Strona 33 z 69

: ndz 05 lut, 2006 15:48
autor: Boni
Katolickaja naczielnaja szkoła.

: ndz 05 lut, 2006 16:55
autor: gilgamesh
Mysle ze nielugo w kazdej szkole religia bedzie liczona w srednia patrzac na dzisiejszy rzad, ale obym sie mylil >_<

: ndz 05 lut, 2006 17:47
autor: Ireth
A wiecie jaki to hardcore miec lektury z religii???? :D

< czuje się ..."inna"...>

hmmm...własnie widzę oczyma wyobraźni lekcję religii na której kazdy musi obowiązkowo odsłuchać pół godziny radia Maryja XD

: ndz 05 lut, 2006 17:54
autor: gilgamesh
Ireth pisze:A wiecie jaki to hardcore miec lektury z religii????
Autorstwa Ojca Rydzyka? :lol:
Ireth pisze:hmmm...własnie widzę oczyma wyobraźni lekcję religii na której kazdy musi obowiązkowo odsłuchać pół godziny radia Maryja XD
Juz wolalbym to niz bazgranie w zeszycie :)

: ndz 05 lut, 2006 17:59
autor: Ireth
niee :lol: .......czytalismy np. zyciorys patrona ( na szczęście tylko 150 stron .....dobrze ze umarł młodo XD)

No i co roku jakąs ewangelie , albo którąs księgę ze stergo testamentu na konkurs biblijny XD

Swoją drogą tęsknię za tą szkołą, lepszej bym nie mogła znaleźć :(

Ja na religii mam okazje do robienia 'nic' i bardzo dobrze, bo bynajmniej sobie odpoczne, albo odrobie lekcje :P

: ndz 05 lut, 2006 18:50
autor: Lenneth
Wbrew pozorom, jest bardzo dużo rzeczy, których można uczyć się na religii. Realia historyczne od czasów pierwszych proroków po samego Jezusa. Całe Pismo Święte jak lektura (i doglębna znajomość treści, z najkrótszymi przypowieściami włącznie, plus interpretacja.) Wspomniane już żywoty świętych. Historia Kościoła. Podstawy zasad, na których opiera się rok liturgiczny. Miejsca kultu na całym świecie. Powiązania z innymi religiami. Dogmaty wiary. ...Mogłabym tak wymieniać w nieskończoność. Takiej religii, naszpikowanej faktami, datami i cytatami uczono mnie przez pół podstawówki. W wieku lat trzynastu zmuszona byłam korzystać z przykościelnej biblioteki, żeby wypełnić obowiązkowy zeszyt ćwiczeń z religii! [Nie wiem, czy czujecie te klimaty. To była tortura, a wtedy jeszcze byłam wierząca i w ogóle. :/]

Widzę, że niektórzy się zamotali, więc może jeszcze raz warto napisać, że w szkołach publicznych religia nadal nie liczy się do średniej - ale są plany, żeby to zmienić. Chyba ktoś z LPRu wyszedł z taką propozycją, rząd i duchowni mieli rozważyć, na razie nie powiedzieli wyrażnego 'nie'.
IMHO religia mogłaby liczyć się do średniej (i trafić na maturę) wyłącznie wtedy, gdyby wszystkim uczniom zapewniono równe traktowanie -- tzn. obowiązkowa lekcja Koranu dla muzułmanów, osobny nauczyciel dla wyznawców buddyzmu, etc. Plus etyka (historia myśli religijnej na świecie...?) dla dzieci/młodzieży zdeklarowanych/ej jako niewierzący. Czyli w praktyce jakaś wiejska szkoła, w której jedno dziecko na sto jest np. Żydem, musiałaby zapewnić temu dziecku taki sam dostęp do lekcji jego/jej religii, jak pozostałym dzieciom. Rzecz oczywiście niewykonalna, pomysł poroniony. Czyli projekt obowiązkowej religii upada, chyba że władze od razu przyznają, że mamy w kraju nietolerancję religijną (a mamy) i katolicką indoktrynację dla mas.

Btw, na religię w liceum chodziłam tylko przez pół roku, w klasie maturalnej, kiedy została tylko grupka autentycznie wierzących osób. Na początku chodzili wszyscy, około 30-osobowa klasa, więc religia wyglądała 'normalnie': ludzie gadali, odrabiali lekcje, ksiądz się produkował w eter. Wystarczyła mi jedna próbka, żeby przez kolejne trzy lata nie pokazać się w sali nr. 40 ani razu. Natomiast przed maturą, kiedy generalnie cała klasa sobie ten przedmiot odpuściła, dostaliśmy młodego, postępowego księdza, co to nigdy nie wkładał habitu. Mówił wiele o etyce i problemach moralnych, znacznie mniej o Bogu. Kiedyś podczas lekcji zabrał nas do parku obok szkoły i grupce pięciu osób (byłam tam) wyznał, że jest w zasadzie ateistą, którego do zakonu pchnęła nieszczęśliwa miłość. Bez komentarza. Bardzo lubiłam tego księdza, facet nadawał się na pedagoga. Prowadził najlepszą religię, jaką miałam w życiu, bo mówił o chrześcijańskich wartościach w naprawdę piękny sposób.
Ireth pisze:.......czytalismy np. zyciorys patrona ( na szczęście tylko 150 stron .....dobrze ze umarł młodo XD)
Sorry za offtop, ale to mi przypomina, jak sobie wybierałam imię do bierzmowania. Siostra zakonna kazała nam wziąć książkę o świętych i przepisać wszystkie informacje o naszym wybranym patronie... no i jak mogłam nie wybrać Św. Beaty, skoro w księdze, zamiast trzech stron drobnym druczkiem poświęcili jej tylko jeden, króciutki paragraf? :D

