Preacher pisze:zaczynam grać na Ramuhu.
Tja jak wiekszość. Nie wiem czy to plus czy mius, ze tylu tam polaków. LS'y międzynarodowe to kupa frajdy jednak. Zresztą Ramuh dla mnie od razu = CrazyChocobos. Choć nic do nich nie mam, to jednak...nevermind.
Preacher pisze:.od razu mówie ze prawie na 100% zaczne gre Tarutaru->Black Mage
BLM jest w FFXI od cholery, a tarutaru blm jeszcze więcej, ale wiadomo, ze od czegoś zacząć trzeba. Tarutaru polecam, bo rasa jest śmieszna i świetni z nich magowie.
Preacher pisze:mam jedno zasadnicze pytanie czy warto?
To zalezy czego oczekujesz. FFXI nie należy do gier łatwych, a zaliczana jest wręcz do bardzo trudnych. Praktycznie do levelu 30 jest nudnawo. Najpierw solowanie, potem Valkurm dunes na 10 leveli (wiekszość graczy nienawidzi tego miejsca). Misja na suba, quest na chocobo i dotarcie do Jeuno (z małą pomocą whm swobodnie...). Tak czy inaczej. IMO jest to najlepszy final (mimo, że porównanie jest nie fair). Teraz wychodzi nowy dodatek. Będą nowe lokacje, potworki i joby (blue mage, corsair i puppetmaster). Gra się rozwija ciągle i łatwo się nie nudzi.
Co do rasy i profesji. Tarutaru to głównie rasa magów. O ile ludzie sie nadają do wszystkiego (czyli do niczego), to Tarutaru na warriora mniej pasuje. Choć i takich widywałam. Taru maja zawsze o wiele więcej mp niz inne rasy, co też jest przydatne

Black Mage to świetny job, zwłaszcza na początku. Łatwo znajduje party i łatwo sobie radzi na początkowych levelach, gdy musi bić solo. Jedyny mankament to częsta śmierć, jeżeli będziesz rzucać za duzo zaklęć walących w mobka, to się wkurzy, a jako, ze masz więcej mp niz hp, to smierć może nadejść szybko...
No nic, żem się rozpisała. FFXI jak najbardzoej polecam, serwer...Twój wybór (Krzysiek mnie zabije hehe). Powodzenia ^^ Gra warta jest comiesięcznego abonamentu.