Errr... czegoś tu nie rozumiem...
targaroth pisze:nie pisze dla tego bo chce cos napisac .. bo to wtedy to jwst pozerstwo... pisze z checi...
Chyba trochę sam sobie przeczysz.

Nie piszesz dlatego, że chcesz coś napisać.
Piszesz z chęci... czego? Napisania czegoś?
Gdzieś umyka mi sens tego zaprzeczenia.
Ok, chyba rozumiem, co miałeś na myśli, ale na przyszłość wyrażaj się jaśniej.

Swoją drogą, masz dobre podejście -- pisanie z natchnienia, a nie z musu/chęci zaszpanowania talentem. Jak najbardziej popieram.
targaroth pisze:szczerze mowiac zwisa mi czy komus sie opdoba czy nie.. wazne ze mi sie podoba..
Wiesz, mam ochotę zjeść Cię równo.

Bo dostrzegam tu taką drobną hipokryzję...
targaroth pisze:tym sie moge pochwalic
targaroth pisze:poczytajcie i oceniajce
targaroth pisze:a powiedz chociaz czy sie podobaly...
Heh, czyli tworzysz dla siebie, mówisz, że zwisa Ci opinia innych.. ale jednocześnie oczekujesz pochwał.
Mhm, czepliwa dziś jestem. Tylko nie odbieraj źle moich słów; to
nie jest bezpośredni atak na swoją osobę. Po prostu chcę Cię przekonać do instytucji konstruktywnej krytyki... przydaje się czasem.

Tylko praktyka/krytyka czyni mistrza.
Btw, teraz mała dygresja:
Za dużo widziałam na ff.net zadufanych w sobie smarkul, które
każdą próbę zostawienia w recenzji czegoś innego niż: "luvd it, plz update soon, lol" komentują słowami: "omg, u bitch,
don't like, don't read (mój ulubiony tekst ^^), and now please fuck off'. Publikacja tekstów
gdziekolwiek nieuchronnie łączy się z krytyką; jeśli ktoś chce pisać lepiej, musi liczyć się z opinią recenzentów, choćby nawet negatywną/niesprawiedliwie-subiektywną.
Lady Luck pisze:Przepraszam za brak interpunkcji w materii cudzych słów
Huh...?

Ale o-o szo chodzi, jakby?