: ndz 05 lut, 2006 20:30
autor: Boni
Dobra, religia religją, ferie sie skończyły i jutro back to school. I wcale nie jestem sad :) XD

[ Dodano: Nie 05 Lut, 2006 ]
Lucrecia pisze: Sorry za offtop, ale to mi przypomina, jak sobie wybierałam imię do bierzmowania. Siostra zakonna kazała nam wziąć książkę o świętych i przepisać wszystkie informacje o naszym wybranym patronie... no i jak mogłam nie wybrać Św. Beaty, skoro w księdze, zamiast trzech stron drobnym druczkiem poświęcili jej tylko jeden, króciutki paragraf?
Jeżeli o to chodzi... Przypomniał mi się św. Kwadrat Coata. :lol:

: pn 06 lut, 2006 17:00
autor: Zeratul
Czy istnieje coś bardziej głupiego, nudnego i beznadziejnego od PO?
Dzisiaj na tejże lekcji dowiedziałem się, że leukocyty to przeciwciała.
Boni pisze:Dobra, religia religją, ferie sie skończyły i jutro back to school. I wcale nie jestem sad XD
U mnie się ferie jeszcze nie zaczęły...
A co do religii to muszę powiedzieć, że ja nie narzekam na nic.

: pn 06 lut, 2006 17:03
autor: Kimahri
hmmm jak by religia liczyla ie do sredniej to ja tylko zapewna podywzszala. ale pomyslcie o innych np. prawoslawnych mieli by mniej ocen liczacych sie do sredniej.

: pn 06 lut, 2006 17:27
autor: Ireth
PO ^______________^ uwiebiam PO :D:D:D:D:D

Nasz pan od PO ( profesor komandor podporucznik X) zawsze nam opowiada kawały XD

Np: przychodzi do firmy sekretarka i chce sie starac o prace. Kierownik pyta się jej : to ile pani zarabiała wcześniej? babka na to : noo ...1000 zł, Kierownik : no to ja pani z przyjemnością dam 2000 tys XD, a sekretarka na to: a nie nie nie!!! z przyjemnością to ja miałam 3000 tys XD

Albo bajka, bo bylismy tacy zestresowani, i nasz kochany pan chciał nam czas umilić: Dawnooo dawnooo temu za siedmioma górami, za siedmioma dolinami, za siedmioma morzami, za siedmioma pustyniami, za siedmioma lasami zyła sobie pewna królewna która ciagle narzekała "Ku**a!! jak ja mam wszedzie daleko...

XD kawału o kupowaniu działki lepiej nie przytocze :D:D:D

Tak wiec lekcja PO jest od kawałów, albo od spania XD

: pn 06 lut, 2006 18:36
autor: Isia
Albo od rysowania pacyfek w zeszycie (mało zawału nie dostałam, jak mi pan profesor sprawdzał zeszyt - na szczęscie nie zauważył) :wink:

: wt 07 lut, 2006 09:33
autor: Gokulo
To moja kolezanka ma tak, ze ona uwielbia zapisywac smieszne teksty naszych nauczycieli(a niektoryrzy wala niemalo) i zeszyt od PO to na marginesach prawie wogole nie byl pusty ;D I pan jej wzial wreszcie na koniec roku zeszyt do sprawdzenia, ale chyba mial dobry humor bo grozil jej dyrektorka, ale sie dobrze skonczylo ^^;

: śr 08 lut, 2006 10:48
autor: Izrail
Heh, to mi sie przypomniała studentka z polaka, wg której trylogia może mieć więcej niż 3 częsci :>

: śr 08 lut, 2006 11:42
autor: Ireth
moja matematyczka w gimnazjum twierdziła, że sześcian ma osiem ścian ...i niech was nazwa nie zmyli ^______^ XD

Dla pani od angielskiego łyzki octu < ciecz jakby ktoś nie wiedział :wink: > były czubate XD

: śr 08 lut, 2006 21:08
autor: Isia
Izrail pisze:studentka z polaka, wg której trylogia może mieć więcej niż 3 częsc
Emmm... notka biograficzna z "Autostopem przez Galaktykę" (co ludzie w tym widzą?)
Autor słynnej pieciotomowej "trylogii"
Czy to ironia? Czy to miała być trylogia, ale nie wyszło? Pytam, bo mnie ostatnio nazwano głupią na forum szkolnym za użycie sokratejskiej ironii.
Ireth pisze:sześcian ma osiem ścian ...i niech was nazwa nie zmyli
Jedna, druga,trzecia,czwarta,piąta,szósta,siódma... faktycznie! :lol: