Strona 37 z 65
: wt 05 lip, 2005 13:56
autor: Eiko
Kermi pisze: Jest extra!!I nigdy mi się nie znudzi.
Mi się już znudziła

Ostatnio przekonałam się do FFX

I myślę, że jakbym mogła jeszcze raz głosować to bym to zaznaczyła w ankiecie

: śr 06 lip, 2005 16:23
autor: Faris
Eiko pisze:Mi się już znudziła
Lubię bardzo FF7, do tego stopnia, że przechodzę 2 raz, ale nie wciągnęła mnie aż tak bardzo jak FF8 i FF9... Klimat bardziej mi się w tych grach podoba, ale FF7 także jest świetne - system materii, zawikłana fabuła, walki

, czarny charakter.
: śr 06 lip, 2005 17:11
autor: Kermi
Dopiero 2 raz przechodzisz? Ja już 10 razy przeszłam... To chyba dowód na to, ze kocham tą grę... Jest naprawdę świetna... Ech...

: śr 06 lip, 2005 21:53
autor: Ivy
Kermi pisze:Ja już 10 razy przeszłam...

a mnie za drugim razem juz niektóre motywy bokiem wychodza.. tzn ogladanie po raz kolejny tych samych scenek, ponowne ćwiczenie całej drużyny..nie wspominając o tym, że grę znam już niemal na pamięć, bo za pierwszym razem przechodziłam ją naprawdę dokładnie.. Nie zamierzam siódemki przechodzić 5, czy 10 razy, właśnie dlatego,że tak lubię tego Finala - nie chciałabym sie nim znudzić..
: czw 07 lip, 2005 00:06
autor: Maju
Heh, no ja tez moglbym IX przechodzic i 10 razy ale po co uczyc sie tego na pamiec. Lepiej wrocic do niej po dluzszym okresie czasu aby choc w czesci na nowo moc odkryc jej klimat. Dlatego tez staram sie otwierac takze na nowosci jak rowniez na wczesniejsze czesci. Dobrze jest miec swoja ulubiona gre ale przechodzenie jej tyle razy, i jak sie pewnie domyslam, na 100 procent pod rzad moze w koncu zniechecic... a moze nie

. Ja caly czas poszukuje gry lepszej jako calosc od mojej ulubionej 9 ale jak na razie jest pierwsza i jedyna na 1 miejscu
Wogóle trzeba uwazac z tymi finalami bo mozna popasc w fanatyzm :D
: czw 07 lip, 2005 00:57
autor: kwazi
Ivy pisze:a mnie za drugim razem juz niektóre motywy bokiem wychodza.. tzn ogladanie po raz kolejny tych samych scenek, ponowne ćwiczenie całej drużyny..nie wspominając o tym, że grę znam już niemal na pamięć
Heh - mnie ona nigdy nie nudzi choc znam ja na pamieć. Ostatnio przechodze FF7 na różne sposoby. Teraz gram bez materii, bez akcesoriów i z pierwszymi broniami i zbrojami u wszystkich
To tyczy sie kazdego finala - po postawieniu sobie pewnych ograniczeń gra nabiera nowego kolorytu i stopnia trudności (bossowie juz nie są "na jeden strzał"). Kto "biegł" w FF9 po Excalibura II wie o czym mówie
<sorry za mały OT>
: czw 07 lip, 2005 22:20
autor: Cid
Garnet pisze: Nie zamierzam siódemki przechodzić 5, czy 10 razy, właśnie dlatego,że tak lubię tego Finala - nie chciałabym sie nim znudzić..
Doskonale powiedziane. Ja np. przeszedłem go 4 razy i mam właśnie długą przerwę, aby co nieco "pozapominać".
Ale po dłuższym okresie czasu być może znowu (jak poczuję nostalgię) sobie tą grę uruchomię i powoli, powolutku będę przechodził, grając nie dłużej, niż 1-2 godziny dziennie. Takie powolne przechodzenie gry, takie niespieszne smakowanie i powolne przypominanie sobie wszystkiego również pozwala na czerpanie przyjemności.
: czw 07 lip, 2005 22:42
autor: Kermi
Przecież oczywiste, ze nie będę grać w VII tak, ze raz juz przejdę całą i za chwilę, następnego dnia już do niej znowu wracać - od początku... Bo to bezsens...

Własnie tak trochę zapomnieć i potem do niej wrócić... Kiedyś miałam lepiej, bo nie trzeba było się tak uczyć i więcje czasu miało się dla siebie, ale im wyżej klasa - tym mniej czasu dla siebie... Więc ostatnio grałam w nią rok temu... gdzieś coś koło tego... za każdym razem inną mam drużynę i jest gites

też tak fajnie poeksperymentować... :] I naprawdę - nie znudziła mi się jeszcze... Scenki są wspaniałe, uwielbiam je oglądać... I co z tego, ze wiem jak się skończy, "znam na pamięć" i w ogóle... fajnie jest czasem wrócić do wspomnień...

