Strona 35 z 55

: pt 16 wrz, 2005 20:32
autor: Boni
Ja nad niemnem to tylko grób powstańców na polaku czytałem... Ble, w ogóle to autorka tego dzieła mi nie pasi. Nawet nie pamiętam czyje to. :roll: Orzeszkowa? A może Konopnicka? XD

: pt 16 wrz, 2005 20:41
autor: Wakizashi
Boni pisze:Orzeszkowa? A może Konopnicka? XD
Nie obrażaj uczuć polonisty! A tak w ogóle to nie wiem jak można gadać tak na dzieła!? Może to i nudne, ale taką klasykę polską to powinien znać każdy Polak.

PS. ORZESZKOWA!!!

: pt 16 wrz, 2005 20:43
autor: Boni
Może i klasyka, ale się nie podoba. Z resztą nie lubię Orzeszkowej bo miała w moim odczuciu infantylne poglądy. To samo Konopnicka i te jej teksty odnośnie Żydów. :roll:

: pt 16 wrz, 2005 20:49
autor: Boni
Co do Verne'a. Obecnie czytam, a właściwie czyałem 10 000 mil podmorskiej żeglugi. Doczytałem do podwodnego polowania. Taka nuda że odstawiłem i zaczęłem czytać życie Kazimierza Wielkiego PWN'u czy czego tam. 10 000 mil to książka która często ma przebrzmiałe fakty naukowe, które niepotrzebnie mogą mnie wprowadzić w błąd w nieodpowiednim momencie. A te wyliczanie różnych muszli, ryb.... Mogli by załączyć do każdej nazwy obrazek skoro już piszą. Nikomu nic ta nazwa nie da. A jak ktoś jest już na tyle ciekawski żeby sobie szukać w naukowych książkach "jakież to cudo miał na myśli Verne" no to ja odpadam, bo mnie muszelki nie obchodzą. :roll:

[ Dodano: Pią 16 Wrz, 2005 ]
A mnie matura z polaka nie potrzebna do niczego, hura -_-'

: pt 16 wrz, 2005 21:49
autor: Go Go Yubari
Tak. Nam też kazano film ogladać XD Widać nasz polonista tez miał głęboko w zadku "Nad Niemnem" XD. Rinciaq się chwaliła, ze u nich dali za lekturę "Hobbita" Tolkiena. OMG. Ja bym chciała takie lektury.

Ah. "W pustyni i w puszczy". Przeczytałam, bo mi kazano i stwierdzam, ze wolałabym to czytać znowu niż oglądać obie beznadziejne wersje filmowe owej książki.

No i "Szewcy" byli ciekawi. I "Sklepy cynamonowe" :>

: pt 16 wrz, 2005 23:02
autor: kanzer
A ja ostatnio skończyłem "Gęstwinę dusz" Cristophera Rice, syna Anne ;) powiem, że całkiem intrygująca książka, chociaż gdyby zabrać ten mrok, odciąć kilka scen to wyszłaby z tego niezła (tele)nowela ;)
Teraz zabieram się za "Lasher", tom I, pani Rice of course ;)

: sob 17 wrz, 2005 11:06
autor: Eiko
Boni pisze: Obecnie czytam, a właściwie czyałem 10 000 mil podmorskiej żeglugi.
Miałam to w podręczniku z polaka w podstawówce :D (fragment) Nie było takie złe... Albo dali najciekawszy moment :lol:
Go Go Yubari pisze:Ah. "W pustyni i w puszczy". Przeczytałam, bo mi kazano i stwierdzam, ze wolałabym to czytać znowu niż oglądać obie beznadziejne wersje filmowe owej książki.
A ja w ogóle po przeczytaniu nie mam ochoty do tego wracać :lol: Nie dość, że nudne było to jeszcze musiałam przeczytać w jeden weekend większość książki, bo wcześniej mi się nie chciało...
Go Go Yubari pisze: Rinciaq się chwaliła, ze u nich dali za lekturę "Hobbita" Tolkiena.
Też to chyba będę mieć, ale nie w pierwszej klasie... A fajne to w ogóle??

