Heh, Dyzio, właśnie na takiego posta czekałam.

Ale nie, nie będę się tu rozpisywać ani na temat swoich preferencji seksualnych, ani życia osobistego. Duh.
Przy okazji: mamy jakieś inne pojęcie na temat nieczystości, słabości, hańby i honoru (wybacz, ale na niektórych zdaniach w Twoim poście poturlałam się ze śmiechu). Nieczystość to jest wtedy, jak dorosły facet obmacuje w autobusie dziewczynki. A nie wtedy, jak ogląda namalowane genitalia. Whatever.
Z oczywistych względów (chodzi mi o płeć, rzecz jasna) nie lubię ani tentakli, ani hentajów, w których kobiety sprowadza się do roli łatwego mięska (z trocinami zamiast mózgu). Cóż, zdecydowana większość ecchi to właśnie takie pozycje (bo to na rynek męski idzie

), ale trafiają się też hentaje 'familije' -- takie o małżeństwach, komedie fantasy z elementami seksu, etc, etc. Innymi słowami tytuły, w których wszystko dzieje się 'po Bożemu' i okraszone jest pewną dozą romantyzmu.

A że oglądam czasem wszystko jak leci... heh, większość hentajów to u mnie 'obejrzyj kawałek, wywal i zapomnij'. Bynajmniej nie urządam sobie nocnych seansów.
Dyzio pisze:W sumie hentai to troche głupota
A tu akurat trafiłeś w samo sedno. Rzadko kiedy hentaj posiada wiarygodną fabułę, o ile w ogóle ją posiada. Ponoć za przykład 'mądrych' hentajów mogą służyć 'Mezzo Forte' i 'Mystery of the Necronomicon'. 'Ponoć', bo żadnego tytułu nie udało mi się obejrzeć w całości. MF było po prostu nudnawe, to nie moje klimaty. A 'Necronomicon' był tak obrzydliwy (nie, nie sceny seksu, cała reszta była obrzydliwa), że normalnie nie zdzierżyłam i do dziś staram się wymazać pewne sceny z pamięci. Szczególnie tę z wydłubywaniem gałek ocznych. Brrr.
Dyzio pisze:Creatures, monsters and items.
'Magical Woman M' -- to jest dopiero chore, poczytajcie sobie recenzje. Sama też nie wytrzymałam, w połowie pierwszego odcinka uciekłam z krzykiem.
Dyzio pisze:Naprawde jacyś idioci to rysowali.
Nie idioci, tylko faceci, którzy wiedzą, co się sprzedaje. Taka jest prawda, pogódź się z tym.
Dyzio pisze:Drażni mnie jeszcze to że powstaje mnóstwo fan artów z anime, gier itd. Wtedy całkiem inaczej patrzymy na grę po zobaczeniu wiadomo czego
W życiu nie przyszło mi do głowy, żeby oglądać np. hentaj na podstawie Sailor Moon. A takowy istnieje.
Go-Go pisze:Jin-roh. I znów. Świetna kreska, wspaniała fabuła, fenomenalna muzyka ("Omega" Kokii wymiata).... Widziałam tylko raz i po niemiecku, ale pamiętam do dziś każdy fragment. Bardzo, bardzo mocno polecam.
Na VOXie zapewne.

A Silent Moebius przypadkiem może widziałaś? Jak wrażenia?
