Strona 32 z 48

: sob 14 lip, 2007 11:29
autor: Isia
Boniek, ale "Granica" to czystej wody brazylijska telenowela :D Miłość, zdrada, socjalizm, miłość, zdrada, socjalizm, ach, Conchito, jak mogłaś mnie zdradzić z tym opalonym na brąz robotnikiem rolnym... :roll: Podobnie zresztą jak inne dzieła pozytywizmu, wyłączając może "Nad Niemnem" (też telenowela, ale o ile lepiej napisana!) i "Lalkę" (jw.), a to dlatego, że w większości pisali je ludzie zachłyśnięci "Liberté-Égalité-Fraternité" i podobnymi szczytnymi ideałami. Moim zdaniem każdy powinien czytać to, co sam chce. I nie mów mi tu o wychowaniu przyszłych pisarzy! bo im indoktrynacja i jednostronność może najwyżej zaszkodzić.
A żeby nie było, żem prosta dziewoja wstawiam zdjęcia zrobione przed chwilą (pomniejszone cyfrowo)
Wredność mode ON

Kod: Zaznacz cały

I pisze się "bieżącej", od "biegnie"
:P

: sob 14 lip, 2007 17:20
autor: Gveir
Isia pisze:Boniek, ale "Granica" to czystej wody brazylijska telenowela :D
I świetna analiza psychologiczna na dodatek... Czyli coś wyróżniającego tą powieść od innych. No i sam koncept 'granic' - jak najbardziej prawdziwy, zawsze aktualny...
Isia pisze:wyłączając może "Nad Niemnem"
To też świetna książka. Ale w tym wypadku - czysty romans ;]
Isia pisze:"Lalkę" (jw.)
Najlepsze dzieło pozytywizmu i najlepsza lektura szkolna z jaką się spotkałem - do tej pory czytuję dla przyjemności ^^

http://wiadomosci.o2.pl/?s=258&t=384861 - o LOL... co za przegięcie...
http://www.pardon.pl/artykul/2084/lyzwinski_do_worka_z_nim_k - nasz pan poseł zachowuje się normalnie jak negatywny bohater Psów...
http://wiadomosci.o2.pl/?s=258&t=384917 - jedźmy do Irlandii, tam będzie dobrze i bezpiecznie -_-"
http://wiadomosci.o2.pl/?s=258&t=384947 - :/

: sob 14 lip, 2007 18:10
autor: kilmindaro
Ale te lektury przez was wymieniane są niepatriotyczne :/ Nie ma w nich nic o martyrologi Narodu Wybranego, czyli naszego, polskiego. :/
[/Giertych]
http://www.pardon.pl/arty...o_worka_z_nim_k - nasz pan poseł zachowuje się normalnie jak negatywny bohater Psów...
Może należy się spodziewać kolejnej części, na faktach wielce autentycznych?
:D
Nie no serio, dziennie dziesiątki/setki/tysiące ludzi ginie, a ja mam po jakiejś wnuczce senatora rozpaczać? xD

: sob 14 lip, 2007 20:31
autor: Isia
Kil, nie wkurzaj mnie.
Gveir pisze:jedźmy do Irlandii, tam będzie dobrze i bezpiecznie -_-"
Gveir, czy wiesz, że od uderzenia w głowę kokosem ginie rocznie dziesięć razy tylu ludzi, co od ataku rekina?

: sob 14 lip, 2007 21:13
autor: Schrödinger
kilmindaro pisze:Nie no serio, dziennie dziesiątki/setki/tysiące ludzi ginie, a ja mam po jakiejś wnuczce senatora rozpaczać? xD
Rozpaczac nie musisz ale tez nie ma sie z czego cieszyc. Opisuja to bo to senator, bo znana ludziom postac, bo tragiczny wypadek. i tyle. (za mało?)

