Cóż mogę powiedzieć. Chyba się nie zrozumieliśmy, ze swojej strony przepraszam. Nadal jednak uważam, że ABBA, to nie jest dobra muzyka, jakkolwiek miała pewien udział w historii muzyki. Odnotowano.
Ivy pisze:nie rozumiem, co ma Led Zeppelin do Abby?
Chodzi o wkład w rozwój muzyki, o to, kto i jak zapisał się na kartach tejże.
Ivy pisze:Rozumiem, że możesz nie przepadać za gatunkiem muzyki, jaki reprezentuje sobą Abba
Nie trawię najogólniej, mainstreamowy pop mnie mierzi, choć nie ukrywam, że czasem tego starego (choć nie samej ABBY) popu przychodzi mi słuchać z uśmiechem na twarzy. Ale to chyba efekt nostalgii, a nie walory muzyczne sprawiają.
Ivy pisze:ale przytaczanie tu przykładu Britney jest bez sensu- o blond landrynie już się powoli zapomina, częściej mówi się o tym, że jest w ciąży, albo że znowu wyszła za mąż, niż o jej "dokonaniach" muzycznych. Piosenki Britney przeminą i nikt za 10 lat nie zaśpiewa "OOOps I did it again"
I tu się, moim skromnym zdaniem, mylisz. Akurat Britney jest symbolem. Symbolem tego, co w muzyce złe, symbolem tego masowego i odmóżdżającego popu, której groteskową kopią było nie było na naszym podwórku jest pani Mandaryna. I właśnie z tej racji o niej samej nie zapomną, bo odmóżdżający pop wciąż jest w natarciu, a mówi się o "klonach Britney". Jej muzyka, z drugiej strony, przeminie w mgnieniu oka. I dobrze.
Dante pisze:Przykład z britney zupełnie nie pasuje do wykonawców o których mowa.
Jak wyżej. Przykład dotyczył wkładu w muzyce. Był zatem we wcześniejszym poście jak najbardziej na miejscu... Dziękuję za chwilę uwagi.
