: pt 25 lut, 2005 14:20
autor: Izrail
Poszukaj na NarutoFan, tam może być.
: ndz 27 lut, 2005 15:40
autor: Erelen_Galakar
Właśnie skończyłem czytać drugi tom Wisha, o jeziuńcziu ale to jest słodziutkie. Koharu jest genialny, on chyba ma zero pojęcia o życiu (no dobra nie chyba, a napewno). Ale manga wspaniała, a do tego ta kreska

: ndz 27 lut, 2005 17:12
autor: Go Go Yubari
Erelen_Galakar pisze:Koharu
A nie był on/a Kohaku?
Erelen_Galakar pisze:Ale manga wspaniała, a do tego ta kreska
CLAMP to CLAMP. Co tu dużo gadać.
Zazynam się zastanawiać czy nie użyć 12stu tomów DB jako podpałkę

: ndz 27 lut, 2005 18:39
autor: Go Go Yubari
Sorry Koki, ale nie wiem, co miałeś przez to na myśli Oo'
: pt 04 mar, 2005 21:53
autor: Dyzio
: pt 11 mar, 2005 09:31
autor: Ivy
Jestem przy 5 odcinku Witch Hunter Robin i mam takie pytanie do tych, co anime znaja: Czy ten serial do konca tak się ślimaczy? Bohaterowie przesiadują w biurze, toczą długie rozmowy przy kawie, a akcja, jak juz się pojawia, to ogranicza sie do minimum. Nie chodzi mi tu o strzelaniny i bijatyki, po prostu czasami ma sie wrażenie, że postacie znajduja sie w półśnie, jak cos robia czy mówia, to tak jakby od niechcenia. Żeby nie było nieporozumień- to swietne anime z ciekawymi postaciami i fabułą, od początku czuje się, że COŚ się święci. Brakuje mi tylko odrobiny humoru (choćby najczarniejszego

) i ....jakby to ujać... ikry... No i ta komputerowa grafika powinna być czasem bardziej zakamuflowana...
: pt 11 mar, 2005 16:42
autor: Ireth
Ja jestem przy 10 i jeszcze się slimaaaaaaaczy :D ale jestem dobrej myśli....
A grafa mi sie wyjatkowo podoba, mimo czasem wyraźnie widocznej pracy komputera

Bynajmniej nie razi po oczach, jest mroczna i taka bardziej pastelowa....bo jak widzę te nowe anime czasem to uciekam jak się da najdalej żeby kompletenie wzroku nie stracić przez te żarówiaste kolory

: sob 12 mar, 2005 09:32
autor: Dyzio
widział ktoś Burn Up Warrior

:D
: ndz 13 mar, 2005 14:37
autor: Erelen_Galakar
No tak, dzisiaj w moje łapki wpadł magazyn Anime+, drugie dziecko redakcji Kawaii. Skład zmienił się minimalnie, doszło kilku fanów i tyle, nie wrócił ani Jedi ani nikt inny. Gdyby ktoś chciał porównać Kawaii i Anime+ to takie porównanie jest niemożliwe. Gdy Kawaii sięgnął największej z możliwych głębi, Anime+ jeszcze trzyma poziom. Ale zacznijmy od początku:
1) Rozmieszczenie tekstów: Nawet dobre i logiczne, nie ma sytuacji, że każdy kolejny tekst zajmuje się czymś innym (recenzja, dane o wydaniach mang, znowu recenzje, konkurs i znowu recenzje - jak to było w Kawaii).
2) Okładka: Ciemna czerwień ani się narzucająca ani rażąca, po prostu bardzo dobra, pokuszę się stwierdzenie, że tak dobrej okładki nie miało ani dawne Kawaii ani MangaZyn.
3) Poziom tekstów: Jeszcze wszystkiego nie przeczytałem, ale już zauważyłem, że jest sporo tekstów, których poziom nie odbiega od tego co jest w Kawaii, ale trafiają się i perełki.
4) Ciekawostki: Napewno krótkie recenzje danego tytułu, mające po trzy bądź cztery zdania. W dodatku dany tytuł opisuje kilka osób z własnego punktu widzenia i tak jeden potrafi tytuł uznać za nudny, a drugi za wzruszający (sytuacja przy opisie Kannaduki no Miko).
5) Minusy: Napewno niski poziom niektorych tekstów oraz ten cholerny komiks. Jestem przeciwny komiksom w polskich magazynach, ale ten został tak zamieszczony, że aby go czytać, należy posiąść jakieś boskie moce. Także pomysł z czarno białymi stronami powala. Preferuję, gdy magazyn nie jest kolorowy i cukierkowy, więc te strony (jak ze starych [z początku lat 90] magazynach), ale oni odwalili przy tym calkowitą fuszerkę.
6) Tematyka: Napewno nie ma kolejnych Beybladów oraz Pokemonów, niektóre tytuły są dość orginalne, więc napewno znajdzie się coś miłego. Trochę miejsca (ale zdecydowanie za mało) poświęcili rzeczom związanymi z japonią (choć tekst o j-ziomalach jest według mnie całkowicie nie potrzebny ^^).
Ocena: Mimo wielu wad i niedociagnięć pierwszy numer zasługuje na 4. Może także dlatego, że od upadku MangaZynu nie było nic ciekawego na rynku ^^
: ndz 13 mar, 2005 18:16
autor: leo
A teraz pytanie po którym zostanę wyśmiany, ale i tak je zadam
Czy Evangelion i Neon Genesis Evangelion to to samo
I czy warto to ściągać.
Dodam, że Ghost in the Shell oraz Akira to jedne z moich ulubionych filmów i nie tylko w kategorii anime.
: ndz 13 mar, 2005 18:25
autor: Erelen_Galakar
Evangelion i Neon Genesis Evangelion to to samo (End of Evangelion to film kinowy). Anime nie oglądałem, więc nie wiem, ale manga jest super i możną ją w Polsce kupić

: ndz 13 mar, 2005 18:28
autor: Ireth
to zależy ..Neon genesis evangelion to seria tv, a The end of evangelion to film kończacy serię....
seria okrzyknieta mianem kultowej, co nie znaczy ze każdemu musi się podobać...mi sie akurat podobała, ale ogladała ją 2 lata temu, i teraz ciagnie mnie w troche innyą stronę
miejscami fajne i nieco psychologiczne ..czasem mocno naciagane...historie o wielkich robotach w ogóle mnie nie pociągają, ale NGE ogladałam z przyjemnością
musisz sam ocenić...seria na tyle popularna że warto mieć o niej jakiekolwiek zdanie...
Nie spodziewaj się jednak klimatu a'la GITS bo to nie w tą stronę
EVA nie ma aż tak dużego podłoża psychologicznego...i raczej nie będziesz po niej chodził z głową w innym świecie ( tak jak ja po GITS, chyba że to tylko na mnie tak działało )

: ndz 13 mar, 2005 18:39
autor: leo
Dzięki za konkretne odpowiedzi

A co do podłoża psychologicznego, to od GITS większe wrażenie zrobił na mnie właśnie Akira. To był dopiero ciężki film
