Strona 33 z 55

: pt 08 lip, 2005 11:05
autor: Sephiria
Boni pisze:tylko ten kalafior a por pos strasznie czasem się rozgotowuje
Jak się go nie umie gotować. 10-15 minut w wodzie, obrócony główką w dół i wyjdzie akurat. A przy okazji "a propos" XD

: pt 08 lip, 2005 11:38
autor: Garnet
pho3n1x pisze:Garnet napisał/a:
jezu jak ja nie cierpie czosnku...tak,tak juz wiem co sobie myslicie..myslcie co chcecie n ale nie cierpie tego..feee

No cóż... znowu powiem coś w stylu "ja też" Wink

Garnet napisał/a:
a ze zdrowego zywienia..uwielabiam salatki takie jak np z groszkiem itp

Cholera... to co wyżej n
Phoni,co zgapiasz :P

Boni pisze:Nie wiem czym się różni surówka od czosnku ale ja osobiście nie przepadam za majonezem. Lubię tylko w zestawieniu z takim zestawem warzywnym (czerwona kapusta, inna kapusta, marchewa i cosik jeszcze; sprzedawane w ofoliowanej styrapiopowej tacce) ;]
nie wiesz co to jest surowka? surowka z bialej kapusty na przyklad i to co dalej sam wymieniles :P
a majonez dobrym byc :) mhhm..jajko na mieeko z majonezem XD

Boni pisze:Cieawe jak smakuje serek pleśniowy z czosnkiem, Garnet?
a skad mam wiedziec :P trzymam sie od tego z daleka :D

Boni pisze:Czyli to samo co gofrownica ;] Heh, a swoją drogą gofry z niej nie są smaczne
no nie,gorfownica jest gofrownica a grill grillem-gofrownica ma male kwadraciki a grill pionowe wyzlobienia

Boni pisze:Tylko muchy i inne owady są fe jak siedzą w brokułach
Boni Ty to masz doswiadczenia :D

: pt 08 lip, 2005 11:42
autor: Eiko
Ja tam na brokułach nigdy nie miałam owadów ;)
Teraz sobie robię grzanki :] Zobaczę co wyjdzie :lol:

: pt 08 lip, 2005 12:34
autor: Faris
Eiko pisze:Ja tam na brokułach nigdy nie miałam owadów n
Szczęściara :]
Eiko pisze:Teraz sobie robię grzanki :] Zobaczę co wyjdzie Laughing
Niech zgadnę....grzanki? Taki przypieczony chleb? :lol:

Czosnek śmierdzi! :P

: pt 08 lip, 2005 12:49
autor: Boni
Eiko pisze:Ja tam na brokułach nigdy nie miałam owadów
Ich tak łatwo się nie da zobaczyć, kochana.
Garnet pisze:nie wiesz co to jest surowka? surowka z bialej kapusty na przyklad i to co dalej sam wymieniles
A to od razu wytłumacz czym się różni dżem od konfitur i powidła. Będę wdzięczny :]
Sephiria pisze:A przy okazji "a propos" XD
Hieh, no widzisz jaki ja "tempa strzałka" ;]
Garnet pisze:mhhm..jajko na mieeko z majonezem XD
Szalona jak zawsze. Twarde-tak, ale miękkie? Żadkie majonezy plus żadkie żółtko. :/
Garnet pisze:no nie,gorfownica jest gofrownica a grill grillem-gofrownica ma male kwadraciki a grill pionowe wyzlobienia
No ale to samo w sensie że to i to przypieka :]
Garnet pisze:Boni Ty to masz doswiadczenia
Wiesz, u nas na wschodzie, na łonie natury (taaaa :lol: ) przyroda jest everywhere, nawet w kefirze czy brokułach.
skoro jesteśmy w tym temacie. Jakieś dwa-trzy tygodnie temu odgrzewałem rosuł. Nie zauważyłem, że w kuchni była robaczyca (taka mucha jak ktoś nie wie) i zrobiła mi psikusa do zupy. Jem i początkowo sądziłem że to kawałki makaronu, czy mięsa czy czego tam. A potem się okazało że to jakieś jajka muchy. Boże kochany, wiecie jak ja się czułem?? :/ Chociaż stosunkowo szybko zareagowałem... -_-'

Faris pisze:Czosnek śmierdzi!
Jak koszulka adidasa po biegach ma pachnieć to śmiem twierdzić, że czosnek ma zniewalający zapach. :]

: pt 08 lip, 2005 12:53
autor: Eiko
Boni pisze:skoro jesteśmy w tym temacie. Jakieś dwa-trzy tygodnie temu odgrzewałem rosuł. Nie zauważyłem, że w kuchni była robaczyca (taka mucha jak ktoś nie wie) i zrobiła mi psikusa do zupy. Jem i początkowo sądziłem że to kawałki makaronu, czy mięsa czy czego tam. A potem się okazało że to jakieś jajka muchy. Boże kochany, wiecie jak ja się czułem?? Chociaż stosunkowo szybko zareagowałem... -_-'
Boni ty to masz same takie przygody ;) Sama nie chciałabym takich mieć :lol:
Boni pisze:Ich tak łatwo się nie da zobaczyć, kochana.
Może nie tak łatwo, ale się da :] Napewno. A poza tym moja mama wybiera same dobre i sprawdzone :] W sklepach typu Albert :lol: Albo na targu...

