: śr 09 mar, 2005 22:40
Dyziu
twoje niejedzenie mięsa żadnemu zwierzęciu nie pomoże. I tak zostanie ubita zadeklarowana ilość. Producenci nie będą patrzeli, że taki Dyziu może niezjeść mięsa.
Dyziu
świtnie, że ćwiczysz tak jak opisujesz ale coś robisz nie tak. Jezeli jest tak jak napisałeś, że ćwiczysz regularnie to już dawno powinieneś zapomnieć co to są zakwasy.
Erelen
jeżeli jakoś wyglądasz (nie mówię tu o 100kg wagi) to 10-latek do Ciebie nie podejdzie. A jeżeli podejdzie to znaczy, że założenie tego tematu było słuszne.
Darios2
ludzie z którymi się obracam śmieją się z takich dźwigni. Jest pewna zasada na większych "jeżeli ich bijesz to bij tak, żebyś był w stanie odejść o własnych siłach a oni nie". Dźwignie nie wchodzą w rachubę. Tylko konkretne ciosy. Raz widzialem jak naprawdę suchy dres w baflach obił w tramwaju dwóch ponad 100kg facetów co go na przystanku zaczepiali. Jak to zrobił? Złapał się górnych poręczy i z obu butów zmasakrował jednemu twarz. Drugi oniemiał i zanim się połapał trzy razy dostał z bafla w twarz. Potem ten dres podbiegał raz do jednego raz do drugiego i ich obijał (żeby nie wstali) aż do przystanku. Wtedy zalani krwią łysi wyszli z tramwaju jeszcze się odgrażając. Ależ mieli piękne krwiste kurtki H2O.
Dyziu
Erelen
Darios2