Strona 32 z 69

: pt 03 lut, 2006 10:10
autor: Kimahri
U nas w gimnazjum Jest 3 takich dziwnych nauczycieli( tzn 2 bo jednego juz wywalil) Jeden to wspomniany nizej pan od histori troche nerwowy jak sie zdenerwuje to nawet lawkami rzuca :D nastepny to pan o W-F dziwny czlowiek bo np. jak mielismy stanie na rekach wszyscy ladnie to robili a on-"wypnij posladki!!" i chlas chlast za tylek tak samo mielismy na zapasach on nam pokazywal chwyty to jeszcze jak cos mowil trzymal mojego kolege za tylek - ble tego to az sie boje XD. i ostatni pan od fizyki ( ja jeszcze bylem w podstawowce jak on byl) po pierwsze jak sie zle zachowywales miales 4 jak dobze to 5 ale chodzi o to ze molestowal uczennice po roku go wywalili i nawet jak sie nie myle doczekal sie programu telewizyjnego o molestowaniu dzieci

Re: Gimnazja

: pt 03 lut, 2006 12:58
autor: Lenneth
Mako_Fighter, uczyłeś dwa lata w gimnazjach angielskiego i nie wiesz, że 'no comments' to błąd językowy?

A jeśli chodzi o religię, to chyba po prostu sprawa jest taka, że religię łatwiej jest poprawić, bo wystarczy pogadać z księdzem i zaapelować do jego dobrej woli. A w przypadku angielskiego trzeba już coś umieć, dlatego 'praktycznie myślący' ludzie sobie odpuszczają. Takie realia. :/

Miałam to szczęście, że nikt mnie na religię bez mojej zgody nie wypychał, ale gdzie indziej to się podobno zdarza. A jeśli ten przedmiot będzie się liczył do średniej, to już naprawdę kanał.

Re: Gimnazja

: pt 03 lut, 2006 21:33
autor: Gagarin
Lucrecia pisze:Mako_Fighter, uczyłeś dwa lata w gimnazjach angielskiego i nie wiesz, że 'no comments' to błąd językowy?
fakt :) ale może przypadkowo wcisnął "s"... zdarza się przy szybkim pisaniu. Ja aż tak nie oszalałem, że by pcha sie do gimnazjum... moja kuzynka uczyła rok i mówi, że w sumie nie było tak źle... trzeba miec do uczniów odpowiednie podejście - ona miała. Ja uczę w liceum... więc uczniowie, nie zlewają nauki tak bardzo (oczywiście są wyjątki, ale ci zwykle długo nie wytrzymują). A co do religii, to nie jest obowiązkowa, chociaż niewiele osób omija te zajęcia, po prostu ksiądz jest ludzki i wyrozumiały, że prowadzi ciekawe zajęcia i uczniowie chodzą chętnie

: sob 04 lut, 2006 01:21
autor: Sephiria
Albo śpią na nich lub robią co im się żywnie podoba ;]

: sob 04 lut, 2006 12:43
autor: Mako_Fighter
Lucrecia, możesz uściślic o co chodzi z tym "błędem językowym" bo ja nie widzę żadnego :?: Tak z ciekawości :)

: sob 04 lut, 2006 13:21
autor: Sephir
Powinno by no comment. Bez "s".

: sob 04 lut, 2006 13:54
autor: Lenneth
Dokładnie. Bez 's' na końcu. :)

: sob 04 lut, 2006 14:21
autor: Gagarin
w końcu po polsku mówi się " bez komentarza" a nie "bez komantarzy".
Co do lekcji religii gdzie dzieciaki robia co chcą to zależy od księdza... podbno przed tym jak dołączyłem do mojej nowej szkółki, to był taki ksiądz konserwatysta, zero wyrozumiałości i zrozumienia dla dzieciaków, ciasnota umysłowa aż krzyczała, a pech też chciał, że zupełnie nie potrafił sobie radzic z młodzieżą. Podobno każda lekcja dla księdza to była masakra... przychodził do pokoju nauczycielskiego niemal płacząc, a uczniowie robili mu takie rzeczy: rzucali doniczkami, grali na pianinie (czyli walili w klawisze), puszczali dzwonki z komórek, gadali i w ogóle... przerąbane

: sob 04 lut, 2006 20:13
autor: Boni
Gagarin pisze:(czyli walili w klawisze)
Za takie coś przewidziane są obcięcia dwudziestu członków. No chyba że mamy do czynienia z płcią męską. Dziękuję. :twisted: :twisted: :evil:

: ndz 05 lut, 2006 10:23
autor: Ireth
Ejjj!!!! ^_________^ My na francuskim w gimnazjum tez sie bawiliśmy w granie na pianinku XD
....ale rozstrojone było ;______;

Co do religii to tez na niej śpię, na szczęście nasz x daje nam wolną rękę ( jak ktoś jst cicho) w ogóle to fajnie prowadzi lekcje, bardzo lubie jak cos opowiada, ma tendencje to przekładania biblii na język dzisiejszy, plus odzwierciedlanie sytuacji w naszym codziennym zyciu. Czasem można posłuchać (:

Ale i tak mnie to zazwyczaj nie interesuje, mój stosunek do religii jest ....hmmm..mój ...i tyle .. (:

I uważam, ze ten przedmiot nie powinin sie liczyc do średniej, to czy ktos wierzy czy nie ( i jak wierzy) to jego osobista sprawa ...

: ndz 05 lut, 2006 12:02
autor: Kimahri
u mnie na religi ksiadz no powiedzmy "drętwy" przychodzi modlitwa rozdaje karteczki ktore po przeczytaniu teksty trzeba uzupelnic - robi to moze z 5 osob i potem wydziera sie ze nikt go nie slucha i nie robimy tego co nam kaze . a w tym czasie polowa klasy spi albio co je. a w mojej klasie jest 36 osob :D
Ireth pisze:I uważam, ze ten przedmiot nie powinin sie liczyc do średniej, to czy ktos wierzy czy nie ( i jak wierzy) to jego osobista sprawa ...
W 100% sie z toba zgodze

: ndz 05 lut, 2006 13:03
autor: Sephir
U mnie w szkole religia nie liczy się do średniej. Jest po prostu osobną oceną liczona jako przedmiot dodatkowy.

: ndz 05 lut, 2006 13:08
autor: Kimahri
u mnie tez sie nie liczy do sredniej - a jak nie chcesz na nia chodzic prosisz rodzica o napisanie papierku ze nie chcesz uczeszczac na lekcje religi i juz.

: ndz 05 lut, 2006 14:47
autor: Zeratul
To są jeszcze w ogóle takie szkoły, gdzie jest inaczej?

: ndz 05 lut, 2006 15:38
autor: Ireth
Oj są, wierz mi :D :D :D < ekhmmmm XD>