Strona 37 z 46

: czw 02 lip, 2009 22:16
autor: Raven
Uleq_w_sztyfcie pisze:kilmindaro: Jak ludzka choroba może być smieszna??
Syndrom Duke'a Nukema może być. Prawie tak bardzo jak Zespół Mario.

: pt 03 lip, 2009 18:35
autor: Uleq_w_Sztyfcie
No dobra... należę do tej moralnej mniejszości...
Ale kotek trawkę dostaje... (Bez skojarzeń!) Wybieram się parę razy w tygodniu na wieś do kuzynów, a że oni mają duuuuużo trawy, to się dzielą.

: pt 03 lip, 2009 20:40
autor: Go Go Yubari
Uleq, ale z Ciebie nudziarz. Nie śmiejemy się z dziecka chorego na białaczkę, czy czegoś innego poważnego. Wyluzuj -_-'

: pn 06 lip, 2009 22:00
autor: Ababeb
Obrazek

: wt 07 lip, 2009 08:47
autor: AUDION
http://www.autojunk.nl/clips/view/158160
Nie ma to jak namiętny sex na masce auta :) .

: pt 10 lip, 2009 19:53
autor: Uleq_w_Sztyfcie
Podobieństwa w j-pop, anime i j-games do innych utworów...
Pierwszą i Ostatnią parę musicie obejrzeć, reszta wg. uznania
\/\/
O.o

: śr 15 lip, 2009 15:40
autor: Grzybek Z Octu
Jedna z najciekawszych stron, jakie zdarzyło mi się oglądać tego miesiąca: prezentuje jeden ze skrajnych poglądów na temat śmierci Michaela Jacksona. Czy Król Popu wciąż żyje? Sprawdź tu. -> http://ismichaeljacksonstillalive.com/

: śr 22 lip, 2009 14:30
autor: Sogetsu
" Jasio przychodzi ze szkoły do domu i ma zamiar wziąć prysznic, jednak wchodząc do łazienki widzi swoją mamę, która namiętnie gładzi swoje piersi i szepcze sama do siebie " Pragnę sąsiada z naprzeciwka ".
Na drugi dzień identyczna scena, mama Jasia znowu bierze prysznic, pieści swoje sutki i szepcze "Pragnę sąsiada z naprzeciwka".
Na trzeci dzień Jasiu wrócił ze szkoły troszkę wcze�niej i zastał swoją mamę w łóżku nie z kim innym, jak właśnie z owym wymarzonym sąsiadem.
Jasio w te pędy wpadł do łazienki wszedł po prysznic i gładząc swoje piersi zaczął szeptać "Rowerek, rowerek".


Idzie zajączek przez tory. Wtem - przejechał pociąg i odciął zajączkowi dupę. Przestraszony zajączek odwrócił sie, aby podnieść toczącą sie po torach dupę, gdy wtem drugi pociąg odciął mu głowę. Jaki z tego morał?
Nigdy nie trać głowy dla głupiej dupy.


Miliony ludzi poświęca życie naszej ochronie, codziennie wydawane są setki dolarów po to, aby nasz gatunek nie wymarł, a ty k***a mówisz, ze cię boli głowa! - powiedział pan wieloryb do pani wielorybowej.


Międzynarodowa wycieczka przyjeżdża pod największy wodospad na świecie:
- ...oooh my God, it's so wonderfuuuuul...
- ...ooo main Gott, das ist wuuuuunderbar...
- ...gospodin, eto priekrasnoooojeee...
- ...o ku*wa, ja pie*doooooleeee...


Siedzą sobie jajka w rzędzie w lodowce i mówi pierwsze jajko do drugiego: ty, słuchaj, jakoś mi sie tak nie bardzo podoba ten dziesiąty, taki kurna indywidualista i w ogóle. My musimy być kolektyw, obczajasz, nie? Weź przekaz dalej!
Wiec drugie jajko powiedziało trzeciemu, trzecie czwartemu itd, az w końcu dziewiąty mówi do dziesiątego: słuchaj stary, jest taka sprawa - weź sie tak nie wybijaj do przodu, nie kozacz, bo wiesz, my to musimy być kolektyw, drużyna, rozumiesz.
-k***! - odpowiada dziesiąty - ile można! Ja jestem kiwi! KIWI!!!


- ZIEMIA, kapitanie!!! - krzyknął majtek na bocianim gnieździe.
- MIĘSO, wodzu!!! - krzyknęli mieszkańcy wyspy.