: sob 17 wrz, 2005 11:13
autor: Ivy
Eiko pisze:Też to chyba będę mieć, ale nie w pierwszej klasie... A fajne to w ogóle??
No nie żartuj :D Z pewnością oglądałaś Władcę Pierścieni i choćby na tej podstawie wiesz, czego takiego można się spodziewać po Hobbicie. To jest jednak duże uogólnienie, bo, jak wiadomo, książkowe pierwowzory zawsze przewyższają nawet najlepszą ekranizację ;)
Hobbit jest trochę lżejszy od "Władcy", język, zastosowany w książce jest bardziej przyswajalny dla młodszych czytelników, co jest pewnie przyczyną wpakowania tej pozycji do spisu lektur >_< Co za błąd - nie ma nic gorszego, niż nazwanie dobrej książki lekturą i zmuszanie do jej czytania.
Świetna książka i obowiązkowy wstęp do trylogii. Polecam nie tylko Tobie Eiko :]

: sob 17 wrz, 2005 11:25
autor: Faris
Go Go Yubari pisze:Rinciaq się chwaliła, ze u nich dali za lekturę "Hobbita" Tolkiena. OMG. Ja bym chciała takie lektury.
Też bym chciała. Ech..marzenia się nei spełniają - muszę czytać Krzyżakopodobne twory :lol: W wykazie lektur dla trzeciej gimnazjum jest "Władca Pierścieni", ale z tego co wiem i tak nei bęziemy przerabiać - jest to lektura dodatkowa, zresztą pewnie nikomu nie chcialoby się czytać :roll:
Też to chyba będę mieć, ale nie w pierwszej klasie... A fajne to w ogóle??
Szczerze - po przeczytaniu tego zdania mnie zatkało ;) Jest to lektura faktycznie lżejsza od "Władcy", przyjemnie sie ją czyta. Kiedyś nawet pisałam wypracowanie na temat "Hobbita" ;)
Eiko pisze:Nie dość, że nudne było to jeszcze musiałam przeczytać w jeden weekend większość książki, bo wcześniej mi się nie chciało...
Byłam w podobnej sytuacji - przeczytałam to w kilka dni, nawet trochę po terminie, kompletnie zapomniałam o tym. "Stasiu" "Nel" "Stasiu" "Nel" :roll: Ekranizacje jeszcze gorsze :P

Teraz będziemy przerabiać "Tajemniczy ogród" - dziwię się, że dopiero teraz, myślałam, że to lektura, którą omawia się w podstawówce ;)

: sob 17 wrz, 2005 12:07
autor: Eiko
Ivy pisze:No nie żartuj Z pewnością oglądałaś Władcę Pierścieni i choćby na tej podstawie wiesz, czego takiego można się spodziewać po Hobbicie.

I tu się mylisz, bo Władcy Pierścieni nie oglądałam i nawet nie mam ochoty :P
Faris pisze:Teraz będziemy przerabiać "Tajemniczy ogród" - dziwię się, że dopiero teraz, myślałam, że to lektura, którą omawia się w podstawówce
Ja ją "przerabiałam" w podstawówce XD Pod koniec 5 klasy chyba i na dodatek nikt nie przeczytał chyba, bo to był czerwiec albo maj... Nie było czasu i babka nam tylko puściła film XD Potem sama z własnej woli woli przeczytałam i mi się podobało XD
Faris pisze:Szczerze - po przeczytaniu tego zdania mnie zatkało
Jak widać nie wszyscy muszę interesować się Tolkienem, a tymbardziej go lubić....

: sob 17 wrz, 2005 13:06
autor: Faris
Eiko pisze:Faris napisał/a:
Szczerze - po przeczytaniu tego zdania mnie zatkało


Jak widać nie wszyscy muszę interesować się Tolkienem, a tymbardziej go lubić....
Tu nei chodzi o lubienie, warto wiedzieć choć trochę o takiej klasyce :P Nie każdemu to pasuje, wiem. Moja koleżanka kupiła wszystkie tomy "Władcy"(pewnie dlatego, że ja mam)i odlożyła je na półkę po przeczytaniu pierwszego rozdziału.....
A zresztą,nawet jeśli jesteś uprzedzona do takich lektur, mogłabyś przeczytać kawałek. Ale ja sie już nie wtrącam ;)

: sob 17 wrz, 2005 13:41
autor: Izrail
Ja Władcy nie przeczytałem - odrzuciło mnie po pierwszym tomie. Język mnie doprowadzał do szału.

