Strona 39 z 69

: śr 16 sie, 2006 23:14
autor: Jaco
Grzybek Z Octu pisze:Oczywiście, że będziesz musiał zaliczać ten niemiecki i to w niejednym semestrze :D
Nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee....... :/
Grzybek Z Octu pisze:Nie mogłeś wybrać innego?
Nope.... na niektórych uczelniach była tylko łacina z dodatkowych obcych... ale już bym wolał to. Przez te 6 lat nauki niemca w ogóle się do niego nie przykładałem, bo mi zwisał :/ A chciałem się trochu japońskiego pouczyć w wolnych chwilach... teraz owe chwile spędze na niemcu :P" szajse"....
Grzybek Z Octu pisze:Najprawdopodobniej utworzonych zostanie parę grup w zależności od stopnia zaawansowania i jestem przekonany, że kilkunastu ludków będzie uczyć się nowego języka od podstaw.
Będę udawał idiotę, to może załapie się do grupy pocztkującej :]
Grzybek Z Octu pisze:ten nieszczęsny rosyjski
Rosyjski mi się podoba i z chęcią bym się pouczył ;] Szkoda tylko, że mają dziwny alfabet...

: śr 16 sie, 2006 23:20
autor: Gagarin
oj tak - musisz zaliczyć jeszcze jeden język oprócz angielskiego :P ja wybrałem żabojadzki - nie wiem dlaczego, nienawidze go (chyba przez studia), tylko będąc we Francji muszę go używać, bo Francuzi nie kumają angielskiego - prawie nic, zero, null... Francuski miałem chyba przez 3 lata... czyli 6 semestrów, albo 2 lata... nie pamiętam - to przez ten ocet. Możesz wybrac trzeci język :P

: śr 16 sie, 2006 23:28
autor: Jaco
Gagarin pisze:żabojadzki
He'll come and eat you alive :twisted: Kto? Thompson ^__^
Gagarin pisze:Możesz wybrac trzeci język
Na tej uczelni jest jeszcze czeski ^__^ Ale nikt nic nie mówił, że mogę się tegoż uczyć :P

: śr 16 sie, 2006 23:44
autor: Mischi
Jaco pisze:Dlaczego studiując (maybe...) filologię ang. nadal muszę się uczyć języka niemieckiego? (jeszcze pewnie będę musiał go zaliczać O_o) To jest niesprawiedliwe :/
Niestety nowe przepisy wprowadzają lektorat dodatkowego języka. Ja np. w tym roku będę miał hiszpański - tyle że nasza grupa mogła wybrać sobie jaki język będziemy chcieli sie uczyć (jak to powiedział nas profesor od gramatyki - po zakonczeniu lekoratu będziemy mogli oglądać telenowele w orginale XD). Ponadto maja wprowadzic emisje głosu - ciekawe co to za przedmiot będzie

: śr 16 sie, 2006 23:49
autor: Lenneth
Jaco pisze:Nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee.......
Zapraszam na moje studia, na pierwszym roku tylko tak ze czternaście godzin niemca tygodniowo. :lol: A lektorat japoński za darmo. :] (I tak nie mogłam na ten lektorat chodzić, chociaż mnie przyjęli, f*ck this injustice.)

Btw, Jaco, nie bierz grupy od podstaw, nie można tak po najmniejszej linii oporu. :twisted:

: śr 16 sie, 2006 23:56
autor: Gagarin
Lenneth pisze:Btw, Jaco, nie bierz grupy od podstaw, nie można tak po najmniejszej linii oporu.
zgadzam się z Luci, na początkowy idą osoby ze znajomościa języka niemal zerową - bedziesz się cofał w rozwoju, później jak na zajęciach będzie Twoj poziom - Tobie juz nie będzie się chciało uczyć, bo przez cały czas nic nie robiłeś, zaczniesz zwalać na studia, za dużo angielskiego i tyle będzie z tej nauki drugiego języka. Znajomość dwóch języków to juz podstawa, a studia językowe zapewnia Ci dobrą znajomość wybranych języków - lepiej sie przyłożyć i mieć w życiu łatwiej niż balować - wiem to z doświadczenia :/

