Strona 31 z 55

: wt 21 cze, 2005 14:46
autor: Erelen_Galakar
Najlepsze są poziomki, to jest prawdziwy smak (btw. w końcu truskawki pochodzą od poziomek). Następnie truskawki, pychota jakich mało, szczególnie z bitą śmietaną, malina, jeżynami, poziomkami i jagodami. Pychota (aż się głodny zrobiłem XD).

: wt 21 cze, 2005 16:25
autor: Lady Luck
Izrail pisze:Borówki
FUJ!! :?


Erelen_Galakar pisze:Najlepsze są poziomki
Nooooo..... :] Bziomki są mmm^^ Bziomki są suuuuuuuper :D

Truskaweczki też^

A Dżagódki lubię, szkoda tylko, że tak.. barwią... :wink:

: śr 22 cze, 2005 15:08
autor: Eiko
Erelen_Galakar pisze: malina
Mniammm... To dopiero jest pyszne :) Umiem to jeść bez ustanku :) Tylko robaki...
Erelen_Galakar pisze: truskawki
To też pyszne :) Niektóre takie dobre, że i same są niepowtarzalne :)
Erelen_Galakar pisze:Najlepsze są poziomki
Szczególnie te zbierane samodzielnie w lesi :) Co prawda dawno już nich nie jadłam, ale ciągle jeszcze pamiętam ten smak :)

: śr 22 cze, 2005 20:04
autor: Rinciaq
Eiko pisze:
Erelen_Galakar pisze: malina
Mniammm... To dopiero jest pyszne :) Umiem to jeść bez ustanku :) Tylko robaki...
dlatego malin nie jada się w piątek ; )


co do owoców to najbardziej winogrona i arbuzy mniaaaaam a z tych trzech wymienionych wczesniej to kolejnosc taka: maliny, truskawki, (po)Ziomki

: wt 05 lip, 2005 10:43
autor: Mooshie
widze ze dyskusja stanęła w martwym punkcie...;] tarararam...hhhmhmh....a ja sobie jem Chipsy , marsa , jakies dziwne żelki i jest mi dobrze. Co? Zdrowa żywność? Tylko po co !? :P

: wt 05 lip, 2005 11:20
autor: BeeBBo
eeee....Chipsy są dobre ale tylko w małych ilościach...Paczuszka na miesiąc w zupełności starczy... 8)
Mooshie pisze:Co? Zdrowa żywność? Tylko po co !?
Poczekaj kilka latek... :wink:

: wt 05 lip, 2005 11:46
autor: Boni
Mooshie pisze:Tylko po co !?
Ty masz 15 lat tylko? Wyglądałeś na starszego. No, skoro żeś młody to i jeść bele co można :] Ale nie przejmuj się, ja też często jem czipsy, a żelek ostatnio nie ruszam bo nagadali mi o tych żelatynach że już jeść się odechciało :)

: wt 05 lip, 2005 11:52
autor: BeeBBo
Boni pisze:żelek ostatnio nie ruszam bo nagadali mi o tych żelatynach że już jeść się odechciało
echhh...ja tam takim plotom wiary nie daje...To samo słyszałem o serkach topionych, pleśniowych, frytkach i innych produktach...Póki mi smakuje będe jadł to co lubie... :D

: wt 05 lip, 2005 15:03
autor: Ababeb
Boni pisze:a żelek ostatnio nie ruszam bo nagadali mi o tych żelatynach że już jeść się odechciało
Znaczy choroba krów chorych psychicznie? Jeśli tak, to pozostają żelki z żelatyny wieprzowej. :P Zresztą, też wyznaję zasadę BeBBo:
BeeBBo pisze:Póki mi smakuje będe jadł to co lubie... :D

: wt 05 lip, 2005 15:42
autor: Faris
Ja tam chipsów nie jem, bo nie lubię, żelek nie jem, bo mi się nie chce kupowac :P Ogólnie to jestem leniwa XD A zdrowa żywność.. cóż.. co to jest? :D
Ababeb pisze:Znaczy choroba krów chorych psychicznie? Jeśli tak, to pozostają żelki z żelatyny wieprzowej.
A jak choroba wściekłych świń? Może hyniowy wie coś na ten temat :lol:

