Strona 34 z 55

: pn 11 lip, 2005 10:45
autor: Nienormalny_PS2
Boni pisze:A co do robaków, Nienormalny, ale one w końcu zdychają i ich poszczególne fragmenaryczne cząstki pewno by się odrywały i przechodziły przez siateczkę do np. kubka
O żesz do "jasnej niepodległej" :!: Pomyśleć co wtedy by mogło się stać...Co to by było z fuzji tych jajeczek muchy i cząstek robaczkowchy w Twoim żołądku,Boni :!:.Nie martw się,wszystko będzie dobrze.Zmówię za Ciebie kilka zdrowasiek XD.

: pn 11 lip, 2005 10:47
autor: Boni
No wiesz, od czego ma się te kwasy solne i inne badziewia :P Także widzisz... Pomódl się lepiej za BeBBa...... :lol: rotfl :P

: pn 11 lip, 2005 10:50
autor: Nienormalny_PS2
Woda ze źródła rlz.Wody "uzdrowicielskie" nie wiem czy mają moc jakąś,ale za to są pyszne,w miejscowości Duszniki Zdrój piłem bez opamiętania,niektóre mają nieprzyjemną woń,ale smaczek jest pyszności :).
Boni pisze:Pomódl się lepiej za BeBBa......
Ja i on już mamy pozamiatane,te zaprzysiężenie połamaliśmy we wszystkich miejscach XD.

: pn 11 lip, 2005 10:53
autor: Boni
Nienormalny_PS2 pisze: Ja i on już mamy pozamiatane,te zaprzysiężenie połamaliśmy we wszystkich miejscach XD.
Cokolwiek to miało znaczyć XD
Nienormalny_PS2 pisze:Woda ze źródła rlz.Wody "uzdrowicielskie" nie wiem czy mają moc jakąś,ale za to są pyszne,w miejscowości Duszniki Zdrój piłem bez opamiętania,niektóre mają nieprzyjemną woń,ale smaczek jest pyszności
U nas najbliższa uleczalnia chorób nieuleczalnych, a może raczej, placebo, znajduje się w Świętej Wodzie. Byłem pare razy, dziwnie to wygląda, jak ludzie przychodzą i niosą tę wodę wiadrami, 10 litrowymi butlami, kanistrami i innymi dziwnymi rzeczami :lol: A czy pomaga? Może, nie mnie oceniać ;]

Heh, kiedyś jak byłem w Nałęczowie to tam ta niby woda była i można było se wziąść... Była piekielnie zimna, nigdy takiej zimnej wody nie piłem jak wtedy, aż na wymioty brało :?

: pn 11 lip, 2005 11:01
autor: Preacher
Nienormalny_PS2 pisze:Woda ze źródła rlz.Wody "uzdrowicielskie" nie wiem czy mają moc jakąś,ale za to są pyszne,w miejscowości Duszniki Zdrój piłem bez opamiętania,niektóre mają nieprzyjemną woń,ale smaczek jest pyszności .
piłem taką wode chyba raz ... i nie mam zamiaru pić jej nigdy więcej, myślałem że zejde jak ją próbowałem pić :P ... ale jeśłi ktoś jest zdania że mu pomaga to neich ja pije hektolitrami i niech wyjdize mu na zdrowie .. ja będe ją pił jak będe już umierajacy i nic nie będzie mogło mi już pomóc :P

: pn 11 lip, 2005 13:32
autor: Eiko
Też piłam kiedyś kranówę, ale dosyć dawno przestałam ;) Ale nie z powodu robaków ;) Teraz piję same soki, które są pod ręką :D Mam nadzieję, że jak piłam kranówkę to nie wpadł mi tam żaden robak :lol:
Rama do kapapek też jest dobra :D Właśnie jem tą z szynką :]

: pn 11 lip, 2005 13:35
autor: Izrail
Eiko pisze:Też piłam kiedyś kranówę,
Jak nie ma nic pod ręką... whatever :]
Eiko pisze:Teraz piję same soki,
Limonka rządzi :>
Eiko pisze:Rama do kapapek też jest dobra
W życiu bym Ramy nie zjadł, a tym bardziej z szynką :]

: pn 11 lip, 2005 13:46
autor: Eiko
Izrail pisze:Limonka rządzi
U mnie Hoop z czarnej porzeczki :D
Izrail pisze:Jak nie ma nic pod ręką...
Albo nie chce się czekać aż woda się w czajniku zagotuje :lol:

: pn 11 lip, 2005 13:50
autor: Faris
Eeee tam wszelkie kranówy, Hoopy. Ja mam pod ręką smaczny kompot z wiśni i dobrze mi z tym. Blisko natury :P

: pn 11 lip, 2005 13:52
autor: Preacher
Mi już wiekszość soków się przepiła, jak pojaiwa sie jakiś nowy to wtedy go kupuje i pije przez jakis czas ale potem mam już go dosyć .. dlatego też pije z regóły wode mineralną niegazowaną ... najlepsza według mnie to Żywiec .. a pozatym podobno picie wody mineralnej jest zdrowe ;)

[ Dodano: Pon 11 Lip, 2005 14:53 ]
chyba że soki świeżo wyciskane ... takie moge pić ile wlezie :D

: pn 11 lip, 2005 16:47
autor: Nienormalny_PS2
Izrail pisze:W życiu bym Ramy nie zjadł, a tym bardziej z szynką :]
Ja też nie,u mnie króluje masło.Soczardy jabłkowe są pyszne.

: pn 11 lip, 2005 21:24
autor: Boni
Od Ramy i innych margaryn j... nie ważne, lepsze jest masełko, brawo Izrail, brawo Nienormalny ;]

Heh, swoją drogą ja też jak Faris żywię się kompotem, a jeśli nie mam nic pod ręką to kranówy też i tak nie wypiję. Heh, ogólnie to jestem stricte surowy odnośnie tego co jem, przynajmniej od niedawna ;)

: wt 12 lip, 2005 07:33
autor: Nienormalny_PS2
Ostatnio mam ochotę na jabłka potężnie,nawet mi się śniło,że jadłem cały koszyk XD.Ale zawsze mam jakiś chory problem - pierwszy kęs.Jest taki,że jakby ciarki mnie miały złapać :D.

: wt 12 lip, 2005 08:10
autor: Boni
Nienormalny_PS2 pisze:- pierwszy kęs.Jest taki,że jakby ciarki mnie miały złapać
Ja lubię konsumować jabłka po umyciu zębów pastą. Mają taki dziwaczny smak :D
Erm, heh tak czy siak rzadko jem bo potem puchnę o czym mówiłem chyba :P

: wt 12 lip, 2005 11:47
autor: pho3n1x
Boni pisze:tak czy siak rzadko jem bo potem puchnę o czym mówiłem chyba
Noo mam ten sam problem. Jak zjem jabłko to za chwile usta robią mi się "wydatniejsze" niczym u dorodnej murzynki :D. Alergia sux.