: czw 17 sie, 2006 00:03
autor: Cierń
Gagarin pisze:lepiej sie przyłożyć i mieć w życiu łatwiej niż balować - wiem to z doświadczenia :/
Nom, ja już powoli zaczynam do tego dojrzewać XD Nawet uczę się angielskiego bez przymusu podczas wakacji ^^ Teraz przebijam się przez "Misery" Kinga (o mój boże... O_O ), ale tak łatwo się nie poddam XD. Dodatkowo uczę się "krzaczków" japońskich :D No i mam mocne postanowienie zabrac się ostro do nauki od nowego semestru... ile można się obijać... czas do roboty, czego sobie i Wam życzę...
Jaco pisze:ale już bym wolał to. Przez te 6 lat nauki niemca w ogóle się do niego nie przykładałem, bo mi zwisał
Złe podejście :twisted: Patyk w zęby i do nauki ;)

: czw 17 sie, 2006 00:04
autor: Jaco
Lenneth pisze:Zapraszam na moje studia, na pierwszym roku tylko tak ze czternaście godzin niemca tygodniowo.
*gulp* danke, aber nicht...skorzystieren _^_
Lenneth pisze:Btw, Jaco, nie bierz grupy od podstaw, nie można tak po najmniejszej linii oporu.
Naze? Przecież w ten sposób będzie mniej bolało :]

Niby tak, Gag, ale cholera wie jak to bedzie na zaawansowanym. Ja już i tak, jak pisałem, olewałem naukę niemca przez 6 lat, uczyłem się tak by zapomnieć. Czasowniki nieregularne za każdym razem miałem na ściądze, bo mi się uczyć nie chciało. Z gramatyki wiem tyle co nic :/ Jasne, że jakbym miał się uczyć od początku, czyli "ich bin, du bist..." to bym to kompletnie olał. Ale naprawdę obawiam się, że możemy zacząć od takich rzeczy, że juz kompletnie nic nie zrozumiem :/ Naprawdę wolałbym się zacząć uczyć jakiegokolwiek innego języka od podstaw.
Gagarin pisze:lepiej sie przyłożyć i mieć w życiu łatwiej niż balować
O to się nie martw ;)

: czw 17 sie, 2006 00:09
autor: Gagarin
Jaco pisze:Niby tak, Gag, ale cholera wie jak to bedzie na zaawansowanym. Ja już i tak, jak pisałem, olewałem naukę niemca przez 6 lat, uczyłem się tak by zapomnieć. Czasowniki nieregularne za każdym razem miałem na ściądze, bo mi się uczyć nie chciało. Z gramatyki wiem tyle co nic :/ Jasne, że jakbym miał się uczyć od początku, czyli "ich bin, du bist..." to bym to kompletnie olał. Ale naprawdę obawiam się, że możemy zacząć od takich rzeczy, że juz kompletnie nic nie zrozumiem :/ Naprawdę wolałbym się zacząć uczyć jakiegokolwiek innego języka od podstaw.
też tak miałem... myslisz, że co ja się przykładałem do czego?! tylko do imprez - niestety, tak to wyglądało. uczyłem sie , żeby zdać i tyle. Weź poziom języka zaawansowany - dostaniesz po dupie i zaczniesz sie przykłądać i o dziwo zaczniesz się przykładać, zeby w ogóle zaliczyć przedmiot... a co za tym idzie? w końcu powinieneś się go nauczyć - taj Jaco - nauczyć, najlepiej dostać konkretnie w zad, żeby cokolwiek ruszyć :] Ale zawsze możesz wziąc trzeci język... nikt nie broni :P

