Strona 4 z 29

: sob 11 cze, 2005 09:26
autor: Sabi
Ababeb pisze: O tym, że było to kręcone zanim się urodziłem, to szczegół.
Z kobietami się nie dyskutuje :razz:
Moja siostra też jest wredna i wszystkiego sie wypiera jeśli by to miało zaważyć na jej nie skazitelnej opini publicznej :lol:
Kiedyś wlepiłam jej gume do żucie we włosy... Ojejku nie chciała iść do szkoły bo uważała że wygląda jak gumiś :lol:

: sob 11 cze, 2005 10:22
autor: Izrail
Ja pamietam jak rozpieprzyłem połowe kaset jak byłem mały, bo sobie zamek z nich budowałem :lol:

: sob 11 cze, 2005 10:26
autor: Ashramus
To z prostszych zabaw na 1 osobe. Gra w wojne sam ze soba, walki kolorow, 4 armie.. costam.. caly dywan zawalony bo najlepiej jak rozne talie braly udzial, mialem tez karty wiekosci polowy normalnych.. to byly krasnoludy czy costam :>

: sob 11 cze, 2005 10:28
autor: BeeBBo
Czasami wybieraliśmy sie do lasu...to był nasz plac zabaw...Wdrapywaliśmy sie na drzewa (młode brzozy najlepiej), chwytaliśmy sie ich czubków i opuszczaliśmy na dół...troche niebezpieczna zabawa...przestałem sie w to bawić kiedy o mały włos bym zginął....

: sob 11 cze, 2005 10:35
autor: Go Go Yubari
Miałam takie kwadraciki papierowe, na których było postacie z He-mana (starego ofkors)....namiętnie bawiłam się nimi. W walki etc. Oczywiście zło zawsze przegrywało XD No i namiętne zabawy w wannie. Kilka godzin (dopuszczając ciepłą wode) mogłam siedzieć w wannie i się bawić. A to kucykami, a to barbie syrenką XD Codzienny rytuał... XD

: sob 11 cze, 2005 11:43
autor: Boni
Pamiętam jak z koleżanką bawiliśmy się w podcieranie pupy. To był hardocore. ;)

Garnet kwiatki powiadzasz? :] Ja kiedyś znałem takiego gościa, który poykał wszystko. Kiedyś z koleżanką zrobiliśmy zupę z muchomorów... Chłopak mało nie wykitował ---'

: sob 11 cze, 2005 11:49
autor: Erelen_Galakar
Pamiętam jak z koleżanką bawiliśmy się w podcieranie pupy. To był hardocore
Boni rozwiń, bo o tej zabawie jeszcze nie słyszałem :roll:

: sob 11 cze, 2005 12:04
autor: pho3n1x
Boni pisze:Chłopak mało nie wykitował
Przyjoł ksywe "Boni" i zaczoł nawiedzać różne fora... :)

PS: W tej wypowiedzi, wprowadziłem celowe zabiegi stylistyczne, mające na celu uwydatnienie, prześmiewczego charakteru tego zdania. :)

: sob 11 cze, 2005 12:08
autor: Go Go Yubari
pho3n1x pisze:Przyjoł
pho3n1x pisze:zaczoł
18 lat masz Feniks, wypadałoby podszkolić się w ojczystym języku.

Hahaha. Pamiętam jeszcze jak miałam 6 lat i chciałam, żeby mój sznaucer olbrzym był koniem. Zawsze jak się jej wdrapywałam na grzbiet to siadała lub sie kładła...lub odchodziła, a ja spadałam XD

: sob 11 cze, 2005 12:15
autor: Ashramus
.. raz spadlem kiedy wychodzilem z wanny, heh rozwalilem sja sobie i musialem jechac na pogotowie (pamietam tylko z opowiadan). Pozniej jeszcze spadlem z murku kolo sklepu, to nawet jeszcze jakos pamietam (cos 5-8 lat moglem miec).. tym razem obylo sie przynajmniej bez pogotowia:)

S: Powiem tak Ash, teraz przegiąłeś i dobrze wiesz, o czym mówię. Jeszcze jeden taki wyskok i JA zajmę się tobą

: sob 11 cze, 2005 12:17
autor: pho3n1x
ee 18, 18 ... 19 za 19 dni :). A błędy .. no cóż, zdarzają się po nie przespanej nocy :)
PS. Jak mi się uda dzisiaj otworzyć oczy szerzej niż na 2 mm to dam znać :)

: sob 11 cze, 2005 12:18
autor: Boni
Erelen_Galakar pisze:Boni rozwiń, bo o tej zabawie jeszcze nie słyszałem
Brało się papier toaletowy, składało, a potem zawody kto kogo więcej razy podetrze. Gupie to było ^^'

pho3n1x pisze: Przyjoł ksywe "Boni" i zaczoł nawiedzać różne fora...
Przecież ja o sobie nie mówiłem :]
Go-Go-Yubari pisze: Hahaha. Pamiętam jeszcze jak miałam 6 lat i chciałam, żeby mój sznaucer olbrzym był koniem. Zawsze jak się jej wdrapywałam na grzbiet to siadała lub sie kładła...lub odchodziła, a ja spadałam XD
Drastyczne zabawy :] Ale moja zabawa prawdziwą wiatrówką też była drastyczna. Biedne ptaszki ;)

: sob 11 cze, 2005 12:31
autor: Sabi
Boni pisze:Ale moja zabawa prawdziwą wiatrówką też była drastyczna. Biedne ptaszki
Ty sadysto :shock:
Ja ograniczam się do krojenia gąsienic i innych podobnie długaśnych robali :razz:

: sob 11 cze, 2005 12:34
autor: Ireth
eh ...Boni ..prymitywne zabawy w doktora?? ^^

a ja pamietam mojego konika na biegunach ....ukochany konik ...taki był fajny ....:)

: sob 11 cze, 2005 12:37
autor: Sabi
Ireth pisze:a ja pamietam mojego konika na biegunach ....ukochany konik ...taki był fajny ....
Ja mam takiego :P