Dwóch facetów. Wieloletni przyjaciele od dzieciństwa. Jednak jeden z nich niestety jest częściowo sparaliżowany, potrzebuje trochę pomocy w codziennym życiu. Pewnego dnia siedzą u niego na werandzie, sparaliżowany mówi:
- Wiesz, co, mam pytanie - czy naprawdę jesteś� moim przyjacielem?
- No jasne stary, znamy się od dziecka, wiesz, ze zrobiłbym dla ciebie wszystko!
- Wiem, mój przyjacielu, wiem. Miałbym wiec do ciebie małą prośbę. Czy przyniósłbyś mi z piętra skarpetki? Robi się trochę chłodno, a jak wiesz, ja nie jestem w stanie tego zrobić.
- Stary, w ogóle nie ma o czym mówić. Skoczyłbym dla ciebie w ogień.
- Dziękuje ci mój przyjacielu.
Facet idzie na piętro, otwiera drzwi do pokoju, wchodzi i staje oniemiały. Przed oczami rozpościera mu się cudowny widok - dwie córki jego przyjaciela, młode, piękne jak marzenie, ubrane jedynie w bieliznę. Facet nie może oderwać wzroku, targają nim wyrzuty sumienia - w końcu to córki jego najlepszego przyjaciela, jednak w końcu poddaje się instynktom i mówi:
- Wasz ojciec przysłał mnie, żebym się z wami przespał.
- Niemożliwe! - mówi jedna.
- Nieprawdopodobne! - mówi druga.
- No cóż, jeśli mi nie wierzycie, zaraz wam udowodnię.
Facet podchodzi do okna, otwiera je i krzyczy...
- Obie?
- Tak, tak, obie! Dzięki, stary!


Pewnego dnia pewna starsza dama przyszła do Deutsche Bank z torba pełną pieniędzy. Podeszła do okienka i poprosiła o prywatna rozmowę z prezesem banku, Gdyż chciała otworzyć konto, a chodziło o bardzo dużą kwotę. Po długotrwałych negocjacjach pozwolono kobiecie spotkać się z prezesem, bo w końcu klient - nasz pan.
Prezes spytał o sumę, jaka starsza pani zamierzała wpłacić. Ona zaś odpowiedziała, ze chodzi o 50 mln euro. Po czym otworzyła torbę, żeby go przekonać, iż tak jest w rzeczywistości. Naturalnie zaciekawiony prezes zapytał:
- "Szanowna pani, jestem zaskoczony ilością pieniędzy, jaką ma pani przy sobie. Jak pani tego dokonała?"
Klientka na to:
- "Całkiem prosto, zakładam się"
- "Zakłada się pani? - Pyta prezes - ale, o co?"
Starsza pani odpowiada
- "Cóż, o wszystko, co możliwe. Na przykład mogę się z panem założyć o 25 000 euro, ze pańskie jaja są kwadratowe!"
Prezes zaśmiał się głośno i powiedział:
- "Przecież to śmieszne! W ten sposób nie mogłaby pani nigdy tak dużo zarobić"
- "Przecież powiedziałam, ze w ten sposób zarobiłam moje pieniądze. Byłby pan gotów założyć się ze mną?"
- "Ależ oczywiście - odpowiedział prezes - zakładam się z panią, że moje jaja nie są kwadratowe"
Starsza pani odpowiedziała:
- "Zakład stoi, ale ponieważ stawka są drze pieniądze, czy mogę przyjść jutro o 10 00 razem z moim prawnikiem, żeby sprawdzić naocznie i przy świadku?"
- "Jasne - prezes wykazał zrozumienie.
Całą noc prezes był niesamowicie nerwowy i spędził wiele godzin na sprawdzaniu, czy jego jaja znajdują się w swojej dotychczasowej formie. W końcu osiągnął 100 procentową pewność. Wygra ten zakład.
Następnego ranka o 10 00 przyszła starsza dama ze swoim prawnikiem do
banku. Przedstawiła sobie obu panów i powtórzyła, ze chodzi o zakład, którego stawka
jest 25 000 euro. Prezes zaakceptował zakład, ze jego jaja nie są kwadratowe. W celu przekonania się o tym fakcie, poprosiła go dama o opuszczenie spodni. Prezes opuścił spodnie. Starsza pani nachyliła się, spojrzała uważnie i spytała ostrożnie, czy może dotknąć jaj.
- "No dobrze - odpowiedział prezes - 25 000 euro są tego warte i mogę zrozumieć, ze chce się pani do końca przekonać."
Starsza pani ponownie nachyliła się i wzięła "piłeczki" w swoje dłonie. Wtedy prezes zauważył, ze prawnik zaczyna uderzać głową w ścianę. Pyta wiec prezes kobietę:
- "Co się stało z pani prawnikiem?"
Na to ona:
- "Nic, założyłam się z nim tylko o 100 000 euro, ze dzisiaj o 10 00 będę
trzymała w dłoniach jaja prezesa Deutsche Bank".


Jak brzmi najkrótszy kawał o pedałach?

Kod: Zaznacz cały

Ten tego.

: czw 23 lip, 2009 11:56
autor: Raven
Obrazek

^^

: pt 24 lip, 2009 07:46
autor: romeczekziel

: pt 24 lip, 2009 14:26
autor: Raven
"Strona nie znaleziona"

: pt 24 lip, 2009 14:30
autor: Uleq_w_Sztyfcie
Rano działało...

: sob 25 lip, 2009 09:14
autor: kwazi
http://www.youtube.com/watch?v=ebbuznFCpzA - kolejna przeróbka "Upadku" - tym razem Upadek Wisły na tapecie _^_'

: sob 25 lip, 2009 14:54
autor: Raven
"Kredki mi odkupisz" :lol:

http://www.joemonster.org/filmy/8267/Wh ... a_nie_zyje

Nie najświeższe, ale rozwala. Końcówka zabójcza XD

: pn 27 lip, 2009 17:48
autor: Uleq_w_Sztyfcie
Darth Vader Atakuje Japonię!!!
Czy ktoś mógłby to przetłumaczyć?