: pt 27 sty, 2006 09:33
yoyo rock numetal i oczywiscie metal zadza a najbardziej metalica red ho chili peppers s.o.a.d cky bloodhoundgang i oczywiscie audioslave:) 
To akurat stare jest... I da się znieść (niekiedy jak oglądam to tylko, że pośmiać się z tych kretynów <lol2>) Teraz wszędzie leci ShreiJaco pisze: "durś dejn monzun".
13... I piosenki mają fajne, a właściwie jedną :D Za to wyglądają jak jakieś modnisie co się nie wiem skąd urwały i niby same projektują se ciuchy, wymyślają choreografię do teledysków itd. ech jakoś mi się wierzyć nie chce w to, ale cóż -_-Nowhere Man pisze: Ile te dziewczynki mają lat? 12?
Szczyt nonkonformizmu. Podziwiam wytrwałość uszu na BritEiko pisze:Ma fajne kawałki: Everytime, Lucky, Do something, My prerogative i wiele innych
Żart?Eiko pisze:13... I piosenki mają fajne, a właściwie jedną n
Doda nie jest idiotką, ma po prostu tandetny gust muzyczny, ubiera się kiczowato, a w wystąpieniach publicznych zachowuje się prowokacyjnie, trwając w błędnym przekonaniu, że jest "artystą kontrowersyjnym". Potrafię uwierzyć w to jej IQ, ale sposób, w jaki świadomie zniża się do poziomu głupiej lali jest nie do przyjęcia. IMO to taki jej przemyślany image. Chybiony , bo jakis tam głos posiada i przy odrobinie szczęścia mogłaby być powszechnie uważana za niezłą wokalistkę. Sama jdnak wybrała sobie za wizytówkę duże cycki w obcisłej koszulce, kilogramową tapetę i wyglad tępej blondyny, śpiewa piosenki, w których właściwie tekst nie ma sensu, a w teledyskach tańczy namiętnie ze statywem od mikrofonuEiko pisze:Btw. co do Dody może i jest idiotką z charakteru, ale głos ma ładny i nie próbujcie mi wpierać, że tak nie jest, bo akurat to da się zauważyć. Za to jak coś powie to... Już mam jej dość... No trudno takie te gwaizdy już są...
No właśnie, tutaj jest ta sama sytuacja- przecież nie mozna traktowac poważnie wokalistki, która śpiewa piosenki w stylu "OOops, I did it again" i wygląda jak podręcznikowy przykład głupiej blondynki z dowcipów. Nie jestem zwolenniczką nabijania się z gustów muzycznych innych ludzi, ale trudno jest nie usmiechnąć się na widok fana BritnejEiko pisze:Czasami się zastanawiam co w niej takiego złego, że nikt jej nie lubi, a jak się przyzna ktoś, że jej słucha to od razu tę osobą się gnoi... Britty przecież fajnie śpiewa, a że jest taka jaka jest to już inna sprawa...
Jeżeli tekst pisze sam wykonawca, to zazwyczaj odzwierciedla on w mniejszym lub większym stopniu jego osobowość. Więc jeżeli Doda pisze sobie sama teksty piosenek, toIvy pisze:Ciekawa osobowość u aktora, czy piosenkarza, jest dla mnie równie istotna, co sama muzyka i tekst
już widać jaką ma ona osobowość i co sobą reprezentuje.Ivy pisze:śpiewa piosenki, w których właściwie tekst nie ma sensu,
No i tutaj dochodzimy do stwierdzenia, że jednak warto o gustach dyskutowaćIvy pisze:Przedstawić swoje gusta zawsze warto, ale dyskutować o nich już niekoniecznie (...) Nie jestem zwolenniczką nabijania się z gustów muzycznych innych ludzi, ale trudno jest nie usmiechnąć się na widok fana Britnej(albo Tokio Hotel, czy Ich Troje)
A ja powiem tak: jest wiele zespołów, które wręcz marzy o tym, by ktoś ich mp3ki ściągał z netu, bo to daje możliwości dotarcia do o wiele większej ilości ludzi. Taki zespół nie dorobił się na przykład kontraktu z dużą wytwórnią, singielków puszczanych na okrągło w radiu, więc wszystko im jedno na tym stadium kariery, czy ktoś ich ściąga, bo z muzyki i tak nie wyżyją.Cierń pisze:Poza tym nie wyobrażam sobie sciągnięcia ich piosenek z netu
Wyżyją grąc koncerty. To jest bardzo dobry sposób na promocję własnej kapeli, która raczej nie zaistnieje przez ściąganie ich utworów z netu (bo skoro jest taka nieznana, to nikt nawet nie pokusi się o umieszczenie tam ich utworów)Nowhere Man pisze:bo z muzyki i tak nie wyżyją.
