: śr 30 sty, 2008 22:33
Uwierz mi na słowo, że też lubie dobre filmy i sie tym interesuje. Nie mówie, że FF:AC to genialny film itp. tylko, że się go fajnie ogląda, jest miły dla oka i ucha. nie twierdze wcale, że grafika jest ważniejsza niż fabuła, czy to w filmach czy to w grach ( mam podejście wręcz odwrotne ). Wcale tez nie jestem fanbojem wielkiej siódemki, we wszystkie części grałem z równą przyjemnością ( może oprócz X-2 i XII które moim skromnym zdaniem byly słabsze. Co do samego filmu- jasne, że w obrazie który trwa 2h można zawrzeć wiele emocji o czym oboje doskonale wiemy. Ale zauważ ile wątków zawierał FFVII. Jak mieli to zamknąć w tak krótkim czasie? czy mieli sie poświęcić pojedyńczemu zagadnieniu? któremu np.?
"Kompleksy? Może raczej brakuje mi nowych userów do prowadzenia rzeczowej dyskusji. Agresywnych mam po dziurki w nosie."
To niby ja jestem tym agresywnym userem?
"Na ludziach, którzy są mało wymagający intelektualnie, aby tylko oczy nacieszyć. Beznadzieja."
"Wolę film z 1920 roku obejrzeć setny raz, dla historii, którą opowiada, aniżeli płytkie jak kałuża FFVII:AC. Widać jesteś równie płytki. "
Oto niektóre z Twoich "argumentów". Więc nie pisz mi o tym, ze to ja jestem agresywny.
A co do "konkretnej fabuły" w FFXII to chyba jakis żart prawda?:)
"Kompleksy? Może raczej brakuje mi nowych userów do prowadzenia rzeczowej dyskusji. Agresywnych mam po dziurki w nosie."
To niby ja jestem tym agresywnym userem?
"Na ludziach, którzy są mało wymagający intelektualnie, aby tylko oczy nacieszyć. Beznadzieja."
"Wolę film z 1920 roku obejrzeć setny raz, dla historii, którą opowiada, aniżeli płytkie jak kałuża FFVII:AC. Widać jesteś równie płytki. "
Oto niektóre z Twoich "argumentów". Więc nie pisz mi o tym, ze to ja jestem agresywny.
A co do "konkretnej fabuły" w FFXII to chyba jakis żart prawda?:)