: czw 17 sie, 2006 00:23
autor: Jaco
Mi akurat imprezy nie w głowie. Potrafię się uczyć, jak tylko chcę.... W sumie gimnazjum i liceum mnie cholernie rozleniwiło. Ale teraz mam zamiar się nieco bardziej przyłożyć do nauki (tja... anime i jrpgi poczekają do emerytury _^_ yhym.... ), ale czemu musiałem znowu trafić na niemiecki :(
Gagarin pisze:Ale zawsze możesz wziąc trzeci język... nikt nie broni
Ta uczelnia jest troche bidna i bym się nie zdziwił, gdybym nie miał takiej możliwości, albo...... jak już wspomniałem... tylko czeski :P

: czw 17 sie, 2006 00:28
autor: Gagarin
Jaco pisze:Mi akurat imprezy nie w głowie.
taaaaaaaaaa jak byłem w Twoim wieku, to tez imprezy były dla mnie nie do zaakceptowania... jak większość moich znajomych (wyjątek stanowią ci, któryc poszli na prawo, ale nie w 100%). To są studia, sa zupełnie inne niż Lo, czy tam Gimnazjum. Jako samiec mówię Ci... przemyśl wybór i idź n zaawansowany :]
Czeski - tez fajny jezyk :P

: czw 17 sie, 2006 00:38
autor: Garnet
heh..tez mialam niemiecki <i tez mam takie odczucie,ze ten jezyk bedzie sie wlokł za mna przez cale zycie -_- > ..najgorsze,ze studium angola skonczylam w lutym i teraz tak nic juz tego jezyka sie nie ucze (czytanie ksiazek,nie uwazam do konca za nauke...chociaz^^")

btw.co do przedmiotow na studiach...po co mi np takie cos bylo jak Statystyka,wstep do demografii o.O normalne zadanie matematyczne tam byly na cala tablice-_-
hehe..kazdy siedzial na zajeciach ze skulona glowa,zeby babka go nie wywolala do tablicy...a jako,ze dziwnym trafem na studiach humanistycznych,nie ma za duzo orłow z maty...to bylo bardzo ...wesoło :]

Jaco pisze:na niektórych uczelniach była tylko łacina z dodatkowych obcych
boze,nigdy nie bierz łaciny! skonczylam,to i dalej nic z tego nie rozumie...gosh...to byla tragedia ^^"

: czw 17 sie, 2006 00:45
autor: Gveir
Też radzę się przeklętego niemca uczyć. I to na dowolnym poziomie, byle się uczyć, bo ja już raz nie posłuchałem dobrych rad i czeka kampania wrześniowa właśnie z "Ajne, Klajne, Pumpernikiel' -_-". Już wolałbym hiszpański, ale na filologii angielskiej to raczej nie jest możliwe niestety :sad:. Tak samo jak japoński...

: czw 17 sie, 2006 00:52
autor: Gagarin
Gveir pisze:czeka kampania wrześniowa
człowieku Ty mi nic nie mów o kampanii wrześniowej... wraca mi na myśl mój 'ukochany przedmiot' jakim jest morfologia... ja pier... mnie szlag trafiał na sam widok drzewek itp. Kiedyś przeklinałem fonologię... ale w porównaniu do morfy? to to jest żart. Warun z tego miałem :/ jaaaa bleeeeeee
ja miałem do wyboru chyba hiszpański z tego co pamietam, ale to prosty jezyk (podobno) zwłaszcza dla osoby 'szprechającej' po żabojadzku :]

: czw 17 sie, 2006 01:00
autor: Gveir
Niemiec niemcem, nie ma nic zabawniejszego od fonetyki - to jest hardcore, chociaż przez to jakoś przebrnąłem. Hiszpański jest łatwy, kiedyś się go uczyłem - nic trudnego, bardzo chwytliwy język, szybko wchodzi do głowy i nie jest jakoś głupio przekombinowany, tak jak polski :wink:.