Czasami też sprawdzam tak płyty, ale tylko do zespołów, do których nie jestem pewien (wiadome jest przecież, że niemożliwością jest posiadanie wszystkiego)Nowhere Man pisze:Ja osobiście kocham mp3ki właśnie za możliwość zweryfikowania na spokojnie zawartości płyty.
Ceny płyt mamy, jakie mamy i to spowodowane jest istnieniem w Polsce takiego wynalazku jak ZAiKS. Jednak z drugiej strony niektóre płyty niektórych zespołów są tanie (Virgin Snatch - 25 zł, Hunter - 30 zł itd. ; co równoważne jest cenie 0,7) Ze swojej strony, to staram się rozważnie dysponować gotówką i powstrzymać się od wydawania na głupoty. Przez to od jakichś 4 lat kupuję średnio 1 płytę na miesiąc :DNowhere Man pisze:Zanim nazwiesz to podwójną moralnością, zastanów się nad polityką cenową wytwórni płytowych.
A i tak najmniejsze pieniądze są z wydawania albumów. Zespoły dorabiają się dzięki występom. Zdarza się, że wynagrodzenie za jeden porządny koncert przewyższa dochód z płyt.Nowhere Man pisze:Taki zespół nie dorobił się na przykład kontraktu z dużą wytwórnią, singielków puszczanych na okrągło w radiu, więc wszystko im jedno na tym stadium kariery, czy ktoś ich ściąga, bo z muzyki i tak nie wyżyją.
Nikt nie powiedział, że 'nie warto', ale jest to temat dosyć drażliwy.Nowhere Man pisze:No i tutaj dochodzimy do stwierdzenia, że jednak warto o gustach dyskutować
Słyszał, a nawet słyszała(m) i pzresłuchałam jedną z ich płyek (Comalies). Jak dla mnie dobra pozycja. A garnet pewnie zapomniała, że sama wsłuchiwała się ponad rok temu na Vivie w "Heaven's a Lie" :DDante pisze:Słyszał ktoś o formacji Lacuna Coil?
Tego nie twierdze, ale na pewno dali impuls by podążać w tym kierunku brzmienia.Nowhere Man pisze:Ale na Zeusa, nie rób mi z ABBY [nadinterpretacja]stwórców wszelkiego dance i techno[/nadinterpretacja]. Bo tutaj już popłyniesz za daleko.
Wiesz.... jakbyś prześledził cały ten temat, to większość pisze tu o tym, czego słucha, stąd naturalnym założeniem było przyjęcie, że klimaty rockowe to twoja domena. Przepraszam za pomyłkę wasza wysokość.Nowhere Man pisze:Widzę, że ocenianie książki po okładce jest tutaj normalką. Sabbsów i Zeppów podałem dla przykładu i to, że akurat rock przyszedł mi na myśl, nie znaczy, że jestem człowiekiem ograniczonym do tego nurtu.
Radze spojrzeć na ankietę, która tu tkwi od ponad półtora roku.... Jej wyniki mówią same za siebie.Nowhere Man pisze:(No, chyba że to był wniosek per analogia. Nie zmienia to faktu, że wniosek był błędny. Not all is as it seems, ya know)
Czy ty autentycznie widzisz sens unosić się tak dumą? Sugerowałam byś pochylił się jeszcze raz nad latami 80-tymi, bo w moim mniemaniu zbyt surowo oceniasz ten okres. To nie był żaden nakaz, czy przykazanie, a sugestia... Tymczasem mam tu reakcję rodem z buntownika... Spokojnie Jihaadu na razie tu nie prowadzimy, więc póki co buntowników Hamasu nie trzeba.Nowhere Man pisze:Tobie jest mówić mi, co przestudiować, moja droga. Jakkolwiek różnica wieku może sugerować na starcie pewną różnicę w doświadczeniu (na Twoją korzyść oczywiście), to ja nie znam Ciebie i nie śmiałbym udzielać Ci jakichkolwiek nakazów, tak proszę Cię, przykazania odłóżmy w kąt. Znam lata 80-te może nie wzdłuż i wszerz, ale na tyle by zająć stanowisko (jak wyżej).
