: śr 21 wrz, 2005 18:30
No dobra może za mało powiedziałam... Podoba mi się system walki (jakiś inny) i niektóre questy (niektóre, bo takie chocobo mnie wkurzały np.Ivy pisze:Eiko, a co ma grafika do grywalności?
No dobra może za mało powiedziałam... Podoba mi się system walki (jakiś inny) i niektóre questy (niektóre, bo takie chocobo mnie wkurzały np.Ivy pisze:Eiko, a co ma grafika do grywalności?
Ivy, żeby TYLKO małoletni -_-'. Nie od dzis wiadomo, że męska część populacji to wzrokowcy -_-'.Ivy pisze:Yuny, ubranej tak,żeby się małoletni ślinili do jej tyłk
A kobiety to nie? Jak zobaczą "ładnego" chłopca to już pełno ochów i achów.Sephiria pisze:Nie od dzis wiadomo, że męska część populacji to wzrokowcy -_-'.
Nie trzeba patrzeć na kto kto pisze komentarze w których mowa o Sephirocie żeby bezbłędnie ocenić czy słowa są dziełem faceta czy kobiety ^^A kobiety to nie? Jak zobaczą "ładnego" chłopca to już pełno ochów i achów.
Lulu??Boni pisze:No co? Yuna jest ładnie, gustownie ubrana, ale żeby się od razu ślinić? E tam, ewentualnie Lulu...
Wydaj opinię, jak już przejdziesz grę, bo wierzyć mi się nie chce, że zaraz po siódemce stawiasz FFX-2 O_o IMO w grę trzeba się "wgryźć", bo z początku można się zniechęcić chociażby ze względu na wygląd postaci. W FF7 grałam zaraz po ósemce i przyznać się muszę,że pierwsze kilkanaście minut z grą przyniosło rozczarowanie (klocki lego, postacie nawet dłoni nie mająGo Go Yubari pisze:Nie potrafię zrozumieć tej bezgranicznej fascynacji 7mką. Jak narazie (wliczając Finale rozpoczete):
Ekhem. Ja tam zawsze sądziłam, że w FF8 łatwiej o limity. O ile w FF7 ładują mi się z trudem i nie wtedy, kiedy trzeba (w losowych walkach, nie przy bossach), to w przypadku Ósemki sprawa jest prosta: doprowadzamy Squalla do zółtego HP i walimy z Lionhearta, walimy, walimy, walimy, etc. A jak Squallowi się zemrze, wskrzeszamy i walimy, walimy, walimy.... :DMarkfrompoland pisze:No.1 FF VII (łatwo i szybko ładujący się limit)