Garnet pisze:zemsta to sie zgodze,ale makbet NIE WYBACZEM :]
Cóż. Może byłem niedojrzały kiedy to czytałem. Pąki mego życie nie zakwity alabastrowym kwieciem
Garnet pisze:hm..Boni chyba nie jestes zbtnio obiektywny,jesli przeczytales tylko 30 stron,a na dodatek 'wielbisz' konkurenta Mastertona...nie,nie mam nic przeciwko Twojej opinii :]
Dobra, przeczytałem 70 stron, a resztę książki wyrywkowo. Podchodziłem do tej książki tak, jakby była powieścią Kinga. Ale gosh, poprostu dla mnie opisy są zbyt płytkie, a fabuła obrzydliwie przewidywalna. No, a może Czarny Anioł to jakiś jego czarny utwór i nieudany

Hm, u Kinga jak czytam to wiem, że nie mam co się trudzić odnośnie zakończenia, zwłaszcza w Mrocznej Połowie i Grze Geralda, takie zakończenia to tylko on może przewidzieć
Aha, nie podobają mi się stricte krwawe strony u Mastertona. Niby są takie jak u Kinga, ale King to lepiej opisuje, znajduje lepsze epitety a w takim infantylnym czynie, jak atak siekierą czy młotkiem, znajduje coś więcej niż tylko siekanie pod publikę. Oczywiśnie dla krytyków ten aspekt jest łatwym punktem zaczepienia do własnych krytycznych opinii na temat Kinga... Ee, lol, wolę się nie zagłębiać już w to
Anyway zraziła mnie pewna rzecz dogłębnie. Mianowicie scena, jak:
Kod: Zaznacz cały
Ten Zły dla Tego Niewinnego obcinał po kawałku intymne przyrodzenia. Dla mnie to było skrajnym sadyzmem, bezsensownym...
Głupie to było XDXDXD
Garnet pisze:
aha,to ze ktos ma inny styl pisania horrorow,nie znaczy ze jest gorszy i jest przeznaczony dla niewygorowanych odbiorcow
No dobrze już dobrze, nie będę generalizował, wybacz
Hm, teraz u mnie zalega Marzenie i Koszmar Kinga. Przeczytałem krótką nowelkę jego autorstwa, cóż, świetnie, na niecałych 15 stronach jest opisana psychoza nauczycielki, final, i to co potem następuje. Heh, ja nie mogę O_o'