Strona 30 z 47

: wt 28 cze, 2005 09:46
autor: Garnet
pop to rowniez wszystko co jest na topie..zreszta to chyba podobnie np jak w metalu sa rozne brzmieinia

a zreszta XD http://pl.wikipedia.org/wiki/Muzyka_pop

: wt 28 cze, 2005 09:50
autor: Kermi
okay, okay... No ale takim tłumaczeniem to można większość zespółów nazwać... Nawet takie SOAD czy Metallica'ę...

: wt 28 cze, 2005 09:50
autor: Ashramus
Pamietaj ze Garnet jest 'true' dark i wszystkie popierdulki popistyczno love metalowe zgarnia do jednego worka :)

Niby to bardziej moda->metal ale co tam.. obroze z cwiekami na szyje.. dla mnie lol. Na uniwerek uczeszcza jedna taka, kabaretki, czarna skorzana mini, obroza na szyji.. tylko wyglad jej twarzy sprawia, ze wyglada to z gola groteskowo i wzbudza stlumiony smiech.. Moze niektorym to pasuje wizualnie, ale jeszcze nie spotkalem nikogo kto by dobrze wygladal w obrozy z kolcami na szyji.. metal ma zdolnosc przerabiania kujonek na zbuntowane czarne wdowy.. i wtedy to traci karykatura. Pinglara mroku ^^" (ale mi wyszedl ZŁY post :D )

: wt 28 cze, 2005 10:02
autor: Garnet
zebym nie zostala zle zrozumiana sama lubie powiedzmy pop ale lat 80 :]

no dobra mozemy to inaczej nazwac-muzyka rozrywkowa :P

aha i Ash nie jestem tru dark :] lol

Kermi pisze:Nawet takie SOAD czy Metallica'ę...
hmm..nawet a czy soad to jakas wyzsza szkola grania?? a obecna metallica rowniez nei zachwyca < mnie>

co do obroz na szyji...sa pewne limity i dobudy bym tego nei ubrala ^^ ..wlasnie wszedzie sa chyba jakies granice...whatever XD

: wt 28 cze, 2005 10:07
autor: Kermi
Garnet pisze:hmm..nawet a czy soad to jakas wyzsza szkola grania?? a obecna metallica rowniez nei zachwyca < mnie>
Hmmm... Wydaje mi się, że SOAD i Metallica to już bardziej metal, też ich za bardzo nie lubię... tak tylko podałam przykład... A czekaj... No to na Cradle of Filth też powiesz, że to pop? :P
Garnet pisze:co do obroz na szyji...sa pewne limity i dobudy bym tego nei ubrala ^^
Ja też nie... Ale to fajnie wygląda moim zdaniem... ^^
Garnet pisze: ..wlasnie wszedzie sa chyba jakies granice...
Coś sugerujesz? :?

: wt 28 cze, 2005 10:12
autor: Garnet
Kermi pisze:czekaj... No to na Cradle of Filth też powiesz, że to pop? n
pop metalowy :D :D :wink:


Kermi pisze:Coś sugerujesz? Confused
czy sugeruje..hmm..sugeruej to ze takei obrozki swietnei sparwdzaja sie na imprezach :D < dobra sama czasem lubie ubrac latexowe spodnie do budy o.O ...;) >
najwazniejsze zeby ktos sie czul dobrze w tym czym chodzi ubrany lub w tym co ma namalowane na twarzy :D

[ Dodano: Wto 28 Cze, 2005 11:20 ]
jedna rzecz chce dodac-jesli Tobie cos sie podoba to sluchaj tego smialo i nie przejmuj sie jakie zdaie o danym zespole ma ktos inny bo w koncu to sie Tobie ma podobac :)

