Strona 36 z 69

: wt 28 mar, 2006 23:32
autor: Krzysiek2099
Pewnien uczeń na sprawdzianie z Geografii na pytanie, gdzie leży Moskwa odpowiedział... w Polsce. Też tak można...

: śr 29 mar, 2006 18:36
autor: Jaco
Tja.... mój qmpel z klasy zdawał historię pod koniec 2 klasy (liceum). Kompletnie nic nie umiał. Nauczyciel, z którym mamy bardzo dobry kontakt, dał mu pytanie: "nad jakim morzem leży Czechosłowacja" :lol: Nie odpowiedział......

: czw 30 mar, 2006 14:39
autor: Kimahri
Krzysiek2099 pisze:Pewnien uczeń na sprawdzianie z Geografii na pytanie, gdzie leży Moskwa odpowiedział... w Polsce. Też tak można...

no tak na geografi pani nam kazala odnalesc barazylie a moja kolezanka do mnie:
ej Mateusz na jakim kontynecie lezy brazylia XD...
Jaco pisze:Tja.... mój qmpel z klasy zdawał historię pod koniec 2 klasy (liceum). Kompletnie nic nie umiał. Nauczyciel, z którym mamy bardzo dobry kontakt, dał mu pytanie: "nad jakim morzem leży Czechosłowacja" :lol: Nie odpowiedział......

moj pan od histori podobnie wziol kolezanke do odpowiedzi wiedzial ze nie uczy sie najlepiej i pokazal w ksiazce zamek krolewski w Warszawie z dolo byll baaardzo widocznie podpisany... nie odpowiedziala....

: czw 30 mar, 2006 22:20
autor: Krzysiek2099
Jaco pisze:Tja.... mój qmpel z klasy zdawał historię pod koniec 2 klasy (liceum). Kompletnie nic nie umiał. Nauczyciel, z którym mamy bardzo dobry kontakt, dał mu pytanie: "nad jakim morzem leży Czechosłowacja" :lol: Nie odpowiedział......
I dobrze zrobił. Gdyż jak wiadomo nie leży nad żadnym. Na głupie pytanie - głupia odpowiedź.

: czw 30 mar, 2006 22:41
autor: Jaco
Krzysiek2099 pisze:I dobrze zrobił. Gdyż jak wiadomo nie leży nad żadnym. Na głupie pytanie - głupia odpowiedź
Yyyyy.... może mnie nie zrozumiałeś ;) On po prostu nie wiedział, że to podchwytliwe pytanie było. Nie zdawał sobie sprawy z tego, że a) nie ma już takiego kraju jak Czechosłowacja, b) Czechy nie leżą nad rzadnym morzem. A pytanie takie padało dlatego, że nauczyciel chciał zobaczyć, czy uczeń w ogóle się w czymkolwiek orientuje.

: pt 31 mar, 2006 08:13
autor: Krzysiek2099
A może zrozumiałem Cie doskonale ale po scenach z naszymi rządowymi Komisjami w sprawach X, Y, Z zastanawiam się kto z kogo robi idiotę.

: pt 31 mar, 2006 10:07
autor: Ireth
Ja ostatnio mam dziwne wrażenie, że ktos ze mnie robi idiotkę O_O

A to wszytsko dzieki cudownym pracom z tekstem na polskim i jeszcze bardziej cudownym KLUCZOM odpowiedzi ..@____@

Sytuacja nr 1 - test pierwszy - polecenie wypisz z tekstu bla bla bla, plus oczywiście przypisy pod tekstem. Punkty dostawało sie za wypisanie wszytskich informacji z tekstu plus te z przypisów, które odnoszą sie do tekstu < no jak dla mnie logiczne> - Wniosek : sprawdzić czy uczeń potrafi czytać przypisy do tekstui z nich korzystać.

Sytuacja nr 2 - inny test, wypisz z tekstu wspomniane postacie literackie ...W tekście wspomniano np o męce w ogrodzie Getsemani (no to chyba kazdy Jezusa kojarzy -_-) plus przypis "ogród Getsemani w którym Jezus modlił się bla bla bla "...No to dawaj piszemy Jezusa < no raczej logiczne>...a tymczasem ZONK ....dlaczego? bo autor klucza stwierdził że ...uwaga ... "Przypis to NIE tekst" ..hmm..autor pierwszego klucza stwierdził co innego ....

Czy mi sie wydaje czy to funkcjonuje na jakiejś zasadzie loterii?? -_-"

: pt 31 mar, 2006 10:09
autor: Sephiria
Tak - loterii maturalnej i dlatego serdecznie mi was "nowych" maturzystów żal. Program chwilami jest arcy naiwny i płytki, natomiast polecenia (co widać na załączonym obrazku) są często sprzeczne ze sobą. Część metodyków sprawia wrażenie, jakby pisała dla dzieci w wieku przedszkolnym... chociaż z drugiej strony, gdy patrze czasami na małe dzieci w wieku 6 lat, co przewijają się u mnie w pracy, to dochodzę do wniosku, że powyższym stwierdzeniem ("Część metodyków sprawia wrażenie, jakby pisała dla dzieci w wieku przedszkolnym") po prostu je obrażam - dzieciaki są tak inteligentne i rozumne, że można się naprawdę zdziwić. Jednak głupota to choroba nabywana z wiekiem.

