Strona 48 z 55
: pn 03 paź, 2005 06:31
autor: 356Warlock
Boni gadanie ... frytki,keczup,stek,piwo, no i przedewszytkim kiszona kapusta jako sałatka

...A ze drowego stylu odzywiania - kartofle (całe) opiekane we frytkownicy,keczup,kotlet sojowy (na smalcu smażony),wino marki wino i ...gotowana marchewka :D
: pn 03 paź, 2005 13:06
autor: Sephiria
356Warlock pisze:kotlet sojowy (na smalcu smażony) (...) wino marki wino
Rzeczywiście "zdrowe" odżywianie się. Ten smalec jako pierwszy wpędzi cie w stan zawałowy.
: pn 03 paź, 2005 13:12
autor: 356Warlock
Sephiria pisze:Ten smalec jako pierwszy wpędzi cie w stan zawałowy.
- Gdyby mojm zmartwieniem był tylko ten zawał ,to żył bym jeszcze z 40lat jak "byk"

...na fotelu z piwskiem i chipasmi

: pn 03 paź, 2005 13:38
autor: Boni
Smalec zawału nie powoduje. Prędzej siedzenie i wpieranie bułek.

: pn 03 paź, 2005 16:36
autor: Sephiria
BiZ - smalec to cięzki tłuszcz zwierzęcy, który podnosi poziom cholesterolu (VDL i LDL) a stąd dość prosta droga do otyłości i miażdzycy, a w konsekwencji zawału serca.
: pn 03 paź, 2005 19:47
autor: Boni
Oj, w moim odczuciu to jest zwykła propaganda, tak samo jak to że Żydzi są poszkodowani najbardziej na świecie. Tłuszczyk zwierzęcy jest najbardziej zbliżonym związkiem do tego w organizmie tłuszczu w przeciwieństwie do roślinnych i do bułek. Wg. mnie w procesie rozkładu gluten daje jakieś szkodliwe substancje które biorą aktywny udział przy tworzeniu hadeeli i tego drugiego. Nie jestem naukowcem i nie mam labolatorium żeby to przeprowadzić wszystko dokładnie ale cóż... Swoją drogą żonka brata w labie ma posadę to może dla mnie tym tłuszczem się zajmie... Nobla dostanie za zrewolucjonizowanie poglądów na ten temat.
ps. Nie że mam coś do Żydów.
[ Dodano: Pon 03 Paź, 2005 ]
Tłuszcz zwierzęcy nie trzeba wyjątkowo przetwarzać i od razu może być magazynowany, tymczasem takie bułki trzeba przetworzyć żeby tworzyły substytut tłuszczu toteż podczas przeróbek dają uboczne środki typu HDL etc.
Jakoś dawno temu ludzie jedli same mięso i nic im nie było. To bułki rujnują wszystko.
: pn 03 paź, 2005 20:57
autor: Sephiria
Boni pisze:Wg. mnie w procesie rozkładu gluten daje jakieś szkodliwe substancje które biorą aktywny udział przy tworzeniu hadeeli i tego drugiego
LDL i VDL - HDL to ten korzystny cholesterol.
Boni pisze:Tłuszczyk zwierzęcy jest najbardziej zbliżonym związkiem do tego w organizmie tłuszczu w przeciwieństwie do roślinnyc
Owszem, ale są to tłuszcze
nasycone, a z perspektywy przemian organizmu niezbyt korzystne (mniej zdolne do reakcji dlatego odkłada się sadełko w brzuchu). Tłuszcze roślinne są nienasycone i łatwiej ulegają przeróżnym reakcjom.
: czw 06 paź, 2005 21:06
autor: Cierń
Boni pisze:Jakoś dawno temu ludzie jedli same mięso i nic im nie było.
a średnia życia wynosiła 40 lat... buahahahhahahaha. Jakoś nie jem mięsa (i wszystkich produktów pochodnych

) i czuję się świetnie. Kiedyś jak jeszcze musiałem jeść mięso, to po takim obiedzie, złożonym z jakiegoś mięsa, ziemnieków i gęstego zawiesistego sosu czułem się baaardzo ociężale i śpiąco; dopiero po jakimś czasie czułem jakąś tam energię z tytułu zjedzonego pokarmu. Teraz natomiast po każdym posiłku czuję tą energię odrazu i jestem gotów do działania

: czw 06 paź, 2005 21:15
autor: Boni
Chyba nie sądzisz, że to przez mięso.

Zauważ chociażby fakt, że za czasów Jagiełły ludzie myli się raz na rok, a on sam codziennie i przeżył dwa pokolenia. Ogólnie rzecz biorąc. Mniejsza o to.

: czw 06 paź, 2005 21:36
autor: Dante
Kiedyś jak jeszcze musiałem jeść mięso, to po takim obiedzie, złożonym z jakiegoś mięsa, ziemnieków i gęstego zawiesistego sosu czułem się baaardzo ociężale i śpiąco; dopiero po jakimś czasie czułem jakąś tam energię z tytułu zjedzonego pokarmu. Teraz natomiast po każdym posiłku czuję tą energię odrazu i jestem gotów do działania
A to nie tak mistrzu. Po posiłku w chwili kiedy zjesz więcej niż wystarczającą dawkę posiłku musisz stracić sporo energii aby przetrawić ten pokarm. Widzisz sam proces trawienia zużywa ogromne pokłady energii - stąd zaleca się odpoczynek po każdym posiłku.
Fakt że teraz czujesz się lepiej jest zapewne spowodowany tzw. zjawiskiem zdrowego najedzenia się - czyli albo przyjmujeszmniejszą dawkę posiłku, albo jadasz więcej składników lekko strawnych, albo zmienił się sposób w jaki przyjmujesz pokarm.
Nie wiem czy wszyscy o tym wiemy, ale sposób w jaki przyjmujemy posiłek odgrywa bardzo znaczącą rolę w procesie trawienia. Jeżeli na talerzu mamy np. kawałek mięsa, ziemniaki i surówkę powinniśmy jeść każdy z tych składników osobno, robiąc kilku minutowe przerwy podczas posiłku (sałatka>2min>mięcho>2min>ziemniaki)
: czw 06 paź, 2005 22:52
autor: Cierń
Boni pisze:Chyba nie sądzisz, że to przez mięso. Rolling Eyes Zauważ chociażby fakt, że za czasów Jagiełły ludzie myli się raz na rok, a on sam codziennie i przeżył dwa pokolenia. Ogólnie rzecz biorąc. Mniejsza o to. Rolling Eyes
Wiem, że napisałem to trochę głupio. Ogólnie kiedyś ludzie jedli mięso w dużych ilościach i do tego było ono najczęściej bardzo tłuste. Tylko to miałem na myśli, że jedzenie samego mięsa nie wychodziło im na zdrowie
Dante pisze:Fakt że teraz czujesz się lepiej jest zapewne spowodowany tzw. zjawiskiem zdrowego najedzenia się - czyli albo przyjmujeszmniejszą dawkę posiłku, albo jadasz więcej składników lekko strawnych, albo zmienił się sposób w jaki przyjmujesz pokarm.
I o to mi chodziło. Nie jem "ciężkiego jedzenia" (trochę to głupio brzmi)
: pt 07 paź, 2005 18:46
autor: 356Warlock
Cierń pisze:Nie jem "ciężkiego jedzenia" (trochę to głupio brzmi)
-dobrze brzmi - jest metal i heavy metal to i w jedzeniu może być jedzenie i heavy jedzenie

:D
Cierń pisze:Wiem, że napisałem to trochę głupio. Ogólnie kiedyś ludzie jedli mięso w dużych ilościach i do tego było ono najczęściej bardzo tłuste. Tylko to miałem na myśli, że jedzenie samego mięsa nie wychodziło im na zdrowie Rolling

Eyes
fakt - kiedyś to mięso mogło powalić nawet kafarnego huzara.Mięso często posiadające wiele chorub,bakteri,glist ludzki a przedewszystkim podwyższony współczynnik soli(ciśnienie to mieli bogate

)...ale co było a nie jest nie pisze się w rejestr,więc nie warto wspominac co ludzie jedli kiedyś (bo nieco niedobrze się robi

) ... apropos - jest gdzieś na swiecie taka potrawa która jest uważana za najobrzydliwszą w całym kosmosie - mianowicie - świstaka się "kryytch" nożem - następnie odcina się główę i faszeruje go mięsem (najczęściej drobiem) - szyję się zszywa i całość gotuje na parze ok 2-3godz. - smacznego

: sob 07 sty, 2006 15:58
autor: Gagarin
nie prowadzę może super zdrowego trybu życia, jem mięsko smażone, nie przejmuję się smalcem itp. Nie palę, nie przesadzam z piciem, jadam warzywa i dużo owoców, poza tym cenię sobie wysiłek fizyczny (np. często biegam, zwlaszcza na wiosnę - niemal codziennie). Więc czy mój tryb życia jest zdrowy w takim wypadku??
: pn 09 sty, 2006 01:31
autor: Garnet
heh...zabieraj parroty na te wiosenne biegi;P
swoja droga ja jestem pelna podziwu dla tych ludzi,ktorzy o 5/6 rano biegaja...naparwde pelen szacunek..<zebym ja taka kiedys sile woli miala -_- >
a teraz jak wf juz nie mam ...to ..

...na szczescie z moja waga narazie nie musze sie martwic ^^ i wystarczaja mi biegi do autobusu

: pn 09 sty, 2006 19:54
autor: Boni
nom, znam patenta, ostatnio, idę do kościoła gdzieś na siódmą a on w krótkich spodenkach na mrozie biega

rotfl