: pt 08 lip, 2005 13:02
autor: Boni
Eiko pisze: Może nie tak łatwo, ale się da :] Napewno. A poza tym moja mama wybiera same dobre i sprawdzone :] W sklepach typu Albert Laughing Albo na targu...
Chyba nie powiesz że grzebie palcami między każdym mikroskopijnym tym takim kwiatuszku :] Wyglądałoby to nader dziwnie, jakby Twoja Mama zgubiła coś i szukała akurat w brokułach, toteż widzisz, niczego nigdy nie można być pewnym :)

Eiko pisze:
Boni ty to masz same takie przygody n Sama nie chciałabym takich mieć
Po tym zdarzeniu przyznaję Ci 100% rację. Wcześniej bym uznał że to jest coś co każdemu się zdarza. Potem zmieniłem zdanie :lol:

A czy mówiłem o tym co znajdowałem w kranówce? XD Nie, nie powiem, ale tylko wspomnę, że zawsze jak wlewam wodę do czajnika to potem sprawdzam czy przypadkiem coś tam nie wleciało :lol:

: pn 11 lip, 2005 06:14
autor: Nienormalny_PS2
Boni pisze:Jem i początkowo sądziłem że to kawałki makaronu, czy mięsa czy czego tam. A potem się okazało że to jakieś jajka muchy. Boże kochany, wiecie jak ja się czułem??
Uważaj Boni,bo będzie jeszcze z Ciebie człowiek mucha,albo z brzucha wylecą Ci mutanty jakieś :D :D :D.
Boni pisze:A czy mówiłem o tym co znajdowałem w kranówce? XD Nie, nie powiem,
Ja z chęcią przeczytam :!: .A ze swojego doświadczenia powiem,że kiedyś zostawiłem jakiś napój w kubku ( nie pamietam co to było,nie można było też rozpoznać :D ) na biurku.Postał tam trochę,jakoś o nim zapomniałem.Po dłuuuugim czasie gdy miałem coś innego do picia w takim samym kubku,niestety pomyliłem się i w pewnym momencie chwyciłem za stary.... :573: :570: :565: . Od tamtej pory staram się wynosić naczynia z pokoju od razu po opróżnieniu ich :lol: .

: pn 11 lip, 2005 07:20
autor: Boni
Pechowiec, ale nie ma to jak pomylić kompot z winem XD Kilka razy tak miałem, nieopatrznie obaliłem przysiężenie komunijne i do piekła pójdę :(

A w kranówce to po prostu takie różne hmmm... "robaczki", że tak powiem :lol:

: pn 11 lip, 2005 09:50
autor: BeeBBo
Boni pisze:Pechowiec, ale nie ma to jak pomylić kompot z winem XD Kilka razy tak miałem, nieopatrznie obaliłem przysiężenie komunijne i do piekła pójdę
W takim wypadku ja tam mam już miejsce zaklepane :wink:

Boni pisze:A w kranówce to po prostu takie różne hmmm... "robaczki", że tak powiem
U mnie kranówka jest raczej czysta...Od dziecka piję wodę prosto z kranu bo nie chce mi sie do kuchni po mineralke chodzić. :D Musze jednak powiedzieć że nie miałem tego szczęścia znalezienia "robaczka"... ;) :)

: pn 11 lip, 2005 10:26
autor: Boni
Heh, u mnie wcześniej też nie było. Miałem taką siateczkę na kranie, ale zdjęłem i był przypadek że się trafił jakiś robal. Więcej siatki nie zakładałem, bo co by było gdyby leciał robal i siatka była założona? Ten robal by został tam i non stop mi brudził wodę sobą, która by go opłukiwała. A u nas woda leci prosto z głębin bo akurat taką wodę mamy, rzadko chlorowana przy tym. Kiedyś żyłem tylko kranówką, ale później przerzuciłem się na przegotowaną wodę, heh ale u nas w mieście każdy żyje kranówą XD

: pn 11 lip, 2005 10:36
autor: pho3n1x
Boni pisze:nieopatrznie obaliłem przysiężenie komunijne i do piekła pójdę
Takie coś się przysięgało na pierwszej komuni?? Cholera :)
BeeBBo pisze:U mnie kranówka jest raczej czysta...
haha kranówka... czysta... Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak kranówa jest zanieczyszczona. Wiesz ile metali ciężkich w niej jest? Całą tablica Mendelejewa :D. Woda w moim mieście była uznana w tamtym roku za najczystszą w kraju a i tak jej nie piję. Wolę się truć czymś przyjemniejszym. Jest tyle dolegliwości, które można złapać pijąc wodę z kranu, kamienica nerkowa itp. Zaglądałeś kiedyś do czajnika? Zobacz ile osadu zostaje po zagotowaniu wody, a ty to sobie spokojnie pijesz. No, ale rób jak uważasz.

: pn 11 lip, 2005 10:40
autor: Boni
Ja tam piłem kiedyś kranówę i jakoś żyłem XD

: pn 11 lip, 2005 10:41
autor: Nienormalny_PS2
Boni pisze:Ten robal by został tam i non stop mi brudził wodę sobą, która by go opłukiwała.
Tak,to tragiczne skutki może za sobą ciągnąć :!: . Potem wpadnie kilka innych i kiedyś odkręcisz wodę a tu >bęc< wyleci siateczka na kranik i 37 robaczków których ciągle opłukiwała woda... :lol:
pho3n1x pisze:Boni napisał/a:
nieopatrznie obaliłem przysiężenie komunijne i do piekła pójdę

Takie coś się przysięgało na pierwszej komuni?? Cholera
Też nie pamiętam.Niech to szlag,ja chyba trafię do miejsca gorszego niż piekło...Ale chociaż BeeBBo będzie mi partnerował,bo on zdaje się też lubi złamać te przysiężenie :D.

: pn 11 lip, 2005 10:43
autor: Boni
Pomodlę sie za Was, no a skoro jestem świętym człowiekiem, to moja modlitwa coś znaczy :P

A co do robaków, Nienormalny, ale one w końcu zdychają i ich poszczególne fragmenaryczne cząstki pewno by się odrywały i przechodziły przez siateczkę do np. kubka :lol: