna jak "najlepszy film", "najlepszy rodzic" etc. Jasne, bez tego nie byłoby dyskusji, ale radze pamiętać, ze wpychania "na chama" swego zdania innym i wysmiewanie cudzych opinii, to dziecinada, do której tu nie dopuszczamy. To tak, jakby się komus zachciało. All.

: śr 26 lip, 2006 14:00
autor: Tifa
A no! Moim 1 Finalem też była VIII i też grałam w niego na PC, od niego zaczęło się moje "fajnalowanie" i dlatego najabardziej lubie te część, z resztą grając w kolejne jak i poprzednie, nadal najbardziej lubię VIII! Sentyment jaki czy co! ;)

: ndz 30 lip, 2006 20:20
autor: ALien
Tifa pisze:Finalem też była VIII i też grałam w niego na PC, od niego zaczęło się moje "fajnalowanie"
Tifa! Zaczęłaś "fajnalowanie" od FFVIII a ja od VII. I dlatego uważam, że FFVII jest matką (lub ojcem - jak kto woli :D ) wszelikch FF na konsole!!!!!!!

Ja grałem we wszystkie dalsze finale, ale VII is The BEST!!!

: ndz 30 lip, 2006 20:43
autor: Gagarin
ALien pisze:VII is The BEST!
jaaa i wszyscy wiedzą dlaczego tak jest :)

dobra widzę, że trza coś tu napisać... wg mnie z 3 finali w które grałem VII jest najsłabszą częscią... (hehehe ruszy się temat, co? :] ), ze względu na fabułe - myslałem, że bedzie super ciekawa, tyle się nasłuchałem (naczytałem): VII jest nalepsza, fbuła genialna, muzyka cudowna itp. a tu? gra po prostu fajna, muzyka ładna, ale nie genialna, postacie... no Seph tu zasługuje na oklaski, bo świetny czarny charakter - reszta - nudna, oprocz Yuffie która mnie baaaardzo zaskoczyla (pozytywnie, żeby nie było), grafika to pominę... system magii - materia, fajny pomysł, łaczenie kolorowych kulek, zbiernie - całkiem przyjemny. VIII imo bije VII, przede wszystkim postacie: ciekawe, różne jak kolor żółty i czerwony, bardzo ciekawa fabuła - tylko VIII wciagnęła mnie na tyle, żeby każdą wolną chwile poświecać Squallowi i jego bandzie, tak samo IX mnie bardziej ciągnie niż VII. System magii w 8 byl najlepszy, kolekcjonowanie i szkolenie summonów - uwielbiałem to :) Jeżeli chodzi o klimat, to najlepszy panuje w IX - zameczki, statki, księżniczki, rycerze - lubię to :) IMO Zidanne (który chyba nie cieszy sie zbytnią sympatia ludzi) był dużo ciekawszy niż Cloud - dynamiczny, fajny ogon, fajne teksty :) dobrze sie nim grało, mimo, że jest dosyć słaby :/ Nie pisze tu nic o Squallu, bo on wg mnie te postacie przerasta o głowę :D to jego whateever i ignoranckie zachowanie wobec ludzi wzbudzilo moją sympatię.. :] dobra wystarczy... co za nieskładny post :/