Strona 23 z 30

: pn 03 paź, 2005 12:26
autor: Grajus
Luna pisze: 4. Esthar
Cikawe... Czy byś tam sięnie zgubił (muzyka taka sobie)

: pn 03 paź, 2005 12:31
autor: Izrail
Własnie muzyka w Esthar jest świetna. Przyznaję, początkowo może denerwować, ale kiedy się rozkręci to nadaje świetny charakter temu miastu :) A to że jest duże... Ja się bardziej w Delling City gubiłem :lol:

: pn 03 paź, 2005 13:47
autor: Boni
Garnet pisze:dziwne ze ci ludzie jeszcze nie powariowali w tych miastach
Oni mają specjalne wyciszacze wmontowane w uszy :]

Garnet pisze:Boni to cos dla Ciebie co nie:P
Zakładając, że na tej łące będzie "czarny dół" to z pewnością tak :]]]]]

Ps. Tego doła to tylko zakuma ten, kto Misery przeczytał ;]

Garnet pisze:oo...czy to jest to o czym ja mysle i o czym marze??
Gra w tetrisa? :lol:

Hmm... Jeśli ja miałbym wybierać spośród kolorowych lokacji to wybrał bym Besaid. W dziewiątce to mi sporo lokacji się podobało... Właściwie wszystkie prócz tego Oeilvert etc. -_-' W ósemce nic mi się nie podobało XD No może ewentualnie jakieś miasto ukryte którego w FF8 nie ma :lol:

A z siódemki to z takich milusi lokacji to bym wziął jak wiecie Gold Saucer... Heh... ;]

: pn 03 paź, 2005 15:17
autor: 356Warlock
Mój ranking
1.Galbadia city - za muzykę i noc...wogóle bardzo lubie klimat tego miasta
2.Balabam - też za muzykę i za pieknie zrobiony widok na może i latarnię morską
3.Balabam Garden - za całokształt
4.DSRC - klimat tego miejsca wbija w fottel na długie godziny ,aż się nieche opuszczać tego miejsca
5.Eshtar
Izrail pisze:Własnie muzyka w Esthar jest świetna. Przyznaję, początkowo może denerwować, ale kiedy się rozkręci to nadaje świetny charakter temu miastu
...fakt - początki są trudne ,fakt faktem mam problemy do dzis z połapaniem się odnośnie tego jak biegać po tym mieście(tzn gorzej jest tylko z kanałami w Galbadia city :P )...Muzyka faktycznie robi swoje w tej miejscowości
A po za konkursem ...najlepszym miejscem w ff jest dla mnie zamek Ultimecji - świetny ,genialny!!!Jak wymyśle system komputerowy,zaczne nosic ogromne okluary a jakiś wariat mnie ciastem zaatakuje - to kupie sobie identyczny zamek :P ...stać mnie będzie :D ...
P.S.No chyba że zaczne produkować meble :P

: pt 09 gru, 2005 12:17
autor: kruger09
Eee tam... ja bym wolał sobie połowić ryby w FH niż ganiać po Esthar :) Co do DSRF: Warlock, masz świętą rację. To miejsce zabiło mnie KLIMATEM i tym że zdobyłem tam mojego kochanego Bahamutka :grin: Jednak mimo wszystko najbardziej chciałbym mieszkać w Spirze, a konkretnie w Zanarkandzie( w tym sprzed wojny z Bevele) albo w Balamb Gardenie lub FH z FF8.

: czw 05 sty, 2006 22:08
autor: barza
banalnie - w midgar (ale te z advent children). bo tam taka ciezka, postapokaliptyczna atmosfera panuje ;D

albo... esthar. taaa... esthar :)
cyberpunk rlz. tylko ludzie powinni zaczac sie normalnie odziewac, bo dzieki tym strojom nasuwa mi sie skojarzenie z nowymi czesciami star wars (ble).
(animacja, kiedy to system kamuflazu sie wylaczyl i esthar w pelnej krasie ukazalo sie moim oczom, byla niesamowita. piekne miasto, po prostu piekne, sigh)

: pt 06 sty, 2006 02:31
autor: Garnet
barza pisze:w midgar (ale te z advent children).
chcialas powiedziec Edge?;)

ech..Treno...zyc a nie umierac XD <Galbaldia z 8 tez ujdzie..ale nie chcialabym zyc w tamtym swiecie,a tym bardziej w miescie baby princess;P>

swoja droga te warunki pogodowe..ciekawe jak to zastosuja w 12 czy odbije sie to tylko na polu walki czy w miastach tez-watpie...ale byloby swietnie gdyby byl dzien i noc w miastach......

: pt 06 sty, 2006 02:33
autor: barza
edge?
O_o
zdaje sie, ze widzialam tam gdzies cus w rodzaju 'welcome to midgar', jakis zblazowany znak drogowy na glebie.