: wt 05 lip, 2005 16:09
autor: Eiko
Czipsy jem jak gdzieś jestem i mi tata kupi :] A żelki owszem :) Ale i tak najwięcej to batoników wcinam :lol:

[ Dodano: Wto 05 Lip, 2005 ]
Teraz jadłam muss owocowy Oetkera... Pychaaa :)

: wt 05 lip, 2005 19:47
autor: Boni
Faris pisze: A jak choroba wściekłych świń?
Jak dotąd tego nie obadali. A ponadto to świnie inaczej reagują na pokarm z kości niż krowy. Świnie jedzą wszystko, a krowy? No sorry, ale one jedzą kości własnych pobratyńców, a to raczej zielone nie jest, i raczej na to czterech komór w żołądku nie potrzebują. Świniom to rybka, ale i tak zawsze można od świni dostać tasiemca, ba, uzbrojony na dodatek ;], no albo jakieś takie obłe robale co w mięściach siedzą, pierścienice, czy jak im tam, nie wiem.

swoją drogą nie dawno widziałem na jakimś kanale, jak kobiecie z mózgu wyciągnięto wielkiego, długiego tasiemca- to jest hardcore. Albo ten onetowy murzyn, co w oku miał jakąś glistę.

Ja zawsze jak jem sałatę i inne takie to patrzę czy nie ma jakiś ślimaczych ekskrementów, bo jakoś nawet podczas mycia zawsze coś zostać może. A najgorsze jest jak w brokułach jakieś muchy siedzą, nawet w mrożonych, z Hortexu czy skąd tam.

Ale i tak nic nie przebije pestki od śliwki w regionalnym kefirze, albo paznokci w jogurtach. To dopiero jest jazda XD Mimo wszystko jem lokalne przetwory mleczne. :lol:

: wt 05 lip, 2005 21:24
autor: Faris
Boni pisze:swoją drogą nie dawno widziałem na jakimś kanale, jak kobiecie z mózgu wyciągnięto wielkiego, długiego tasiemca- to jest hardcore. Albo ten onetowy murzyn, co w oku miał jakąś glistę.
Jakby w czasie czytania ktoś jadł obiad (a o porze, w której to piszę kolację XD)... Obrzydliwe :)
Boni pisze: Jak dotąd tego nie obadali. A ponadto to świnie inaczej reagują na pokarm z kości niż krowy. Świnie jedzą wszystko, a krowy? No sorry, ale one jedzą kości własnych pobratyńców, a to raczej zielone nie jest, i raczej na to czterech komór w żołądku nie potrzebują. Świniom to rybka, ale i tak zawsze można od świni dostać tasiemca, ba, uzbrojony na dodatek ;], no albo jakieś takie obłe robale co w mięściach siedzą, pierścienice, czy jak im tam, nie wiem.
Hehe taki mały żart, a ty dajesz wykład o świniach XD
Boni pisze:Ale i tak nic nie przebije pestki od śliwki w regionalnym kefirze, albo paznokci w jogurtach. To dopiero jest jazda XD Mimo wszystko jem lokalne przetwory mleczne. Laughing
Nigdy nie masz pewności, co czai się w twoim jedzeniu :D Czasami lepiej jest nie wiedzieć...

Nie, żebym jakoś pilnowała tego zdrowego jedzenia, ale nie przepadam za wszelkiego typu chipsami, chrupkami, batonami itp. Po prostu nie lubię i nie mam z tym problemu. Zwykle wolę chodzić głodna, niż to jeść... Ale są wyjątki...

: wt 05 lip, 2005 22:52
autor: Boni
Na dobrą sprawę to takimi rzeczami się nie najjesz w potocznym rozumieniu tego słowa, ale po takim marsie energii trochę pewno przybędzie ;)

: śr 06 lip, 2005 11:18
autor: pho3n1x
Batony..bleh. Ja jak jestem głodny to nie potrafię zjeść niczego słodkiego, muszę poprostu wszamać jakiegoś kotleta :D