: sob 25 lis, 2006 22:05
A i same roboty jakieś takie bez charyzmy - skąd by tu u nich miały być takie teksty jak u mutantów? "Pochyl się koleś...", "Ręce, noga, głowa, wszystko zmierza w kierunku twojej d**y!" i wiele innych kosmicznych tekstów :D Nienawidziłem walczyć ze zwykłymi robotami - za to zabawa z małymi pajączkami czy wspaniałymi Behemoth'ami była niesamowita. I niestety - było ich za mało.King VERMIN! pisze:Misje robotów są nieciekawe z powody tego, że ogólnie są bliźniaczo do siebie podobne no i co tu gadać: jeśli jesteśmy uzbrojeni w broń energetyczną, to wymiatamy, bo bierzemy je na 2-3 strzały?
Popieram na całej linii. Drażniąca i nudna była jeszcze misja w której trzeba było zniszczyć na raz cztery generatory w bazach robotów... Co za nuda -_-"Najgorsza IMO misja w CAŁYM F:T była misja z bateriami, które musieliśmy znaleźć w jakimś kompleksie pod wioską tubylców. Strzelanie do przerośniętych karaluchów? Straszna kicha moim zdaniem