Strona 35 z 69

: pt 03 mar, 2006 18:41
autor: Kimahri
teraz to mi sie geografai ptrzypomina
mielismy o imporcie i eksporcie i pani nan dyktuje co to jest import a co to eksport i powiedzial tak:(mniej wiecej oczywiscie)
import jest to wyworzenie towarow za granice. a eksport to przywozenie. (nie ktorzy sie zdziwili nie ktorzy nawet uwagi nie zwrucili) po czym wstalem z lawki i powiedzialem ze w ksiazce jest napisane odwrotnie. to pani ze zloscia powiedziala:
-no jak Mateusz!! mnie uczyli ze tak i tak bedziecie milei w zeszycie!! dobra wszystko fajnie tylko nadeszla pora sprawdzianu jedna grupa miala co to eksport druga co to imoprt. ci co napisali tak jak im pani podyktowala mieli zle. widac nie tylko nauczyciele w szkole ucza :lol:

: pn 06 mar, 2006 08:48
autor: pho3n1x
Wyobraźcie sobie, że dzisiaj stała się straszna rzecz :(. Musiałem wstać o 7:30 aby zdążyć na zjęcia o 8. Przychodzę ledwo żywy, czekam na fonetykę (z której mieliśmy mieć kolo z transkrypcji fonetycznej) a tu nagle słysze "Nie ma babki!" ( jupiii ale zaraz...) I co? Przecież nie wrócę do akademika! Wykładowczyni zrobiła mi psikusa i nie przyszła. Normalnie to by mnie ucieszyło, gdyby nie to, że udało mi się dzisiaj wstać i nawet spać mi się już nie chce, a co gorsza zajęcia trzeba będzie kiedyś odrobić :|

: pn 06 mar, 2006 15:32
autor: Gagarin
Pho3n1x - a gdzie studiujesz? zapewne katują fonetyke brytyjską :D
to, że ćwiczeniowiec nie przychodzi na zajęcia nie raz sie zdarzy... :)

: pn 06 mar, 2006 16:05
autor: Boni
fonetyka? ostatnio byłem na anglieskim u faceta i pokazywał swoje zapisy fonetyczne i jakieś tam ze studiów... był podobno najlepszy na roku... jeżeli chodzi o mnie to szacuneczek mu sie należy, te wszystkie fikuśne znaki i w ogóle sposób w jaki to czytał XD lol, phoenix, życzę Ci podobnych osiągów ^^

: pn 06 mar, 2006 16:08
autor: Gagarin
tzw. robaczki :D bardzo przydatne, jak nie wiesz jak przeczytać dane słowko, zaglądasz do słownika i jazda
Pho3n1x poczekaj jak zaczniesz fonologię... (o ile nie masz już) wszystkie procesy wykonywane na 'robaczkach' - asymilacje itp. masakra :)

: pn 06 mar, 2006 23:31
autor: Mischi
fonetyka ... <odgłosy piorunów, wrzeszących ludzi i tym podobne dzwięki budzące grozę i przerażenie w tle> - widmo, które z każdym semestrem daje o sobie znać.
Gagarin pisze:wszystkie procesy wykonywane na 'robaczkach' - asymilacje itp. masakra
jak dla mnie te assimilations, elisions, aspirations itp. nie są takie trudne jak zna sie zasady. u mnie o wiele gorzej jest z transktypcja fonetyczą - zawsze muszę jakis dzwięk pomylić

btw. w tym roku zaczynamy rhythming i intonation - ciekawe co z tego wyjdzie

: wt 07 mar, 2006 00:47
autor: Gagarin
Mischi pisze:jak dla mnie te assimilations, elisions, aspirations itp. nie są takie trudne jak zna sie zasady. u mnie o wiele gorzej jest z transktypcja fonetyczą - zawsze muszę jakis dzwięk pomylić
właśnie dlatego to jest masakra - musisz mieć dobrze opanowaną transkrypcje, żeby reszta procesów była poprawnie zrobiona.
Rhyming & intonation - zaliczam do lzejszych części fonologii - tez oczywiście są zasady, ale to bardziej robi się na czuja. tylko zastosowanie tego wszystkiego w praktyce tak łatwo nie wychodzi :) widzę, że sporo anglistów się tu zebrało :D

: wt 07 mar, 2006 00:52
autor: Lenneth
...No co Wy nie powiecie. O.o Jeszcze jedno słowo o transkrypcji, a będę miała w nocy koszmary. O ile fonetykę i fonologię niemiecką wspominam względnie miło, to angielska była wprost masakryczna - pan profesor był Entuzjastą przez duże 'E', ale tłumaczyć nie umiał, oj nie...

