Strona 5 z 65

: śr 09 sie, 2006 09:20
autor: Go Go Yubari
Tidus: Nie płacz. To nic takiego...
Yuna: Ale...Ale ja myslałam, że juz zawsze będziemy razem...
Tidus: Nic na to nie poradzisz. Heh, ja tez nie.
Yuna: Ale...ja już planowałam czym beda się nasze wnuki zajmować! T_T
Tidus: Heh. Ja naprawdę nic nie poradzę, że kręci mnie Auron..Wiesz...Te jego sztywniactwo, klata, spojrzenie... Mam ślinotok jak go widzę :3 Ale nie martw się... Brother chętnie Cię pocieszy ^_^
Yuna <topi się w jeziorku>

: śr 09 sie, 2006 10:07
autor: Lenneth
Tidus: I mówisz, że co Seymour zrobił z kluczem do twojego pasa cnoty? >.<

: śr 09 sie, 2006 16:12
autor: Isia
Courtesy of The longest journey & Kot Eek

Tidus: ! Nie możesz odejść! Pracujesz dla mnie!
Yuna: Mogę odejść, i odchodzę.
Tidus: Wiesz, jak ciężko znaleźć kogoś do takiej roboty?
Yuna: Wiem. Ale nie zamierzam przez całe życie lepić pierogów w twojej restauracji, Tidusie. Rzucę to, i zostanę Robin Hoodką!
<zaczyna śpiewać> Rabować ludzi chcę, na pewno sprawdzę się...
Tidus: <mdleje, porażony bezsensem tej sytuacji>

: śr 09 sie, 2006 16:13
autor: Haichi
(Ależ ja jestem kreatywny :roll: ...)

Tidus: Yuna ...
Yuna: Hmm ?
Tidus: Muszę ci coś powiedzieć ... coś strasznego ...
Yuna: Co takiego?? Czy coś się stało ?
Tidus: Można tak powiedzieć ... on ...
Yuna: On?? Kto ?? Auron? Wakka? Kimahri ?? Coś się im stało ??!!
Tidus: Nie ... on ... Mikołaj ... MIKOŁAJ NIE ISTNIEJE!!!!!!!!!!
Yuna: NIEEEEEEEEE!!! (wpada do jeziora)

: śr 09 sie, 2006 22:18
autor: Sephiria
Yuna: Kochanie, musimy porozmawiać
Tidus: Słucham najdroższa _^_' (no tak, znowu ta głupia Rikku mnie podkablowała, że piłem w barze z Auronem)?
Yuna: Mam dla ciebie wspaniałą wiadomość @^_^@
Tidus: Doprawdy? Słucham z niecierpliwością ^_^ (ufff, udało mi się ^^')
Yuna: Kochanie... jestem w ciąży. Zostaniesz tatusiem @^_^@
Tidus: ......@_@''' (PIĆ! PIĆ!!!!)

: czw 10 sie, 2006 14:59
autor: kwazi
Yunie: Ohhhh..... Ja ty na mnie patrzysz...
Tajdus: ...
Yunie: Twój wzrok przeszywa mnie na wylot...
Tajdus: ....
Yunie:... powiedz czy to miłość?
Tajdus:... Nie... Mam rozwolnienie...

: czw 10 sie, 2006 22:45
autor: Ivy
Cytat z TLJ mnie pozytywnie zaskoczył, jednak wygrywają problemy żołądkowe Tidusa xD Ten tekst wydał mi się najbardziej rhomantyczny. Kwazi zadaje.

: czw 10 sie, 2006 23:31
autor: kwazi
Dzieki, Ivy ^__^' Rhomantyzm ROX :lol:

Obrazek

: czw 10 sie, 2006 23:51
autor: Gveir
Vivi: Zidane, coś ci się chyba przylepiło w okolicy, gdzie wyrasta ogon...
Steiner: Nawet nie chcę na to patrzeć, widzicie, księżniczkę to już powaliło!
Zidane: Hmm, na niczym przecież nie siadałem... A, już wiem, zapomniałem zmienić pieluchy...

: pt 11 sie, 2006 00:32
autor: Go Go Yubari
Zidane: Ej Vivi, szybciej mi wyjmuj ten kij z zadka. Za długo byłem sztywny.

: pt 11 sie, 2006 09:53
autor: Ababeb
Vivi: [szept] Hihihi, mój zły plan zabicia Zidana już wkrótce dobiegnie końca![/szept]
Zidane: Vivi, co ty mi za kartkę przykleiłeś do pleców? "Kopnij mnie"...
Vivi: NIEEEEEEEEE!

: pt 11 sie, 2006 17:12
autor: Isia
Zidane: <przez zacisnięte zęby> Ciiiiiiszzzzza.... Ciiiicho być....
Steiner: Co?
Vivi: Boję się... Boję się.... Boję się....
Steiner: Co?
Zidane: <szept> Tylko siedź cicho... Czekamy, aż zacznie jeść smardze, i wtedy...
Steiner: COOOOOO???!!!!
Potfur: Chrumst! Chrumst! <zżera Zidana i spółkę>

: pt 11 sie, 2006 18:46
autor: Vaan
Vivi: a znacie ten "przychodzi Garnet do lekarza i..."
Stainer:*whisper* Nie wytrzymam, juz mnie skurcz w noge łapie
Zidane: *whisper* Cicho, udawaj posąg, jak sie zmeczy to moze sobie pójdzie

: ndz 13 sie, 2006 18:57
autor: Jaco
Zizou: Ej chłopaki, Quina zeżarło Eiko....
Vivi: Woooooooooooow.... awesome :]
Rusty: Aaa!! Garnet zemdlała, co robić, co robić......... *padł*

: ndz 13 sie, 2006 19:23
autor: kwazi
Myślę, że Isia i "Potfur" wymyślą coś zabawnego :D

Twoja kolej :)