: czw 07 lip, 2005 23:03
autor: Ivy
Kermi pisze:Przecież oczywiste, ze nie będę grać w VII tak, ze raz juz przejdę całą i za chwilę, następnego dnia już do niej znowu wracać - od początku.
Masz 14 lat - skoro mówisz,że przechodziłaś siódenkę 10 razy, to oznacza,że niewielkie sobie przerwy robiłaś (no chyba że grasz odkąd skończyłaś 7 lat, bo wtedy wyszła gra)
Przechodze po raz drugi dziesiatkę i juz wiem, czemu z Finalami na PSX nie ma szans (za pierwszym razem pomyślałam, że to moze być konkurenxcja dla FF7 - do czasu)- - straciła niepowtarzalny klimat poszła w stronę efekciarstwa i graficznych fajerwerków.. no i przyznam,że postac Yuny (tu nie będę oryginalna) tym razem jest bardzo denerwujaca, a Tidus gadajacy jak amerykański nastolatek (yo, wow) wcale nie poprawia sytuacji.
Numerem jeden pozostaje siódemka, choć 8 i 9 depczą jej po piętach..
: sob 09 lip, 2005 01:04
autor: Maju
Zgadzam się z tym. Finale na psxa miały troche inny klimat bo wtedy nie dalo sie az tak znaczaco polepszac grafiki i dlatego tworcy starali sie stawiac na lepsza fabule. Brak glosow bohaterow a takze brak mimiki twarzy czy jakichs zaawansowanych gestow mogl dzialac rowniez na wyobraźnię i pewne rzeczy można bylo sobie dopowiadac. Chociaż może jeśli ktos zaczynal od ffX to z drugiej strony trudno mu grac w czesci z psxa ze wzgledu na spora odmiennosc. Sam znam takie przypadki. A moja teza jest taka że najlepszy final to pierwszy w ktorego sie gralo. Moj pierwszy final to ff9 i dla mnie jest on najlepszy bo nigdy wczesniej sie nie spotkalem z taką grą.
: sob 09 lip, 2005 21:32
autor: Jaco
O! Widze że ankieta troche zmieniona. Fajnie! Dałem głos na FF8 (my personal nr 1), FF7 (no comment :D ) i FFT. Troche gupio że FFT jest razem z FFTA. Ta gra nie ma tego klimatu z pierwowzoru, jest jakaś dziecinna. Wiem, wiem, nie dało się tego rozdzielić... Wcale się nie czepiam

FFT przechodziłem już z 5 razy (ostatni raz 2 tyg. temu :D ) i mógłbym grać bez końca. Inne FF przechodziłem góra 2 razy. Za pierwszym razem gram żeby przejść i zobaczyć zakończenie. Za drugim razem "bawie się" już z weponami itp. Najgorszy final to FFX-2.
: sob 09 lip, 2005 22:31
autor: Jerrus
mysle ze na to pytanei jest ciezkoodpowiedziec, bokazdy FF nawet te pierwsze czesci, są grami na ktorych spedzamy wiele godzin, potrafią wciągnąc gracza :] kazdy final jest troszke inny i to jest wlasnei piekne ;] a fabuła... zawsze cudowna, ale czy kogos to razi ze w kazdym RPGu ratuje sie swiat? oczywiscie ze nieee

: sob 09 lip, 2005 22:32
autor: pho3n1x
Jaco pisze:Troche gupio że FFT jest razem z FFTA
No z tego co słyszałem to te gry wspólny mają tylko system gry, a cała reszta jest inna.
Jaco pisze:Najgorszy final to FFX-2.
Ciiii bo jak Erelen zobaczy... :D
: ndz 10 lip, 2005 13:48
autor: Preacher
Ivy pisze:tzn ogladanie po raz kolejny tych samych scenek, ponowne ćwiczenie całej drużyny..
już sam nie wiem ile razy przeszedłem FF7 ale sporo tego było i jakoś nigdy nie przeszkadzało mi że widze daną scenke po raz enty

, za każdym razem jak w niego zaczynam grać to gram chyba z takim samym zapałem jak za pierwszym razem bo zawsze tak samo mi się podoba :D
Cid pisze:grając nie dłużej, niż 1-2 godziny dziennie
ja tak nie jestem w stanie

jak już zaczynam grać to gram przez cały wolny czas a nawet dłuzej :D
ostatnio po raz bodajrze 4 próbowałem przemóc się do FF9 ale znowu mi się nie udało .. ja już chyba nigdy tego nie przejde ..
: ndz 10 lip, 2005 14:26
autor: Faris
Preacher pisze:ostatnio po raz bodajrze 4 próbowałem przemóc się do FF9 ale znowu mi się nie udało .. ja już chyba nigdy tego nie przejde ..
Ale nie przeszedłeś w ogóle?
Dla mnie te dwie części, FF8 i FF9 są najlepsze, FF7 czasem mnie nudzi. Po przejściu dziewiątki chcę ją przejść jeszcze raz, jeszcze raz i jeszcze :D Dziwne uczucie - to samo z ff8.