Ostatnio przeczytałem "Norweski dziennik" Pilipiuka. Nuda, nuda, nuda tyle tam akcji co w " Starym człowieku i morzu" -_-" I jeszcze ten język... rozdział litego tekstu, gdzie zdania składały się z 2-3 wyrazów mnie rozwalił...

: sob 17 wrz, 2005 14:15
autor: Eiko
Izrail pisze: rozdział litego tekstu, gdzie zdania składały się z 2-3 wyrazów mnie rozwalił...
Wow to dopiero super czytanie :lol:
Faris pisze: warto wiedzieć choć trochę o takiej klasyce
Czy ja wiem... Może kiedyś się przełamiem i przeczytam... Ale pewności nie ma

: sob 17 wrz, 2005 17:06
autor: Lenneth
1) 'Hobbit' odrzuca mnie całkowicie, dwa razy dobrnęłam do połowy, dwa razy porzuciłam dalszą lekturę. Strasznie infantylna książka.

2) 'Władca Pierścieni', którego czytałam w wieku lat dwunastu (a wtedy czytałam dosłownie wszystko bez narzekania), też jakoś szczególnie mnie nie zachwycił. Narażam się fanom, wiem. Whatever. Klasyka, pierwowzór i takie tam, ale od czasów Tolkiena napisano już ciekawsze książki fantasy.

3) 'W pustyni i w puszczy' to piękna książka [^____^], ale film faktycznie nie do strawienia. Ten starszy, rzecz jasna, o nowszym się nie wypowiadam, bo go nie widziałam.

4) Szekspir i dramaty antyczne - moje ulubione lektury obok tych z okresu pozytywizmu. ;)

A propos przerabiania 'Hobbita' w szkole... cóż, z tego co pamiętam, gdzieś w połowie podstawówki przerabialiśmy Lema (bo to takie bajeczki dla dzieci są, prawda? :roll:) Wtedy w ogóle nie rozumiałam, o czym ten pan pisze... i coś mi się widzi, że wyrządzono nam krzywdę, wciskając podobne lektury w wieku lat jede(?)nastu. Nie wiem, czy ktokolwiek z mojej klasy był potem skłonny z własnej woli sięgnąć po Lema. >_<

: sob 17 wrz, 2005 17:07
autor: Isia
Eiko pisze:I tu się mylisz, bo Władcy Pierścieni nie oglądałam i nawet nie mam ochoty n
Eiko - widziałam kawałeczek. Jackson ma u mnie przerąbane za zarżnięcie jednej z moich ulubionych książek(niech ja go dostanę w swoje rączki.... MOPY ZAGŁADY!!! :D ) Nienawidzę ekranizacji(chyba, że nie czytałam książki : Diuna, Kontakt, Odyseja Kosmiczna, Screamers, Łowca Androidów - tak, reszta zdecydowanie nie)
Eiko pisze: Jak widać nie wszyscy muszę interesować się Tolkienem, a tymbardziej go lubić....
&54561 ustawy o czytaniu : "Wszyscy,którzy nie interesują się Tolkienem - pod mur" :grin:
A serio - podziwiam za własne zdanie. Ale ja Władcę przeczytałam na długo przed filmem. Od dawna go nie ruszałam, i nie ruszę, aż złe wrażenie z filmu się zatrze.
Izrail pisze:Ja Władcy nie przeczytałem - odrzuciło mnie po pierwszym tomie. Język mnie doprowadzał do szału.
Zasada decorum. Mnie się podobał. A wogóle:
Izrail pisze:rozdział litego tekstu, gdzie zdania składały się z 2-3 wyrazów mnie rozwalił...
To jaki Ty język chcesz? Poetycki Cię wkurza, zwięzły razi. "ND" fajna książka, akcja czasem zwalnia,ale to nic nie szkodzi. Inteligentny humor. Trochę dziwny pomysł z tymi "końmi" (wiesz, o co chodzi), po namyśle wydaje mi się bardzo ciekawy. Czekam na kontynuację. "Stary człowiek" też nie był zły. Czytałam gorszego Hemingwaya w zeszłe wakacje:grin:
Czytam w Twoich myślach zgryźliwą uwagę, więc odpowiem od razu : Platon, Ursula le Guin, dramaty ogólnie, romanse, "Gwiazdy jak pył", Lucyna Legut, seria "To, co najlepsze..." (yuck!), kontynuacje po latach, Kafka, Leksykon szkolny, podręcznik do PO :wink: .
Więcej grzechów nie pamiętam :D