: pt 10 mar, 2006 22:17
autor: pho3n1x
Mischi pisze:assimilations, elisions, aspirations
Ostatnio dostałem piąteczkę m.in. z aspiracji :D (yeah!!!)
Mischi pisze:u mnie o wiele gorzej jest z transktypcja fonetyczą - zawsze muszę jakis dzwięk pomylić
Dokładnie, niby mówie dobrze ale jak się zacznę zastanawiać co jest gdzie to czasami wychodzą takie ciekawostkiiii :F
Gagarin pisze:musisz mieć dobrze opanowaną transkrypcje, żeby reszta procesów była poprawnie zrobiona.
Nie zupełnie, przy transkrypcji ważne jst abyś umiał bezbłędnie łączyć dźwięki z ich symbolami i pamiętał o różnych zależnościach (akcentowane sylaby, shwa itp.). Ponieważ najważniejszym narzędziem nauki języka jest słuch, można znać dźwięki a i tak mieć problemy z zapisem.

: pt 10 mar, 2006 22:52
autor: Gagarin
pho3n1x pisze:Nie zupełnie, przy transkrypcji ważne jst abyś umiał bezbłędnie łączyć dźwięki z ich symbolami i pamiętał o różnych zależnościach
a czy to co napisałeś nie równa się z opanowaniem tranksypcji? o to mi chodziło. Dobrze też jest wiedzieć jak dane słówko przeczytać - wtedy pikuś, ale jeśli jest takie którego nie znasz - wtedy pojawia się problem.
powtórze pytanie: a gdzie studiujesz Pho3n1x?

: pt 10 mar, 2006 23:32
autor: pho3n1x
Gagarin pisze:powtórze pytanie
Heh jakoś mi umkneło :F
Studiuję na Filologi angielskiej na Uniwersytecie Szczecińskim (teoretycznie bo ...) wydział w Koszalinie :]

: pn 27 mar, 2006 14:30
autor: Isia
kilmindaro pisze:Wikingowie byli pokojowo nastawioną nacją zajmującą się handlem i uprawianiem poletek.
Bo byli. Palili, gwałcili i rabowali w ramach hobby.

: pn 27 mar, 2006 15:31
autor: Boni
Isia pisze: Bo byli. Palili, gwałcili i rabowali w ramach hobby.
i do tego nalezy nadmienić że gdzieś w XI wieku juz sie uspokoili ^^

: pn 27 mar, 2006 21:08
autor: kwazi
Isia pisze:Bo byli. Palili, gwałcili i rabowali w ramach hobby.
Wikingowie to byli sprawni wojacy... Potrafili gwałcić bez używania rąk! :lol:

: wt 28 mar, 2006 10:45
autor: Markfrompoland
Jaki fajny temat! Szkoda, że dopiero teraz do niego zajrzałem... :D Ja tam się pochwalić za bardzo nie mam czym, ale przedstawić mogę co na pewnej lekcji powiedziała nasza kochana pani derektor, która ma, nie przymierzając, 153 centymetry, co jest strasznie krępujące kiedy się z nią rozmawia, a jest w ogóle nauczycielką matmy. Toteż na matematyce z klasą trzecią epsilon na pytanie:
- Proszę pani, co to jest stosunek pól?
Odpowiedziała:
- Masz WdŻwR (Wychowanie do Życia w Rodzinie, taki fajny przedmiot :) ), to powinieneś wiedzieć co to jest "stosunek"!

Taak, cała nasza kochana pani Cebula, bo tak też ma na nazwisko. Elżbieta Cebula. I ostatnio też taki sam żarcik poczyniła sobie na matmie z nami, pierwszą eta. Robiliśmy sobie właśnie remake "Rozwiązywanie równań":
- Wiecie jak rozpoznać równanie? Otóż jeśli kiedyś spotkacie na ulicy coś, gdzie będzie znak równości, to to jest równanie!

jOke. Kul, co nie? :roll: