Strona 22 z 29

: czw 22 mar, 2007 17:04
autor: Mateusz
Ja już nie lubię (z wyglądu) głównego bohatera Finala XII. Większego "słodzika" już chyba nie mogli zrobić:/ Jak twierdzi moja siostra "gość ma wygląd nordyckiego geja"^^ A ze znanych mi postaci (tylko Finale VII, VIII, IX, X, X-2) to najbardziej nie lubię...hmmm chyba najbardziej drażnił mnie Seifer w VIII.

: czw 22 mar, 2007 17:14
autor: aden
Mnie tam drażnil/a tylko Quina i Cat Sith. Z tym wyglądem troche przesadzili. Nie lubie aż takich dziwadeł. Postacie jakby na siłe dodane.

A co do postu wyżej i nordyckiego geja: http://pl.wikipedia.org/wiki/Typ_halsztacko-nordycki niech podda weryfikacji najpierw.

: czw 22 mar, 2007 19:44
autor: Mateusz
A co do postu wyżej i nordyckiego geja: http://pl.wikipedia.org/w...ztacko-nordycki niech podda weryfikacji najpierw.
A tam, mała różnica^^ Kto by się czepiał szczegółów:-)
Mnie tam drażnil/a tylko Quina i Cat Sith
O właśnie! Na śmierć zapomniałem o Cait Sith'cie - idiotyczna postać. Za to na Quina,e nie nażekam, czasem coś zabawnego potrafiła (potrafił???^^) odwalić.

: wt 27 mar, 2007 20:42
autor: Nico Robin
Mnie irytuje nikt inny jak steiner.... To była normalnie porażka!! Nie chce być wredny ale ta m orda jak kasownik to wogóle do takeij gry nie pasuje!!
Mateusz pisze:Na śmierć zapomniałem o Cait Sith'cie - idiotyczna postać
Nie wiem co wam się w nim nie podobało?? przybliżcie mi to tak jakoś bardziej, bo dla mnie był on jedna z najlepszych postaci FFVII :!:

: śr 28 mar, 2007 14:11
autor: Sword
Mateusz pisze:Na śmierć zapomniałem o Cait Sith'cie - idiotyczna postać
Cait Sith jest tak idiotyczny, że chce się o nim zapomnieć. Ma debilną pelerynkę i ten megafon...porażka. -_-

Kod: Zaznacz cały

Do tego był zdrajcą.

: śr 28 mar, 2007 15:33
autor: Gveir
Nico Robin pisze:Nie wiem co wam się w nim nie podobało?? przybliżcie mi to tak jakoś bardziej, bo dla mnie był on jedna z najlepszych postaci FFVII :!:
Hmm... Gra miała ogólnie poważny klimat, mimo dużej ilości groteski, do jakiej Caith'a też byłoby trzeba zaliczyć. W sumie VII ma bardzo baśniowy charakter (IX ma bajkowy), a baśń charakteryzuje się tym że często jest i groteska i właściwie mroczny nastrój, choćby w pierwszych, oryginalnych baśniach braci Grimm, które w zupełności nie nadają się dla dzieci, wcale a wcale, tak jak wiele innych... Ale Caith... jest drażniąco niepasujący do całej reszty postaci, jak dla mnie zabawny na siłę i w walce mało przydatny na dodatek, jego limity nie są silne i ogólnie jest postacią średnią. Baśniowy jest właśnie Seph, który pasuje idealnie. Ale Caith drażni i irytuje samym Mog'iem na którym zapyla, bo jego samego jeszcze da się znieść jakoś. I dzięki bogom olimpijskim, że w AC nie było Mog'a, tylko sam Caith, na grzbiecie Red'a, bo to by całkowicie rozwaliło klimat filmu. A tak jest ok.

Kod: Zaznacz cały

Za to kontrolujący Caith'a Reeve jest jak najbardziej ok.

: pt 13 kwie, 2007 14:26
autor: zinkul
Ja nienawidzę Seamoura!!!
Sami wiecie dlaczego... :570:

Kod: Zaznacz cały

Bardzo lubię Yunę i jak się dowiedziałam że może się ożenić z Seamourem to stawiałam na NIE
GGY: NIE! NIE WIEMY! -_-' ARGUMENTY! NIE UCZYLI CIĘ W SZKOLE, ŻE TRZEBA PISAĆ KONKRETNIE "Bo" "Ponieważ" "Dlatego, że"? NIE? TO JA CIĘ NAUCZĘ -_-

: pt 13 kwie, 2007 15:01
autor: Prezes
Jeśli chodzi o moją liste ćwoków z FF to:

FF II = Leon ( przez wiekszość gry męczy ci pupsko potem wraca do druzyny jakby nigdy nic >_>)
FF V = Kirle (dzieciara z pszedszkola tak samo skokszona jak mój boski Galuf O_o)
FF VI = Mog ( Jakoś nie przypadł mi do gustu jego Dance)
FF VII = Vincent (kolejny emo ziomek grającego tajemniczego,cool gościa...... booooring)
FF VIII = Squall (Ten to chyba ma autyzm bo gadać za bardzo nie umi)
FF IX = Steiner ( wpienia mnie jak chodzi i trzeszczy swoją zbroją)
FF X = Seymour ( bardziej wieśniackiego fryzu nie miałeś co ?? )

no i to chyba na tyle w pozostałe fajnale nie grałem wiec nie oceniam.


GGY: Ubogie te Twoje argumenty. Może byś się wysilił?

: pt 13 kwie, 2007 15:06
autor: Raziel
Znienawidzony bohater, ciężko wybrać, silna konkurencja :razz: . Tak na serio to Tidus (a Zidane zaraz za nim, padło na Tidusa bo w FF-IX dawno nie grałem ,a w FF-XII w ogóle nie grałem i tak pozostanie!). Ogólnie wkurza mnie gł. bohater na nowszych częściach FF. Część 9,10 i 12 (w 11 nie wiem jak wygląda?).
Gł. bohater to niebieskooki blondyn (dobra co do oczu to nie mam pewności :P ) Ja tam do blondynów nic nie mam ale w końcu mogli by zrobić jakiegoś satyna, albo rudego!
Najbardziej wkurza mnie sposób przedstawiania postaci w nowszych FF, sorry ale ale wyglądają jak pedały, szczególnie ten z FF12, on wzbudza we mnie agresję, mam chęć zapoznać go z moją podeszwą :twisted: :evil:

Ale tak na serio to od takiego czegoś się odechciewa grać. FF-X przeszedłem kilka razy i tylko ostatnim (i to praktycznie z przymusu) razem Tidusa trochę podszkoliłem. Jedno szczęście, że można go było z drużyny wywalić, gdyby nie szło to nie wiem czy chodź raz bym przeszedł FF-X, czy może by skończyła jak FF-X2, po kilku dniach grania wylądowała na półce i tyle ją widziałem (szkoda kasy na tą część było :x ).

: pt 13 kwie, 2007 15:15
autor: Eiko
Raziel pisze:Najbardziej wkurza mnie sposób przedstawiania postaci w nowszych FF, sorry ale ale wyglądają jak pedały, szczególnie ten z FF12, on wzbudza we mnie agresję, mam chęć zapoznać go z moją podeszwą
Hmmm ja tam do Vaana nic nie mam akurat... Może i ma tą gołą klatę, ale lubię go mieć w grużynie ^^ I o wiele bardziej wolę go niż np. Bascha o.O Ten to w ogóle nie dość(nie wiem czy razem, czy osobno ^^), że ma tandetne quickeningi, a przynajmniej ten pierwszy o.O to jeszcze taki jakiś eee bezpłciowy jest... I szczerze się cieszyłam

Kod: Zaznacz cały

jak dostał z liścia od Ashe ^^
I jeszcze mogli go jakoś lepiej ubrać -_- Nie wiem może jeszcze mnie czymś zaskoczy pozytywnie, choć wątpię :lol:

: pt 13 kwie, 2007 16:55
autor: Gveir
Prezes pisze:FF VII = Vincent (kolejny emo ziomek grającego tajemniczego,cool gościa...... booooring)
Właśnie jemu do emo to jak najmniej, za to do mrocznego bohatera jak najbardziej pasuje - emo to jest Cloud, w całej rozciągłości, mimo że go naprawdę lubię :wink:
Prezes pisze:FF X = Seymour ( bardziej wieśniackiego fryzu nie miałeś co ?? )
Dodaj głosik jak po oparzeniu genitaliów i stałym korku w (_|_) i masz najbardziej drażniącą postać w całej grze, ba, jedną z najbardziej drażniących w całej serii...
Prezes pisze:FF VIII = Squall (Ten to chyba ma autyzm bo gadać za bardzo nie umi)
Nie każdy musi być wygadany...
Najbardziej wkurza mnie sposób przedstawiania postaci w nowszych FF, sorry ale ale wyglądają jak pedały, szczególnie ten z FF12, on wzbudza we mnie agresję, mam chęć zapoznać go z moją podeszwą :twisted: :evil:
Wyglądać to sobie mogą, ale np. w połączeniu z odpowiednim głosem (Tidus) są z niektórych takie papcie, że szok :/

: pt 13 kwie, 2007 17:44
autor: Chezy
Eh.. ja najbardziej nie lubię.. hm.. Rinoy. Tak... zdecydowanie! Squall'a mi zabrała! Żart. Ale i tak jej nie lubię. Ma zbyt duże mniemanie o sobie. Wkurza mnie swoją osobą. Do tego mało się wysila na limitach. Reszta się męczy, a ta pieska przywołuje. Biedny Angelo.

A teraz muszę obronić Seifer'a:
1) Gdyby nie on nie byłoby jednego z lepszych wątków FF8.
2)

Kod: Zaznacz cały

Przypadkiem nie zauważyliście, że to on odwalał całą robotę do póki nie opętała go Ultimecja? (swoją drogą... podobno Ultimecja z przeszłości to Rinoa :D)

: sob 14 kwie, 2007 11:29
autor: Amarant_Diablos
Ja zgadzam się Rinoa jest do niczego.........
A poza tym, jest bogata, rozpieszczona i jeszcze staje się sorceress...........
To błąd techniczy.... Już Selphie mogła zostać sorceress....
Dlatego jej nie lubie!!!! (Bez urazy no ,ale ja ją tak odbieram..)

: sob 14 kwie, 2007 21:48
autor: Raziel
Ej no co Wy tak po tej biedaczce jeździcie? Wcale nie jest do niczego, często mam ją w składzie! Na magię jest świetna! Co do limitów to jej ostatni (w wersji niemieckiej sternsupe czy jakoś tak) jest w ok 50% tak silne jak najlepszy limit Squall'a i do tego razi wszystkich przeciwników. A Angello jest świetnym dodatkiem. Faktycznie rzadko przychodzi ale raz mnie uratował od klęski w walce z Omegą.

Co do charakteru to nie wszyscy muszą być skromni i zamknięci w sobie :P

: ndz 15 kwie, 2007 10:30
autor: Amarant_Diablos
Nie chodzi o to... no też czasem mam ją w drużynie ale jakoś lepiej mi bez niej... raz przeszedłem całą gre mając ją w drużynie znudziła mi się.... a jej Angel wing jest słabszy od
od postaci z meteorem, narzuvonym triple i mag na 255 (to jest 90 000 domage) a Angel wing(70 000)domage... dlatego teraz patrzę na charakter a nie limit i siłę.... ja muszę lubić swoją drużynę........