Strona 20 z 69
: wt 28 cze, 2005 14:53
autor: Boni
Preacher pisze:umiejętnością analizowania tekstów medycznych ect. czyli de facto będzie to kolejny egzamin który będzie decydował o przyjęciu na uczelnie i będize dosyć istotny bo jest to ich wewnętrzny egzamin.
Normalna rzecz.
: wt 28 cze, 2005 14:59
autor: Preacher
Boni pisze:Normalna rzecz
wiem, ale założeniem nowej matury było to że na wyższe uczelnie będzie można wejśc zdajac tylko mature i zadnych więcej egzaminów

: wt 28 cze, 2005 15:02
autor: Boni
Preacher pisze:wiem, ale założeniem nowej matury było to że na wyższe uczelnie będzie można wejśc zdajac tylko mature i zadnych więcej egzaminów
Z tego wynika, że kłamali. Kłamią zawsze. Kłamstwo podtrzymuje nasze państwo. Tak być musi i nikt tego nie zmieni.

: wt 28 cze, 2005 15:05
autor: Zito
Zdałem najlepiej w szkole :D... heh naprawde kiepska szkoła

.
A z egzaminami wstępnymi to jest przecież tak, że jeżeli zdajesz na uczelnie gdzie wymagana jest matma, czy fizyka a ich niezdawałeś/łaś na maturze to masz szansę to naprawić, dzięki egzaminom wstępnym. Jak nie spróbujesz ( matury, czy egzaminu wstępnego), to tracisz punkty rekrutacyjne, ale nadal możesz złożyć podanie i nie jest wcale powiedziane, że się nie dostaniesz.
Reforma obiektywnie rzecz biorąc moim zdaniem idzie na plus, bo wszyscy zdawali to samo i byli oceniani przez osoby nie ze szkoły w której się uczyli, dzięki czemu mamy porównywalne wyniki. I tak wyszło, że w szkole, w której wcześniej większość zdawała maturę wszyscy oblali (nie pamiętam jakie województwo).
: czw 30 cze, 2005 09:20
autor: Dante
Szkoła w której wszyscy nie zdali - przynajmniej jeden nie czuje się gorszy od drugiego.
A ja tymczasem po raz 5 - słownie "pięć" - muszę stawić się w gdańskim WKU, w celu przeprowadzenia badań orzekających iż nadaje się na AMW. Kląć mieśiście mnie się chce i niesamowicie z równowagi jestem wytrąconym, tymbardziej że egzaminy wstępne mam od wtorku i czasu na naukę nie mam ślęcząc całymi dniami w szpitalu. Co za pieprzony idiota wpadł na ten posrany pomysł !!!???
Oczywiście tok badań przedstawia się według planu:
- 1,5h w kolejce (9 badań na liście)
- "coś panu dolega?"
- "nie"
- "yhmmm"<w tym momencie otrzymujesz świstek z pieczątką>
- "następny!"
: czw 30 cze, 2005 10:32
autor: kwazi
Mi sie sesja właśnie skończyła - ale na wyniki ostatniego egzaminu musze czekać do środy... To jest chore!
Co do sprawy nowych matur - ja mialem wybor, mogłem zdawać "nową" lub "stara" - wybrałem oczywiscie sposob klasyczny, sprawdzony przez inne pokolenia... :D "Nowa" zawsze działała mi na nerwy - ja lubie proste rozwiązania a ona wprowadza tylko niepotrzebny chaos. Pozostaje mi tylko wspólczuc Wam zdajacym "nową"...
: pt 05 sie, 2005 20:56
autor: Coco
heh u mni do matury jeszcze 6 lat...
Jestem szczesliiiiiiwa :D
: pt 05 sie, 2005 21:40
autor: Faris
A teraz do gimnazjum... a matura jeszcze się będzie zmieniać, zanim ja będę.. :]
: pt 05 sie, 2005 22:15
autor: Ivy
Faris pisze:a matura jeszcze się będzie zmieniać, zanim ja będę.. :]
Jak dotrwasz do klasy maturalnej
kwazi pisze:
Co do sprawy nowych matur - ja mialem wybor, mogłem zdawać "nową" lub "stara" - wybrałem oczywiscie sposob klasyczny, sprawdzony przez inne pokolenia...
A ja wybrałam starą niechętnie, bo marzyło mi się,żeby te stare babsztyle z mojej szkoły mi jej nie sprawdzały