Mój błądGarnet pisze:hmm..tylko teraz Sephi o jakim Tainted Love mowisz,orginal byl nagrany w 60 latach
Głos ma, ale charakter okropny. Najbardziej wymowne będzie chyba to, jak mój brat mówi o Dodzie - zamiast "Doda Elektroda" "Doda zrób mi..." i nie będę kończyć, bo każdy się domyśli _^_. I poniekąd z jego opinią się zgadzam - dziewczyna młodsza ode mnie, ma talent, ale prowadzi się okropnie.Eiko pisze:co do Dody może i jest idiotką z charakteru, ale głos ma ładny i nie próbujcie mi wpierać, że tak nie jest,
Cover przeboju z lat 80-tych, nie pierwszy, nie ostatni i na pewno nie najlepszyEiko pisze:My prerogative
Wygrało Ich trojeGarnet pisze:wybiorą Danzela albo Ich Troje Laughing
Ale o czym tu gadać? Ich Troje to nie muzyka, Tokio hotel też nie, a więc żadnej dyskusji o muzycznych gustach prowadzić nie trzebaNowhere Man pisze:Ivy napisał/a:
Przedstawić swoje gusta zawsze warto, ale dyskutować o nich już niekoniecznie (...) Nie jestem zwolenniczką nabijania się z gustów muzycznych innych ludzi, ale trudno jest nie usmiechnąć się na widok fana Britnej(albo Tokio Hotel, czy Ich Troje)
No i tutaj dochodzimy do stwierdzenia, że jednak warto o gustach dyskutować n
Naszło mnie ostatnio na słuchanie tego kawąłka w różnych wykonaniach i tego z lat 60-tych jeszcze chyba nie mam :]Sephiria pisze:Garnet napisał/a:
hmm..tylko teraz Sephi o jakim Tainted Love mowisz,orginal byl nagrany w 60 latach
Mój błąd Wink - lata 60-te to nie moja specjalność.
oj, ciekawe, co miałaś na myśli _^_Sephiria pisze:zamiast "Doda Elektroda" "Doda zrób mi..."
Najlepszy dowód na to,że w muzyce nie ma żadnych granic? :>Wstyd i żałoba narodowa -_- Przypomnę jeszcze,że na drugim miejscu widzowie wskazali zespół z trzema parami cycków zamiast mózgu, śpiewających "jor kis hipnotajz" czy cuś takiegoSephiria pisze:Garnet napisał/a:
wybiorą Danzela albo Ich Troje Laughing
Wygrało Ich troje Laughing
Nie ma problemu. Ale taki wysoki to ja znowu nie jestem...Sephiria pisze:Przepraszam za pomyłkę wasza wysokość.
Zero dumy. Tylko uderzenie prewencyjne (jak to się teraz mówi).Sephiria pisze:Czy ty autentycznie widzisz sens unosić się tak dumą?
Powiedz to Palestyńczykom, tam Hamas właśnie wygrał wybory.Sephiria pisze: Spokojnie Jihaadu na razie tu nie prowadzimy, więc póki co buntowników Hamasu nie trzeba.
O! To ja polecam przyjrzeć się właśnie temu okresowi bliżej! Znaczna ilość wartościowej muzyki powstawało właśnie wtedySephiria pisze:lata 60-te to nie moja specjalność
Ale można... :DIvy pisze:a więc żadnej dyskusji o muzycznych gustach prowadzić nie trzeba
Zarówno jedno jak i drugie to muzyka, tylko tandetna. Ale wciąż muzyka, bądźmy ściśli...Ivy pisze:Ich Troje to nie muzyka, Tokio hotel też nie
Mój śpiew to też muzyka, chociaż od niego uszy bolą. Disco Polo teżNowhere Man pisze:Ivy napisał/a:
Ich Troje to nie muzyka, Tokio hotel też nie
Zarówno jedno jak i drugie to muzyka, tylko tandetna. Ale wciąż muzyka, bądźmy ściśli... Rolling Eyes
Oni grają w swoich oryginalnych klimatach- Muzyka leci swoją drogą, wokal swoją, Michaś ma głos nie do podrobienia (próbowałam naśladować, ale nawet ja nie dość fałszowałam), a ich patetyczne teksty nie przeszły by przez usta żadnemu inemu wokaliście :D Mamy w kraju naprawdę oryginalną kapelę, tylko jej nie doceniamyIreth pisze:ich troje ma grac w klimatach celtyckich
Tak, zdecydowanie to wina naszych rodaków- najpierw Doda dostaje jakąs tam telewizyjną nagrodę dla najlepszej piosenkarki, teraz Ich Troje jedzie na Eurowizję.Nowhere Man pisze:czy to ta masa Polaków (żeby już nie uciekać się do określenia "tłuszcza") ma taki spaczony gust
musze sie przyznac,ze dopiero na tym forum styknelam sie szerzej z tym zespolemXD wczesniej wiedzialam,ze cos tam jest takiego,ale nei wiedzxialam co i jak...Wy to znawcy jednak:]Jaco pisze:Gdzisiaj podczas mycia włosów próbowałem sobie zrobic fryz ala ziom z TH n Są trochu zakrótkie ale i tak wyglądałem jak idiota (a moze ja już tak wyglądam n ). W TV puszczają ich nowy teledysk :] Jupi! (wpadłem w obsesję na ich punkcie - rano wstaje, a po głowie mi chodzi "durś dejn monzun"..... nie wytrzymuje już nerwowo.... hilfe..... znaczy się HELP!)
