Erelen_Galakar pisze:A co do profesjonalizmu, profesjonalista musi spełniać takie cechy:
- skończyć odpowiedni kierunek studiów
- w tym wypadku języ angielski znać perfect, najlepiej lepiej niż sami anglicy
- znać perfect język polski
- być wielkim fanem danej serii.
ad 1. Jestem w trakcie studiów informatycznych, co bardzo mi pomaga w kwestiach technicznych tłumaczenia. Innych studiów nie skończyłem
ad 2. Nie znam tego języka perfekcyjnie, o czym wielokrotnie przekonałem się podczas samego tłumaczenia i jeszcze nie raz się o tym przekonam. Na szczęście mam wsparcie w postaci kilku osób, które znają angielski perfekcyjnie, więc w razie czego mam telefon przy uchu lub okno w Mirandzie otwarte.
ad 3. Miodkiem nie jestem, ale doświadczenie na tym polu mam - pracowałem w gazetce szkolnej i to takiej, gdzie prócz pisania tekstów na tematy gier, sportu i innych takich, sam byłem korektorem technicznym i merytorycznym. Po maturze (z polskiego - pisemny pechowo - 4 i 5 ustnie), pracowałem w agencji reklamowej, gdzie też służyłem jako korektor. Teraz pracuję na stronie internetowej, gdzie codziennie coś redaguję lub piszę. Tak więc jeśli chodzi o język polski, to jest dobrze
ad 4. Fanem jestem wielkim, w Finale będę grać nawet na emeryturze

. Oczywiście najczęściej w ósemkę - jestem do tej części z pewnych powodów bardzo przywiązany.
Lucrecia pisze:Do listy Erelena należy jeszcze dopisać:
e) posiadać doświadczenie
Podczas koordynowania FF8PL można zyskać bardzo duże doświadczenie. Ja już mam go trochę, choć oczywiście dla mnie to wciąż za mało. Jeżeli chodzi o tłumaczenia, przetłumaczyłem wcześniej [koledze

] Splinter Cell'a (bez polskich fontów, itp, ale kumplowi się fajnie grało

). Co prawda nie jest to Final, ale już coś jest. Oczywiście doświadczenia w profesjonalnym tłumaczeniu gier nie mam, chociaż może kiedyś :D .
Erelen_Galakar pisze:Nie twierdzę, że fanowskie tłumaczenia są do kitu, ale swoje obawy oraz wątpliwości możemy wyrażać (jak np. sławetne tłumaczenia nazw własnych

).
Mówiliśmy już o tym kiedyś - angielska wersja - Balamb City; polska wersja - Miasto Balamb. Nazwą własną jest 'Balamb', 'City' już nie
Lucrecia pisze:Tak więc widzisz, Sephiroth, Colly nie jest profesjonalistą. Co nie znaczy, że musi być złym tłumaczem. Z jakąkolwiek oceną wstrzymam się do momentu, w którym zobaczę pełny efekt jego pracy. :]
Nic dodać, nic ująć

.
Profesjonalistą nie jestem, choć staram się, by tłumaczenie takowe było.
Jestem wielkim fanem FF8, więc mnie także zależy, by nie wydać szmiry pod postacią FF8PL.
EDIT: Do postu Sephirotha dwa posty niżej: masz w sumie rację. Przychodzi na myśl powiedzenie "Nie matura, lecz chęć szczera, zrobi z ciebie oficera". Z profesjonalistami jest to samo

.