: wt 28 cze, 2005 12:33
autor: Ivy
Ashramus pisze:Pamietaj ze Garnet jest 'true' dark i wszystkie popierdulki popistyczno love metalowe zgarnia do jednego worka
Potrafi też sama się wypowiedzieć :D
Garnet pisze:no dobra mozemy to inaczej nazwac-muzyka rozrywkowa n
No właśnie- muzyka dla tych, co niekoniecznie potrzebują naprawdę ciężkich brzmień- co w tym złego,że muzyka popularna- nie chcesz, nie słuchasz..to jest ta różnorodność..
Kermi pisze:No, ale chyba mocniejszy trochę ten pop... Niech będzie, ze rock, bo to na pewno nie ejst pop... pop to britney ( n ) czy taka aquilera... Ale nie Evanescence...
Pop i komercja- kilka stylów w muzyce można by tu wrzucić- od disco do rocka.. i nie zawsze te określenia w stosunku do jakiegos zwespołu muszą mieć wydźwięk negatywny..Jak artysta stawia na robienie kariery w przemyśle rozrywkowym, to się do niego w pewnym sensie dostosowuje.

: czw 30 cze, 2005 23:17
autor: kanzer
Garnet, zarzuć jeszcze jakiegoś fajnego zespoła :P , ale takiego ładnego jak Lacrimosa albo Dark Sanctuary :)

: sob 02 lip, 2005 15:22
autor: Jenov
Taki np. Evanescence itp. popierdółki należą do gatunku "new-metal", czyli pop-rockowe komercyjne granie. Troche gitar i melodii, ot i cała prawda o gatunku.
Za gotykiem nie przepadam za bardzo, choć są wyjątki. Może ktoś lubuje się w klimatach death/grind ??

Ktoś tu wspomniał o CoF. Nie cierpię black metalu ale ich 4-ty album "Cruelty & the Beast" był mistrzostwem. Szkoda że kapela się tak zeszmaciła :/ Na dzień dzisiejszy grają chamski pop-black, a komercja to ich naczelna etykietka :lol:

: sob 02 lip, 2005 15:37
autor: pho3n1x
Jenov pisze:Taki np. Evanescence itp. popierdółki należą do gatunku "new-metal",
Buahahaha... znawca :wink:
Nu metal to np, KoRn a nie jakiś tam evanes-śmanes.

: sob 02 lip, 2005 19:15
autor: kanzer
z grinde'ów to ja znam tylko Cephalic Carnage :D

: sob 02 lip, 2005 19:31
autor: Garnet
Ivy pisze:Garnet, zarzuć jeszcze jakiegoś fajnego zespoła n , ale takiego ładnego jak Lacrimosa albo Dark Sanctuary n
hmm..czyli gitarowe granie,wole elektorniczne wiec za duzo rozeznania tutaj nie mam ^^ < Lacri to jedyny,niepowtarzany zespol> no ale jesli z tych gitarowych etc to moze...strasze nagrania Theatre of Tragedy,3rd and Mortal,Macbeth,Qntal,,Sirenia,Tristania,The Sins of Thy Beloved,Arcana,Dead Can Dance,ostatnia plytka Theatre des Vampires jest tez duzo lagodniejsza..narazie te mi przychodza na mysl
Jenov pisze:Może ktoś lubuje się w klimatach death/grind ??
lubie death ale rock :]

: sob 02 lip, 2005 19:44
autor: Ivy
Garnet pisze:Ivy napisał/a:
Garnet, zarzuć jeszcze jakiegoś fajnego zespoła n , ale takiego ładnego jak Lacrimosa albo Dark Sanctuary n
To nie mój cytat , ale ciekawe nazwy podajesz.. warto sprawdzić, jak się od OSTów z Silenta odlepię ;) ...

: sob 02 lip, 2005 19:54
autor: Kermi
pho3n1x pisze:
Jenov pisze:Taki np. Evanescence itp. popierdółki należą do gatunku "new-metal",
Buahahaha... znawca :wink:
Nu metal to np, KoRn a nie jakiś tam evanes-śmanes.
Linkin Park też się zalicza do NU-METALU i Evanescence nie jest w żadnym wypadku NU-METALEM, to zwyczajny rock...

: sob 02 lip, 2005 22:55
autor: Ivy
Kermi pisze:Linkin Park też się zalicza do NU-METALU
Linkin Park to boysband, a nie żaden nu metal.. :) Kilku dorastających facetów w pozyczonych ciuszkach,śpiewający jak pod dyktando.. O ile potrafię być w miarę wyrozumiała dla popowych zapędów Evanescence, czy Him'a, to fenomenu Linkin Park pojąć nie mogę..