nie zdziwilabym sie gdyby u mnie bylo podobnie -_- co chwile wysluchuje jakie to dawniej dancingi bylyJaco pisze:zrobiłem mały quiz: mieli mi podać 5 piosenek Abby - co uczynili szybko - a potem powiedzieć cokolwiek o dwóch pozostałych kapelach..... kończyło się na "o_O WTF?" , no w każdym bądź razie coś w tym stylu
heh wlasnie Niuniek...moja odpowiedz wyzej idelanie tu pasujepho3n1x pisze:Wszyscy tak narzekają na ten jakiś tam Tokio Hotel a ja mam to szczęście, że w życiu o nich nie słyszałem i w ogóle nie wiem, o jaki zespół chodzi. Może ktoś mnie oświeci, co oni grają, jaki gatunek?
ja juz wiele razy tutaj pisalam,ze spiewac ona umie-do Metra nie biora byle kogoEiko pisze:co do Dody może i jest idiotką z charakteru, ale głos ma ładny i nie próbujcie mi wpierać, że tak nie jest, bo akurat to da się zauważyć.
hehe z tym jest jak z ich troje..nikt nei slucha a jak co do zcego zawsze wygrywaja < albo pis nikt na nich nie glosowal niby a wygrali :] >Eiko pisze:Czasami się zastanawiam co w niej takiego złego, że nikt jej nie lubi, a jak się przyzna ktoś, że jej słucha to od razu tę osobą się gnoi... Britty przecież fajnie śpiewa, a że jest taka jaka jest to już inna sprawa...
a juz w ogole roxja osoby,ktora daja do autografow-piraty -_-Cierń pisze:Raz gadałem z jednym to się zdziwił, że oryginalne płyty kupuję i mi uświadomił, że lepiej z neta ściągnąć (i nigdy nic nie kupił oryginalnego z tej materii, czyli gry, oprogramowania itd) Laughing Dobrze, że wszyscy takiego podejścia do życia nie mają bo te typy z taką krótkowzrocznością nie pomyślą po co ludzie tą muzykę/gry tworzą; tkwiąc chyba w mniemaniu, że właśnie dla takich jak oni złodzieji Evil or Very Mad
ja kocham mp3,bo wielokrotnie jes to jedyna forma danej piosenki jaka moge miec... <czyt.album danej grupy jest nie dostepny w polsce (ale to da sie zalatwic,na szcescie rodzinka jest za zachodnia granica),w gorszym wypadku-w ogole nie wydany zostal w europie...a nie stac mnie na kosztowne importy>Nowhere Man pisze:Ja osobiście kocham mp3ki właśnie za możliwość zweryfikowania na spokojnie zawartości płyty.
wsluchiwala,a przesluchala to 2 rozne rzeczy;P owszem mialam ich mp3-w koncu musialam ich po czyms ocenic...Sephiria pisze:. A garnet pewnie zapomniała, że sama wsłuchiwała się ponad rok temu na Vivie w "Heaven's a Lie" n
pozdrow brataSephiria pisze:Najbardziej wymowne będzie chyba to, jak mój brat mówi o Dodzie - zamiast "Doda Elektroda" "Doda zrób mi..." i nie będę kończyć, bo każdy się domyśli _^_. I poniekąd z jego opinią się zgadzam - dziewczyna młodsza ode mnie, ma talent, ale prowadzi się okropnie.
ja mam,zainteresowana?^^Ivy pisze:Naszło mnie ostatnio na słuchanie tego kawąłka w różnych wykonaniach i tego z lat 60-tych jeszcze chyba nie mam :]
:***Ivy pisze:Zaraz potem można sobie załaczyć coś lepszego-Malice Mizer nie schodzi u mnie z listy od bardzo dawna- i okazuje się,że muzyka japońska jest mi bliższa od polskiej _^_