: sob 14 lip, 2007 21:56
autor: kilmindaro
Schrödinger pisze:Rozpaczac nie musisz ale tez nie ma sie z czego cieszyc.
Gveir się zasmucił, toteż pokazuję mu, że zamiast smutku można zastosować całkowite nieprzejmowanie się zaistniałym wydarzeniem.

Pozato mógłbym powiedzieć, iż jest to wybitnie radosne wydarzenie, albowiem dziecku temu zaoszczędzone zostały trudy, męki, niepowodzenia i rozczarowania na ziemi, jako że zostało wezwane przez Boga od razu do nieba :D

...czego nie zrobię.
Schrödinger pisze:(za mało?)
Tak? Co przeciętnego polaka obchodzą amerykańskie senatorskie wnuczęta, jak tu na naszym podwórku się niejedno w polityce dzieje? :D w sumie chyba niewiele
Isia pisze:Kil, nie wkurzaj mnie.
Sefi nie mogę chwilowo wkurzać, więc kogoś trzeba natenczas w zastępstwo znaleźć ;)

: sob 14 lip, 2007 22:46
autor: Schrödinger
kilmindaro pisze:Gveir się zasmucił, toteż pokazuję mu, że zamiast smutku można zastosować całkowite nieprzejmowanie się zaistniałym wydarzeniem.
Wlasnie tego nie rozumiem. Po co sie tym "nieprzejmowaniem" afiszowac?

: ndz 15 lip, 2007 10:38
autor: kilmindaro
Schrödinger pisze:Wlasnie tego nie rozumiem. Po co sie tym "nieprzejmowaniem" afiszowac?
Może jest to jakiś mój rodzaj odpowiedzi na wszechobecne w mediach i życiu codziennym rozdmuchiwanie pojedynczych tragedii do niewyobrażalnych rozmiarów? Zaczęło się to od przypadku Ani, czy jak jej tam było, co się powiesiła, a w mediach od razu przez kilka tygodni w każdym wydaniu wiadomości aż huczało od "nowych, szokujących faktów". Tylko raz chyba napomknięto o innych przypadkach, którymi moim zdaniem powinno się zająć (prawdziwe gwałty nieletnich na nieletnich w domach dziecka). Ale to o Ani niemal na każdym forum internetowym powstawał temat ze świeczką ( [*] ), to Ani urządzane były minuty ciszy w szkołach. Nie o setkach dziesiątkach/setkach/tysiącach innych ofiar znacznie gorszej przemocy.

Od tego czasu na każde publiczne lamenty z powodu czyjejś śmierci, jeśli smucącego się sprawa bezpośrednio czy pośrednio nie dotyczy, reaguję w ten sposób. Może i jest to popadanie ze skrajności w skrajność, ale nawet jeśli tak, to nadal jest to jakiś sposób na zachowanie równowagi pomiędzy 'omg she dies :(' a 'lol whatever'

Pozato nie afiszuję się, jedynie wyrażam swoją opinię. I do tego nie "ni z tego ni z owego", tylko w odpowiedzi na wiadomość kogoś innego. Po to chyba jest forum...

: ndz 15 lip, 2007 11:00
autor: kwazi
Kilmin - dziwi cie taka sytuacja jakbyś ostatnie 50 lat przeleżał pod lodem :lol: Media zawsze maja w zwyczaju prezentację (a raczej - nadprezentację) takich "newsów". One sa wprost stworzone dla prasy, radia i telewizji :) Krótkie, działające na emocje + same tworzące kolejne eventy. Naprawde nie rozumiem Twojego zdziwienia taką sytuacją :) Identycznie jest w przypadku prawie wszystkich informacji jakie docierają do nas dzieki instytucja nadawczym - chcesz odmiany? http://poland.indymedia.org/ ^__^

Nie powinno to cię dziwić - a to że ci się to nie podoba - ok ;) Ale zdziwienie? .... Dziwne :lol:

: ndz 15 lip, 2007 11:21
autor: Schrödinger
To co robi media to jest jedna sprawa. Ale jak Ty wyrazasz swoje opinie, poniekad negatywne w stosunku do niezaprzczalnej tragedi, ktora nie da sie wymierzyc w jakiejkolwiek skali, to chyba odpowiadasz za swoje slowa?

