Patryk pisze:była moją pierwszą częścią w którą zagrałem
I to samo mogę powiedzieć o FF 7. Do tego FF 7 jest ewenementem, że wyszła na PC i trafiła do znacznie szerszego grona odbiorców niż dotychczas. W czasach Snesa, nie wszyscy taką konsolę mieli, a Finale wychodziły praktycznie tylko w Japonii i czasem w Stanach(FF4, FF 6). Siódemka wielu ludziom ukazała w ogóle istnienie mangi, anime i jRPG. Choćby ja doznałam szoku, gdy kupiłam FF 7 i włączyłam. Przykuło mnie już za pierwszym razem do monitora na bite 7 godzin.
W stosunku do popzredniczek, siódemka prezentuje wiele możliwości - po raz pierwszy są świetne filmiki, dobra fabuła, a chyba nawet lepsza niż popzrednie(a już na pewno lepsza od dobranocki w FFX, czy popłuczyn w X-2, które powstały potem), osoba głównego złego

i znacznie bardziej złożone postacie niż choćby w FF 6. Do tego FF 7 ma ten cyberpunkowy klimat, zmieszany tą nutką mistyczności. Elementy punku i mistic zostały tu zmieszane w doskonałych proporcjach. Fantasy to nie tylko elfy, dziewoje w zamkach, smoki itd, ale także przyszlość, jak cyberpunk. Kto gra w papierowe systemy, jak: War Hammer, Vampire the Masquarade, Cyberpunk, ten dostrzeże te drobne niuanse i zakocha się w siódemce.
Ta część z serii posiada narazie naj naj głosów.
Najwyraźniej większość dostrzegła wszystko to, co wypisałam wyżej.