Ale to już taka awersja do mojego liceum, a matura poszła lepiej, niż bym mogła przypuszczać.
: pt 05 sie, 2005 22:18
autor: Jaco
Matura w tym roku, a mi się tak nie chce uczyć :D
: pt 05 sie, 2005 22:23
autor: Ivy
Jaco pisze:Matura w tym roku, a mi się tak nie chce uczyć n
O ile mi wiadomo, to przygotowania do matury zaczynają się na miesiąc przed egzaminem (wersja dla ludzi o stalowych nerwach: 2 tygodnie

) Wtedy dopiero człowiek zaczyna się denerwować - lepszej motywacji do nauki nie ma.
Jaco, jak ludzie w tym roku przeżyli te eksperymanty, to Ty nie masz się czym przejmować - ja i tak uważam,że matura to jeden z najłatwiejszych egzaminów w życiu

Gorsze jest prawko, bo tam za każde podejście trzeba słono płacić

: pt 05 sie, 2005 22:28
autor: Jaco
Ivy pisze:O ile mi wiadomo, to przygotowania do matury zaczynają się na miesiąc przed egzaminem (wersja dla ludzi o stalowych nerwach: 2 tygodnie ) Wtedy dopiero człowiek zaczyna się denerwować - lepszej motywacji do nauki nie ma.
W sumie tak ale mam wariatów w klasie którzy już się do niej uczą :D
Ivy pisze:Jaco, jak ludzie w tym roku przeżyli te eksperymanty, to Ty nie masz się czym przejmować - ja i tak uważam,że matura to jeden z najłatwiejszych egzaminów w życiu Gorsze jest prawko, bo tam za każde podejście trzeba słono płacić
No właśnie troche się martwie bo mam zamiar zdawać matme (

) a słyszałem że ciężko z nią było (sam nie patrzyłem na pytania z niczego żebym się nie załamał :D ) E tam! Chyba narazie i tak na studia nie pójde

: pt 05 sie, 2005 22:40
autor: Ivy
Jaco pisze:mam wariatów w klasie którzy już się do niej uczą
Dla mnie to jest chore - wakacje przed maturą spędzałam ze znajomymi nad morzem, łaziłam na imprezy, zajmowałam się nicnierobieniem..do głowy by mi nie przyszło, że można się uczyć
Przypomniał mi się ostatnio artykuł o najlepszym polskim uczniu, który maturę międzynarodową zdał z maksymalną ilością punktów i wybiera się na studia za granicą: (Chłopczyna ledwo na oczy widział, bo nauka nie pozwalała mu na sen dłuższy niż 3 godziny) - z niemal wszystkich przedmiotów miał celujące, wszyscy rozpływali się nad nim w zachwycie i opowiadali o niezwykłej inteligencji.. A dla mnie taki pracuś, co i z polskiego i chemii chce być najlepszy to zwykły kujon.. Człowiek inteligenty i z pasją do nauki wybiera sobie konkretną dziedzinę i się w niej doskonali, a tylko idiota wierzy,że można być dobrym ze wszystkiego Rozumiem,że przed maturą trzeba opanować wiele najróżniejszych zagadnień z wielu dziedzin, ale zakres materiału nie jest już tak ogromny. No i z pewnością starcza czasu na wakacje i porządny sen

: sob 06 sie, 2005 00:36
autor: Krzysiek2099
Ja zdawałem starą maturę. Zdawałem Polski i Niemiecki. Na Polaka uczyłem się 3 dni (w tym jeden efektywnie, gdyż dwa następne więcej spałem niż się uczyłem) a na Niemca 1 dzień przeznaczyłem (uczyłem się w tramwajach, gdyż wtedy sprawy załatwiałem). I jak zdałem? Polski 2 i 3. Niemiecki 4 i 5. To było 3 lata temu. Teraz po niemiecku niewiele powiem. Co najwyżej się przedstawię i powiem "odwal się" niecenzuralnie. Matura to pryszcz tyle, że czasem ktoś przeszkadza go usunąć (czyt. upierdliwi nauczyciele - ja taki nie byłem :D)
: sob 06 sie, 2005 07:03
autor: Boni
Z nową tak nie ma.
[ Dodano: Sob 06 Sie, 2005 ]
Ja osobiście chciałem się trochę poduczyć na maturę, wziełem książkę z historii, spojrzałem na okładkę i podziękowałem. :D