: sob 14 lip, 2007 11:29
Boniek, ale "Granica" to czystej wody brazylijska telenowela :D Miłość, zdrada, socjalizm, miłość, zdrada, socjalizm, ach, Conchito, jak mogłaś mnie zdradzić z tym opalonym na brąz robotnikiem rolnym...
Podobnie zresztą jak inne dzieła pozytywizmu, wyłączając może "Nad Niemnem" (też telenowela, ale o ile lepiej napisana!) i "Lalkę" (jw.), a to dlatego, że w większości pisali je ludzie zachłyśnięci "Liberté-Égalité-Fraternité" i podobnymi szczytnymi ideałami. Moim zdaniem każdy powinien czytać to, co sam chce. I nie mów mi tu o wychowaniu przyszłych pisarzy! bo im indoktrynacja i jednostronność może najwyżej zaszkodzić.
A żeby nie było, żem prosta dziewoja wstawiam zdjęcia zrobione przed chwilą (pomniejszone cyfrowo)
Wredność mode ON 
A żeby nie było, żem prosta dziewoja wstawiam zdjęcia zrobione przed chwilą (pomniejszone cyfrowo)
Wredność mode ON
Kod: Zaznacz cały
I pisze się "bieżącej", od "biegnie"