Strona 24 z 55

: pt 29 kwie, 2005 13:05
autor: Boni
Ja właśnie wypożyczyłem dwie pozycję: W matni, a druga to Korzenie. Może ktoś z was czytał którąś z nich, jak tak to polecić mi proszę która lepsza no i ofkoz bez spojlerowania ^^

: sob 30 kwie, 2005 19:14
autor: Xellos
Wczoraj moja kofana mama przyniosła mi z biblioteki książkę do czytania... prawie nigdy nie chodzę do biblioteki, ale... ta książka nie jest taka zła... może mi ktoś powiedzieć coś o niej, jakąś opinię czy coś? Nazywa się "Artemis Fowl" i jak narazie na nią nie narzekam (co baaaaaaardzo często się zdaża w przypadku innych książęk :twisted: ;) )

: sob 30 kwie, 2005 19:27
autor: Erelen_Galakar
Jak przeczytasz to ty nam opowiesz :twisted: Książek się (moim zdaniem) nie streszcza :)

: sob 30 kwie, 2005 19:27
autor: Ireth
też to kiedyś czytałam, nawet dwa tomy :D . Taka miła w czytaniu bajeczka, mi się czytało przyjemnie, ale to ty sam musisz ocenić :wink:

: sob 30 kwie, 2005 19:32
autor: Xellos
Chodziło mi raczej o opinię :wink:

: sob 30 kwie, 2005 19:33
autor: Erelen_Galakar
No to następnym razem pisz bez skrótów myślowych :D No Ireth dała ci opinię :) Ja nie czytałem :( No cóż nie mam czasu na czytanie czegoś nie obowiązkowego :/ Dobra, polecam: Ziółkowski "Historia starożytnego Rzymu" oraz "Kojiki" :)

: sob 30 kwie, 2005 23:18
autor: Lenneth
Czy o Ianie McEvanie już tu pisałam? :wink:
Heh, facet jest niezły -- dopieszczony styl, psychologicznie prawdopodobni bohaterowie, ciekawe tematy, parę plastycznych/wstrząsających obrazów. Naprawdę polecam, choć do tej pory udało mi się przeczytać tylko trzy książki autora:
"Pierwsza miłość, ostatnie posługi"
"Odkupienie"
"Amsterdam"

...szczególnie ta pierwsza zasługuje na uwagę. ^^

: ndz 01 maja, 2005 19:47
autor: Ireth
właśnie czytam z racji musu "Buszującego w zbożu" ..jak na lekturę całkim niezłe, jestem już gdzieś w połowie :wink: (ciągle wisi nade mną Paragraf....ughhh :/)

: ndz 01 maja, 2005 19:51
autor: Eiko
Ja jako lekturę czytam teraz "Przypadki Robinsona Kruzoe". Na początku mnie wciągało, ale teraz, kiedy doszłam do samotnego życia na nieznanej wyspie to mi się odechciewa. Nudzą mnie monologi i jego pouczania samego siebie...bleeh

: ndz 01 maja, 2005 19:57
autor: Ireth
Eiko ..włąśnie ten pobyt na wyspie był dla mnie najciekawszy :wink:

spróbuj sie troche zagłebić w samą postać bohatera, ugryź to trochę bardziej z psychologicznej strony, a będzie lepiej :wink:

Robinson nie był zły, książka raczej przyjemna :D

: ndz 01 maja, 2005 20:54
autor: Boni
Ireth pisze:Robinson nie był zły, książka raczej przyjemna
Te końcowe motywy są dla mnie naciągane :lol:

: ndz 01 maja, 2005 21:05
autor: Ireth
To swoją drogą :wink: ale Robinson to ksążka kultowa, a raczej historia kultowa, i jak na lekturę nie była zła :wink:

: ndz 01 maja, 2005 21:19
autor: Lenneth
Ireth pisze:ciągle wisi nade mną Paragraf....ughhh
"Wisi". :roll: Eeech, Ireth... podejdź do tego jakoś bardziej optymistycznie. Sama nie wiesz, co dobre. ^^

: pn 02 maja, 2005 09:58
autor: Ireth
Luci wiem :wink: jak już sie zmusze zeby czytać, to czytam ...ale nie moge sie do tego zmusic ... :wink: mi sie nic nie chce ...nawet otworzyć książki .... :roll:

od początku tego roku mam jakiś kryzys....

: pn 02 maja, 2005 10:02
autor: Lenneth
Najlepsza rada na kryzys czytelniczy: odciąć sobie net i TV. :D
Od początku zeszłego tygodnia przeczytałam osiem książek (i cztery tomy mangi), to mi się normalnie nie zdarza. :lol: