: wt 24 sty, 2006 21:18
Ok w temacie mamy "dobra muzyka", nigdy jednak nie rozumialem tego pojęcia jako "muzyka którą wszyscy lubimy" albo "wkład wykonawcy w rynek showbiznesu". Nie obdarze tym pojęciem kawałków które słuchacie dopuki sam nie odnajdę w nich czegoś godnego uwagi i vice versa - nikt nie musi kokietować tego co trafia w moje gusta muzyczne.
Dobra muzyka to nie muzyka komercyjna ok, przynajmniej nie zawsze
A Britney wniosła salwy śmiechu i kilka fajnych kawałków do swiata muzyki ale pokaż mi jakąś osobę która uzna ją za jakiś symbol? Zupełnie się z tym nie zgadzam, jej wkład można porównać do tego dokonywanego przez wokalistki kółek różańcowych. Nie ma żadnego porównania np jeśli mowa o wkładzie abby a tym dokonanym rzekomo przez Britney (którego notabene wg mnie wogóle nie było). Mogła zarysować jakieś nowe kierunki jeśli mowa i modzie np ale nie samej muzyce. Należy rozgraniczyć ludzie którzy śpiewają i tych którzy promują swój wizerunek.
Dobra muzyka to nie muzyka komercyjna ok, przynajmniej nie zawsze
A Britney wniosła salwy śmiechu i kilka fajnych kawałków do swiata muzyki ale pokaż mi jakąś osobę która uzna ją za jakiś symbol? Zupełnie się z tym nie zgadzam, jej wkład można porównać do tego dokonywanego przez wokalistki kółek różańcowych. Nie ma żadnego porównania np jeśli mowa o wkładzie abby a tym dokonanym rzekomo przez Britney (którego notabene wg mnie wogóle nie było). Mogła zarysować jakieś nowe kierunki jeśli mowa i modzie np ale nie samej muzyce. Należy rozgraniczyć ludzie którzy śpiewają i tych którzy promują swój wizerunek.