Z tego właśnie wynika, z jaką "starannością" ta reforma szkolnictwa (i samej matury) była przeprowadzona - byle szybko, byle zwiększyć % zdających, a że poziom przez to pójdzie na łeb na szyję to już przemilczano. Typowe polskie "byle jak", tylko dlaczego mają przez to cierpieć rzesze młodych zdolnych ludzi?

: pt 31 mar, 2006 10:35
autor: Krzysiek2099
Jak to dlaczego? Żeby przypadkiem młody nie wygryzł później starego z posady za wcześnie. A jak stary będzie szedł na emeryturę to wtedy się weźmie młodego i doszkoli, gdyż "przecież nienajlepiej maturę napisał ale zdolny jest".

: czw 06 kwie, 2006 18:34
autor: Boni
Histeryzujecie. Znam paru ludzi, którzy jak chcieli coś osiągnąć to to osiągnęli, a starych ludzi to oni mają w poważaniu :lol: Albo gadki typu: "Nie ma pracy dla młodych". No sorry, ale jak młody moze dostać pracę, skoro nic nie umie? :lol: Albo jest się dobrym w zakresie intelektu albo dobrym w zakresie zdolności manualnych typu budowanie itp. (nie mylić z łopatą i taczką :roll: ). Co do samej matury, łatwiej jest zdać- prawda, ale wcale nie oznacza to, że można osiągnąć wybitne wyniki. Przykład? Historia i poziom rozszerzony, a dokładniej wypracowanie. Reguły oceniania i teorie egzaminatorów na ten temat są poprostu śmieszne. Od uczniów się oczekuje wiedzy jak na studiach. Pamiętne słowa: "20 punktów to tylko profesor może dostać". Śmieszne. Aha, omal bym zapomniał. Ci co przeszli przez starą maturę i mają to za sobą, są doświadczeni przez życie. etc. to mogą mówić że młodzi są skazani na straty etc. , ale sami byście za czasów swej młodości nie pogardzili np. możliwością zrobienia prezenacji miast wykuwania X tematów na pamięć :roll: (Od razu mówię że wyjątki portwierdzają regułę- to dla tych co uwazają siebie za wykładnię cnót moralno-bógwiejakich).

Co do stwierdzeń typu "Kiedyś to wszyscy byli bardziej inteligentni i mieli inteligentniejsze pytania". Nasuwa się problem: kiedyś te umiejętności nie były sprawdzane, a jedyne co się liczyło to zakuć, zdać, zapomnieć no i ew. do tego masę ściąg naprodukować. Obecnie ściągi to błąd, zważywszy, że teraz matury nie piszemy pół dnia tylko 2 godzinki (z roszerzonym poziomem wychodzi dłużej). Do tego dochodzi fakt, że ludzie młodzi nie muszę się uczyć czegoś, co będzie im zbędne. Tak, pewno pomyślicie żem niedouczony baran co ma wiedzę w głębokim poważaniu. No jest nieco inaczej, staram się dogłębnie poszerzać swoje horyzonty i to właśnie pomaga mi stwierdzić, że niektórym nadmiar wiedzy jest zbędny. Obecny program jest jasny: chcesz mieć dobre wyniki w nauce-proszę bardzo, ucz się i dokształcaj; nie chcesz mieć dobrych wyników w nauce bo masz inne zainteresowania (branża muzyczna, kwestie manualne, itp. itd.)- proszę bardzo, nie ucz się, a szkoła i tak zapewni ci zdanie by ci nie zaprzątać życia.
Osobną kwestią jest znudzenie, lenistwo i tym podobne. Ale tutaj nie należy szukać przyczyn w oświacie ale raczej w sposobie wychowania, np. słynna zasada "Daj bo mi się należy". Z tym to prędzeń do rodziców a nie do nauczyciela, bo co on biedak ma zrobić, skoro na każdym kroku rzuca się w niego zapałkami albo wkłada na głowę kosz na śmieci. Oczywiście patologie biorą się z dwóch źródeł: 1. Ubóstwo, brak pracy etc. 2. Rodzice pracujący, duzo kasy, dzieciaki w przypływie nudy szaleją. O tyle o ile drugi przypadek wydaje się łatwiejszy do zapobieżenia, jeden jak i drugi stanowi spory problem... dość!! dosć! nie mam czasu, idę na piwko, a nie tu będę chrzanił bajki, żegnam XD :lol:

: pn 10 kwie, 2006 16:58
autor: neo rpgomaniak
Kilka lat temu do mojej klasy chodził chory na downa chłopak. Fakt, faktem był zboczony i wesoły. Mieliśmy lekcje z nauczycielką przyrody, która poprosiła Adama (imię zmienione :grin: ), aby coś zaśpiewał. No i oczywiście zaczoł śpiewać Agnieszkę w zboczonej wersji. Wychowawczyni, trochę głucha z uśmiechem na twarzy biła brawo i prosiła o bis XD.
Do mojej klasy chodzą normali, fajni a czasem "wybitni uczeni" którzy na pytanie z kim sąsaiduje Polska na wschodzie odpowiadają Moskwa XD

: wt 11 kwie, 2006 10:42
autor: Dante
Boni racja.Nie lubię starszych ode mnie ludzi którzy smieją się z nowej matury którą ja przeszedłem wynosząc swoją jakże strasznie trudną do przejścia niesamowitą starą mature. Szkoda że to ja jestem na studiach a oni w zakładach fryzjerskich i stoczniach się rozbijają.

