Strona 19 z 30

: pn 08 sie, 2005 15:06
autor: Maester
Nom, Zanarkand też z chęcią bym zwiedził - gęba Jechta na billboardzie, stadion Blitzballa ;> Swojskie klimaty ;)

: sob 20 sie, 2005 15:00
autor: gokusama
Hmmm

FF7 - Midgar :P
FF8 - Nic :P
FF9 - Alexandria of course :wink:
FF10 - Zanarkand (zniszczony :)), Macalania i Besaid

: sob 20 sie, 2005 17:08
autor: Faris
FF8 - Nic
Hmm a kilka niezłych miejsc, Gardeny, Timber, zamek Ultimecii czy Edea's House :]

Ice Cavern ma świetną muzykę (jakby z dżungli jakiejś :lol:), ale za niskie temperatury :]

: ndz 21 sie, 2005 20:21
autor: Izrail
Co do FF8 to nie lubiłem Esthar za bardzo, ale jak się wgrało to całkiem przyjemne miejsce się z tego zrobiło :] Za to Galbadia to największy shit spośród miast we wszystkich częściach FF. Nie wspomnę o tym, że pogubić się tam idzie podczas pierwszej wizyty, to jeszcze ta wnerwiająca muzyka... Ciarki przechodzą, jak o tym myślę...

: ndz 21 sie, 2005 20:23
autor: B4-Hunter
Spokoina wysepka na której wszystko się zaczeło ;). Basaid no ale najpier zwiedzę świat w poszukiwaniu drugiej połowy :D.

: ndz 21 sie, 2005 20:25
autor: Coco
Izrail pisze:Co do FF8 to nie lubiłem Esthar za bardzo, ale jak się wgrało to całkiem przyjemne miejsce się z tego zrobiło
ja tak mysle o galbadii :P
Izrail pisze:Za to Galbadia to największy shit spośród miast we wszystkich częściach FF. Nie wspomnę o tym, że pogubić się tam idzie podczas pierwszej wizyty, to jeszcze ta wnerwiająca muzyka... Ciarki przechodzą, jak o tym myślę...
tak z drugiej strony mysle o esthar :P :D

: ndz 21 sie, 2005 20:26
autor: Faris
Izrail pisze:Za to Galbadia to największy shit spośród miast we wszystkich częściach FF. Nie wspomnę o tym, że pogubić się tam idzie podczas pierwszej wizyty, to jeszcze ta wnerwiająca muzyka...
Domyślam się, że chodzi o Deling :] Większość osób twierdzi, że łatwo się tam zgubić - a istnieją autobusy, tych miejsc nie jest zresztą aż tak wiele. Ja łazilam tam długo w poszukiwaniu karty Kirosa - a po prostu czegoś wcześniej nie zrobiłam i chodziłam bez sensu w kółko ^^' Ale to miasto mi się nie znudzilo.

Może chodzić również o Galbadia Garden - wielkie to, na poczatku sie gubiłam, wszędzie praktycznie podobnie ^^' Balamb Garden bardziej przytulny....:]

: pn 22 sie, 2005 00:48
autor: Garnet
gokusama pisze:FF8 - Nic n
FF9 - Alexandria of course Wink
i widzisz....juz znacznie bardziej Cie polubilam ^^

deling city...brr..lazenie tez w tych kanalach...niemile mam stamtad wspomnienia :?

: pn 22 sie, 2005 00:54
autor: Lenneth
Garnet pisze:deling city...brr..lazenie tez w tych kanalach...niemile mam stamtad wspomnienia
Kanały = obowiązkowe wyposażenie każdego RPGa. :] Jak dla mnie całe Deling jest klimatyczne, z podziemiami czy bez. A że zgubić się łatwo... no cóż, jak to już ktoś zauważył -- od czego są autobusy? :roll:
[Poza tym im większa lokacja, tym większy realizm. Dzięki swojemu 'ogromowi' Deling przynajmniej sprawia wrażenie Paryża, stolicy świata, whatever. W przeciwieństwie do Esthar, które jest tylko irytujące. -_-]

: pn 22 sie, 2005 01:05
autor: Ivy
Lucrecia pisze:W przeciwieństwie do Esthar, które jest tylko irytujące. -_-]
W Eshtar człowiek kręci się w kółko, co sprawia wrażenie, że miasto jest takie wielkie - w rzeczywistości jest straszliwie monotonne - nawet ludzie są tam jak wyjęci z jednej formy - też nie lubię tego miejsca..
Garnet pisze:deling city...brr..lazenie tez w tych kanalach...niemile mam stamtad wspomnienia Confused
Ja też - po kanałach chodziłam kilka godzin w poszukiwaniu pisma, które i tak zdobywało się dopiero później >_<
Natomiast samo Delling City jest całkiem miłym miejscem - po kilku minutach można poznać rozkład jazdy autobusów XD

: pn 22 sie, 2005 01:19
autor: Mischi
Ivy pisze:W Eshtar człowiek kręci się w kółko, co sprawia wrażenie, że miasto jest takie wielkie - w rzeczywistości jest straszliwie monotonne - nawet ludzie są tam jak wyjęci z jednej formy - też nie lubię tego miejsca..
Ja również nie przepadam za Esthar - tyle tam tych uliczek, przejść, a tak naprawdę to nie ma nic ciekawego.Dla mnie Deling City jest o wiele ciekawszą lokacją - przynajmniej widać, że tętni życiem. A kanały da się przeżyć.

: pn 22 sie, 2005 06:10
autor: Boni
Esthral to miasto dla sztywniaków. Słowem nuda.

Delinig ma ciekawie ułożoną archetoktonikę etc. i podoba mi się za akcję na cd1 :P Ale i tak nie lubię zbytnio miast w FF8... Tak właściwie to w ogóle miast nie lubię. Tylko te z FF7 i FF9 są ciekawe (Junon mniej). Ale teraz jak grałem w KH to tam jest dopiero miasto :D Rotfl, z początku non stop się gubiłem XD Myśle już sobie co też zrobią w FF12... powinni tam jakieś drogowskazy porobić dla takich graczy jak ja :lol:

: pn 22 sie, 2005 11:18
autor: Faris
Esthral to miasto dla sztywniaków.
I trochę podejrzane - na każdej ulicy spotkasz podejrzanych osobników w jakiś kaftanach :wink:

Ale jedno z najgorszych miejsc w ff9 - lokacja, w której trzeba bylo jeździć Gargantem i przestawiać różne dźwignie T___T. To chyba to, którym się wyłaziło na Outer Continent. brrrrr

: pn 22 sie, 2005 18:17
autor: Eiko
Mi tam się podobał ten tunel :] Ale dopiero za którymś razem... Najlepsze to było zdobywanie skarbów ścianie :D

: pn 22 sie, 2005 19:24
autor: Izrail
Faris pisze:lokacja, w której trzeba bylo jeździć Gargantem i przestawiać różne dźwignie
To się chyba Fossil Roo nazywało :wink:

Pałacyk Kuji jaki miły... Chociaż jakby go bardziej zeschizowali, to by było jeszcze weselej...