Strona 24 z 30
: wt 04 paź, 2005 19:04
autor: Sephiria
Ivy pisze:le czemu, idiotka, puściła kantem Seymoura na rzecz Tidusa Pięknisia?
Ivy przecież to proste jak na dłoni: Yuna-cnotka-niewydymka poleciała po prostu na boską, opaloną klatę Tajdusa

Zobaczyła ten "wspaniały, opalony tors" i naszła ją chcica na pierwszą w życiu degustację mięcha

: wt 04 paź, 2005 19:09
autor: Go Go Yubari
Dobra. Mozecie wrócic do głównego wątku? Danke szun.
Seymour był po prostu niedostępny dla takiego luzera jak Yuna. Wiec dziewczynie pozostał Tidus, którego swobodnie mogła zarwać i owinąc sobie wokół palca.
Eh. Biedny Seymour. IMO Ultimacia była the best., ale może to solidarnośc jajników...ja wiem?

: wt 04 paź, 2005 19:21
autor: Ivy
Sephiria pisze:Ivy przecież to proste jak na dłoni: Yuna-cnotka-niewydymka poleciała po prostu na boską opaloną klatę Tajdusa Laughing

Zobaczyła ten "wspaniały opalony tors" i naszła ją chcica na pierwszą w życiu degustację mięcha n
Widocznie nie wie, co dobre

Oby w którymś z kolejnych FF-ów znalazła się bohaterka , która zauważy urok Ciemnej Strony Mocy

Przecież wprowadzenie wątku romansu między postacią. którą gramy i tym "złym" byłoby świetnym odświeżeniem serii- o ile oczywiście całość nie byłaby przyprawiona lukrem jak w brazylijskiej telenoweli

Zawsze się zastanawiałam, czemu Garnet wolała Zidane'a, Aeris Clouda, a Yuna- Tidusa. Potrafię jedynie zrozumieć Rinoę, bo w FF8 dla heteroseksualnej bohaterki nie było większego wyboru

natomiast Squall i cała reszta drużyny
Kod: Zaznacz cały
nie powinna podbierać Edei swojemu przełożonemu XD
O Ultimecii nie wspomnę, bo za mało jej w grze.
: wt 04 paź, 2005 19:32
autor: Sephiria
Tifę też można jeszcze wytłumaczyć - Sephy
, Red ze względów gatunkowych, Cait Sith to osobna historia, ale też sie nie nadaje Barret - Tifa zasługuje na więcej

, Cid - to by był bardzo bużliwy związek, Vincent - jedyny wchodzący w grę, ale on się lubił izolować. Aeris w sumie sama się tłumaczy, że Cloud jest bardzo podobny w zachowaniu do Zacka, który jej się bardzo podobał, przez jakiś czas. Z reszty chyba tylko Vinc i Cid się nadają, ale Cid Aeris po prostu nie dotrzymałby kroku, a Vinc kocha być drugim Werterem.
Ivy pisze:natomiast Squall i cała reszta drużyny >Spoiler<
Ivy ale to było na zupełnie innej zasadzie ;]
Ivy pisze:Zawsze się zastanawiałam, czemu Garnet wolała Zidane'a
Bo to głupa siksa była

: wt 04 paź, 2005 20:47
autor: Boni
No raczej taki Kuja czy Seph nie mieli czasu na miłostki z kimś takim.
: wt 04 paź, 2005 20:57
autor: Faris
Gdyby wprowadzili taki element, nie byłoby nudno
Go Go Yubari pisze:Seymour był po prostu niedostępny dla takiego luzera jak Yuna
A zresztą nie chciałabym ujrzeć takiego pairingu na poważnie >_<
Spotykam się tutaj z komentarzami "oczywiście Sephiroth najlepszy", "Sephiroth, jak zwykle" - jest to chyba najpopularnejszy villain i czasami pozostali są trochę ignorowani
Ale jak powszechnie wiadomo, każdy lubi co innego

: wt 04 paź, 2005 20:59
autor: Boni
Mi tam Seymur pasuje i Yuna. A co do Tidusa i Yuny. W finalach zawsze łączone były przeciwności. Rinoa=otwarta dziewoja, i Squall=zamknięty chłopina. To samo z Yuną=szlachetną, stateczną dziewicą oraz Tidusem= szalonym, rozbrykanym... ee... wolę nie kończyć

: śr 19 paź, 2005 22:13
autor: Mistake
Jeśli wybrac tego jednego jedynego to mój głos poszedłby na Sephirotha. Bo dla mnie to bardziej postać dramatyczna niż zła sama w sobie. Padł ofiara manipulacji włąsnej "matki", a przede wszystkim przegrał z emocjami. Kto wie, czy nie okazał sie być bardziej ludzki niż Cloud i s-ka. Ja bym nawet nie nazwał go czarnych charakterem, a raczej ofiarą Jenovy. Ok, sam ją uwolnił, ale chyba nie do końca zdawałs obie sprawe z tego co robi i działał pod wpływem silnych emocji. Na dobra sprawe znamy go jedynie z krótkiego fragmentu opowiesci Clouda z wydarzeń w Nibelheim. To troche za mało jak dla mnie, by wydac ostateczna opinie o nim. Dlatego zagłosuje na niego, bo z tych 3 finali w których grałem, jego postać jest najbardziej dramatyczna i zagadkowa.
Nato,miast na drugim miejscu postawie Necrona, ale tylko i wyłacznei dlatego, ze najlepiej mi zapadł w pamieć. Gdy przechodziłem finala po raz pierwszy to pokonałem go od razu, w pierwszej walce. A postacie miałem wtedy względnie słabe (koło chba 55 poziomu), na dodatek nie miałem żadnego doświadczenia w grze w dzieła japończyków. Gdy grałem w IX po raz drugi, to postacie podpakowałem już solidnie (80 poziom chyba) i co? I Necron poległ dopiero za 4 razem

: śr 19 paź, 2005 23:17
autor: Sephiria
Mistake pisze:Padł ofiara manipulacji włąsnej "matki",
Ojca. Matka nie miała wiele do powiedzenia, bo małego Sepha zabrano Lucrecii zaraz po porodzie. A Jenova "matka" to tylko urojenia Sepha, wypływające z błędnego skojarzenia faktów.
: śr 19 paź, 2005 23:39
autor: Mistake
Sephiria pisze:Mistake pisze:Padł ofiara manipulacji włąsnej "matki",
Ojca. Matka nie miała wiele do powiedzenia, bo małego Sepha zabrano Lucrecii zaraz po porodzie. A Jenova "matka" to tylko urojenia Sepha, wypływające z błędnego skojarzenia faktów.
Dlatego dałem matke w cudzysłów

: pn 23 sty, 2006 23:00
autor: Kuja
Jak dla mnie master of the world to bezapelacyjnie Kuja. Gość pasuje do tej roli, a Sephiroth może mu tylko pomóc hehehe. Kuja jest bardziej szarmancki, pewniejszy siebie, ma zaj.... theme... po prostu jest mega
: pt 10 lut, 2006 13:05
autor: Kimahri
ja tam tez lubie kuje fajny gosc ma fajnego smoczka. fajna muzyczke

jakos najbardziej nie lubie ultimecji bo byla bardzo malo widoczna. malo kiedy pojawiaj sie watek z nia i dlatego najgorzej ja zapamietalem
: pt 10 lut, 2006 17:04
autor: Ascalon
Kuja jest taki sobie. Za bardzo pedałkowaty taki troche. Seymour i Sephiroth najlepsi źli wymiatacze. Reszta się chowa

: pt 10 lut, 2006 17:19
autor: Sephiria
Ascalon pisze:Seymour
Bezpłciowy i jeszcze bardziej pedałowaty niż Kuja - choćby głos w wersji international i ten śmieszny strój z czerwonym akcentem, że o antenkach na głowie nie wspomne

.
: pt 10 lut, 2006 17:26
autor: kwazi
Ascalon pisze:Kuja jest taki sobie. Za bardzo pedałkowaty taki troche.
Gdy za pierwszym przechodziłem FF9 do połowy gry byłem przekonany, że Kuja to kobieta... _^_
Kimahri8 pisze:jakos najbardziej nie lubie ultimecji bo byla bardzo malo widoczna.
Fakt - to może troche drażnić... Ale z drugiej strony nie znając przeciwnika gracz jeszcze chętniej wczuwa sie w fabułę. Gdy w końcu dopadnie czarny charakter - jest o wiele bardziej usatysfakcjonowany, niż miałby walczyć z nim kilka razy a Boss za każdym razem by uciekał (vide Kefka).
Kefka mnie strasznie drażnił... A gdy główny "Zły" wygląda jak Wiśniewski (zbyt kolorowy) i ma głos jak Mandaryna ("łahahaHAHAhahaha") to mam wrażenie, że ja byłbym bardziej zły i mroczny.
Dla mnie no.1 - Sephiroth

Mroczny styl, jego wszechobecnaść i tak naprawdę do akcji w Lifestreamie nie wiemy o co biega