Matmę np było dużo łatwiej zdać jeszcze wtedy niż teraz, i dużo więcej ludzie wynoszą w tej chwili ze szkół średnich jeśli chodzi o fizę i matmę. Fajnie nam jeszcze zrobili bo nie muszę męczyć się z humanistycznymi przedmiotami, a człowiek który właśnie z nimi wiąże swoją przyszłość i tak pójdzie na studia wyższe właśnie o takiej specjalizacji. Myślę że system wcale tak nie kuleje i z młodych ludzi nie robi się baranów tylko daje się im szanse, a który z nich z tego skorzysta to jego sprawa.

Swoją drogą w zeszłym miesiącu odwiedziłem swoje dawne liceum, i przyznać muszę że nabrało ono prestiżu. Jak szedłem korytarzem w czasie przerwy czułem się jak u siebie na uczelni. Jak ja tam jeszcze byłem sprawy miały się zupełnie inaczej. Myślę że ludzie nabierają świadomości i w gruncie rzeczy chyba właśnie o to chodzi w tym systemie. Broni się ludzi przed głupotami których w życiu zupełnie nie skorzystają i daje okazję ułożenia sobie w głowie.

: wt 11 kwie, 2006 13:56
autor: Moren
Do mojej klasy chodzą normali, fajni a czasem "wybitni uczeni" którzy na pytanie z kim sąsaiduje Polska na wschodzie odpowiadają Moskwa XD
U mnie też taka jedna ma talent. Odpowiadała, że w XVIII wieku Polska graniczyła z Niemcami, Australią i Afryką :D
A jeżeli chodzi o poziom klasy to jest fatalny (najwyższa średnia 4,83, moja oczywiście xD). Jakby ktoś zapytał o największą wyspę świata i ja bym podpowiedział że Europa, to "talenty" uwierzyłyby. Na W-Fie rzadko kto ćwiczy, bo wszyscy robią zadanie domowe.

: wt 11 kwie, 2006 19:10
autor: Ireth
lekcja w-f'u :D:D:D:D

ostatnio cały czas gramy w ping-ponga XD
...dzisiaj sprzątalismy teren szkoły ..dostalismy wiadra, grabie i łopaty i dawaj XD

Co do takiego ślepego wierzenia innym - mogłam pisac kompletne bzdury w ćwiczeniach, a moje koleżanki z podstawówki i tak spisywały to jak świetosc XD < jak mi ktos podpadł to zdarzało się przekręcić to i tamto specialnie :D .....ekhmmmm XD>

Co do matury i świadomości - szkoda, ze ja u siebie tego nie widze ....sa ludzi, którzy wiedza, że do liceum sie idzie po to, zeby miec mature, a potem studia ..a niektórzy to olewają totalnie, wiec nie wiem co tam w ogóle robią...skoro im nie zalezy na wyższym wykształceniu to co oni beda mieli po liceum???

Nowa matura wymaga wiecej myselnia..ostatnio na biologii nauczycielka dała nam zadania podobne do typowych zadań maturalnych... jedna kolezanka sie oburzyła, ze czemu pani nie sprawdza wiedzy, tylko każe im myśleć. WTF?!?!?! Przykład na to, że dobrze, że ktos w koncu zaczął zwracac uwage na umiejestności ...

Z drugiej strony program nie zawsze jest dotosowany do wymagań nowej matury ...Z przedmiotami ścisłymi jest łatwiej, matma to matma i sie nie zmienia. Ja bedac w klasie humanistycznej mam nieco gorzej, bo jak widze coniektóre klucze odpowiedzi, albo wytyczne interpretacji wiersza, to krew zalewa -_-" < i tu sie pojawia pytanie co ja robie w klasie humanistycznej, skoro najbardziej lubiłam i lubie biologie O_o>

: wt 11 kwie, 2006 19:44
autor: squcloud
Ireth pisze:Ja bedac w klasie humanistycznej mam nieco gorzej, bo jak widze coniektóre klucze odpowiedzi, albo wytyczne interpretacji wiersza, to krew zalewa -_-"
Tez ejstem na humanie. Klucze wydaja mi sie być loteria. Raz trafiam dobrze raz zle dlatego oceny mam cholernie zroznicowane choc wcale nie mam wiekszej wiedzy na jeden temat od drugiego.