A jesli ja jestem zwiazany z ta rodzina tego senatora?

: ndz 15 lip, 2007 12:41
autor: kilmindaro
kwazi pisze:Kilmin - dziwi cie taka sytuacja jakbyś ostatnie 50 lat przeleżał pod lodem :lol:
50 lat to ja będę dopiero miał za jakieś 40 ;) Dopiero wyrabiam swoją opinię o otaczającym mnie świecie... Proszę o zrozumienie :sad:
kwazi pisze:Naprawde nie rozumiem Twojego zdziwienia taką sytuacją :)
Toteż i ja się nie dziwię temu. Dziwię się jedynie (choć i to coraz mniej), że masy w tym uczestniczą :sad:
Portal etiopsko-eskimoski. Ufam tylko niusom z oficjalnej strony PPN'u.

XDD
Schrödinger pisze:To co robi media to jest jedna sprawa. Ale jak Ty wyrazasz swoje opinie, poniekad negatywne w stosunku do niezaprzczalnej tragedi, ktora nie da sie wymierzyc w jakiejkolwiek skali,
Media w jedną mańkę (lol tragedia flagi do połowy masztów ta dzisiejsza młodzież), a ja w drugą (lol whatever)
Schrödinger pisze:to chyba odpowiadasz za swoje slowa?
Jeśli chodzi o odpowiadanie za swoje słowa w tym sensie, w jakim to rozumiem, to tak, mam to gdzieś. I jestem z tym szczery ;p
Schrödinger pisze:A jesli ja jestem zwiazany z ta rodzina tego senatora?
Jeśli taka jest prawda to udam, że mi zależy i wyrażę moje ubolewanie nad zaistniałą tragedią.

: ndz 15 lip, 2007 15:54
autor: Schrödinger
kilmindaro pisze:Jeśli chodzi o odpowiadanie za swoje słowa w tym sensie, w jakim to rozumiem, to tak, mam to gdzieś. I jestem z tym szczery ;p
kilmindaro pisze:Jeśli taka jest prawda to udam, że mi zależy i wyrażę moje ubolewanie nad zaistniałą tragedią.
No to jak? Jestes szczery czy bedziesz udawal? Cos mi sie wydaje, ze to sie nie trzyma kupy.

: ndz 15 lip, 2007 15:58
autor: kilmindaro
Schrödinger pisze:
kilmindaro pisze:Jeśli chodzi o odpowiadanie za swoje słowa w tym sensie, w jakim to rozumiem, to tak, mam to gdzieś. I jestem z tym szczery ;p
kilmindaro pisze:Jeśli taka jest prawda to udam, że mi zależy i wyrażę moje ubolewanie nad zaistniałą tragedią.
No to jak? Jestes szczery czy bedziesz udawal? Cos mi sie wydaje, ze to sie nie trzyma kupy.
Jest taka niepisana zasada, żeby wyrazów takich jak "logika" i "kilmindaro" nie używać w jednym zdaniu...

Jestem szczery jak mówię, że mam to gdzieś.
Udaję mówiąc, że tego nie mam gdzieś.

Panimaju? :lol:

: ndz 15 lip, 2007 16:04
autor: Schrödinger
Czyli nie traktowac Ciebie i twoje zdania serio. Tak?

: ndz 15 lip, 2007 16:18
autor: kilmindaro
Schrödinger pisze:Czyli nie traktowac Ciebie i twoje zdania serio. Tak?
Zdanie jest serio. Jak mówię że coś jest serio to jest. Nie mam w zwyczaju tak perfidnie kłamać wprost w żywe oczy.

Pozato powiedziałem, kiedy będę udawał, więc w zasadzie byłem szczery.

Wszystko proste, jasne i logiczne.