: pt 06 sty, 2006 02:35
autor: Garnet
edge to miasto,ktore powstalo na przedmiesciach midgar-a raczej to co z nich zostalo <w ciagu 2 lat ludzie musieli tam niezle chyba harowac,zeby wybudowac calkiem solidna..wioche;P>
no ale...swoja droga jesli tak darzysz sympatia Aeris,to wiesz,ze na jej czesc <najprawdopodobniej>wzniesono ten charakterystyczny tam pomnik?:P

chcialabys tam mieszkac i przechodzic kolo niego codziennie? :D

: pt 06 sty, 2006 02:40
autor: Ivy
barza pisze:edge?
O_o
zdaje sie, ze widzialam tam gdzies cus w rodzaju 'welcome to midgar', jakis zblazowany znak drogowy na glebie.
Ooo, SE mogło to lepiej wyjaśnić i nie było by tyle wątpliwości :lol: Spójrz do topicu o AC ;)
Albo w sumie: Edge to miasto zbudowane z pozostałości Midgar, usytuowane w pobliżu ruin tego miasta- czyli obydwa sąsiadują ze sobą: Seventh Heaven to przecież już nie może być ten sam bar, co w grze, a akcja z bahamutem chociażby ma miejsce w Edge- świadczą o tym znaki na budynkach (ech, urok stopklatki) Natomiast kościół to już stare Midgar- wokół są tylko ruiny.
Garnet pisze:ech..Treno...zyc a nie umierac XD
Jedno z najoryginalniejszych miejsc w FF-ach. Bardzo mi się podoba ten dziewiątkowy klimat, jeśli chodzi o lokacje w grze , a do tego jeszcze dochodzi niezła architektura tego miasteczka.

[ Dodano: Pią 06 Sty, 2006 ]
Garnet, wyprzedziłaś mnie :D

: pt 06 sty, 2006 02:46
autor: Garnet
tak bywa :wink:

Ivy pisze:Jedno z najoryginalniejszych miejsc w FF-ach. Bardzo mi się podoba ten dziewiątkowy klimat, jeśli chodzi o lokacje w grze , a do tego jeszcze dochodzi niezła architektura tego miasteczka.
ano,miasta maja tu swoj urok..po prostu ni to sredniowiecze ni tu XVIIIw ^_^
mi sie tam zaraz spodobaly;P
fajna ciekawostka byly tez pomniki :D te cidy wszystkie i te inne ;)

qrna no poszlabym se teraz na partyjke karcianki XD <odbija mi....oo...niedobrze:]>


Ivy,Luci a Wy to nie chcialybyscie w besaid razem z miskiem mieszkac? :lol:
<sorry^^>

: pt 06 sty, 2006 02:53
autor: Ivy
Garnet pisze:Ivy,Luci a Wy to nie chcialybyscie w besaid razem z miskiem mieszkac? Laughing
<sorry^^>
:lol: A wiesz, że podczas grania w FFX tak sobie właśnie pomyślałam? Wyspa całkiem przyjemna, piękne krajobrazy, klimat może trochę zbyt gorący.. ale na dłuższą metę mieszkanie z bandą staruchów w habitach i ludźmi, nadużywającymi "ya" nie jest już takie atrakcyjne. Co nie zmienia faktu, że chciałabym mieć z okna widok na wodospady w Besaid :D ( a z drugiej strony np hotelik w Gold Saucer :> - żeby nie było monotonnie))

: pt 06 sty, 2006 11:55
autor: Lenneth
Garnet pisze:Ivy,Luci a Wy to nie chcialybyscie w besaid razem z miskiem mieszkac?
Zagranie poniżej pasa. Dziękuję, postoję. :lol: A tak serio, to wodospady Besaid, widziane po raz pierwszy, zrobiły na mnie ogromne wrażenie - stanęłam Tidusem i się gapiłam, chyba nawet matkę wołałam przed ekran, ale ona zaczęła wybrzydzać, że 'ta grafika i tak nie wygląda jak w filmie, czym ty się dziecko ekscytujesz'. XD Przyroda na wyspie śliczna, raj na ziemi, ale mogłabym tam spędzić co najwyżej wakacje. Może to głupio zabrzmi, ale ponieważ wychowałam się w mieście, Besaid ze swoimi pięcioma namiotami jest dla mnie ciut... yyy... zadupiaste. :] No i ten brak prywatności w pootwieranych wnętrzach bez drzwi. Pewnie mają też muchę Tsetse i upały nie do wytrzymania. :lol:
Jak już mam się wprowadzać do jakieś małej miejscowości, to tylko Winhill, ewentualnie Black Mage Village. Ale Treno i tak najlepsze ze swoim klimatem. 8) [Mają tam nawet komunistów, pamiętacie tę dziewczynkę ze slumsów? :lol:]

: pt 06 sty, 2006 12:29
autor: barza
Garnet pisze:swoja droga jesli tak darzysz sympatia Aeris,to wiesz,ze na jej czesc <najprawdopodobniej>wzniesono ten charakterystyczny tam pomnik?:P

chcialabys tam mieszkac i przechodzic kolo niego codziennie? :D
ten pomnik, ktory zostal rozwalony przez summona? ;>

skoro edge jest tam gdzie bylo midgar, a midgar bylo tam gdzie jest edge... to tylko kwestia nazwy, a edge (city) kojarzy mi sie z maska (z jimem carreyem or sth) ;]

: ndz 15 sty, 2006 18:48
autor: Kuja
Alexandria jest fajna tylko, że Bahamuty za często nad nią latają i niszczą.... heheh