Strona 19 z 65
: pt 03 lis, 2006 23:29
autor: apple
Tifa: Czizys, Cloud... Ty i te twoje gazy >.<
: pt 03 lis, 2006 23:49
autor: Pinhead
Cloud:(bełkocze) Pamiętaj, przelej moją rentke na konto Ojca Dyrektora!
: sob 04 lis, 2006 17:23
autor: Raven
Sorry Nem, ale w przypadku tego quizu opcja "szukaj" niewiele daje.
Tak więc po długim zastanowieniu
3 miejsce otrzymują Kil i Kwazi - podzielcie się sprawiedliwie
Srebrny medal wędruje do Gveira,
a przywilej zadawania do naszej Pani Ciemności.
Your turn, Nemesis.
(Isia, Abe, Gags też byli blisko)
: sob 04 lis, 2006 17:48
autor: Go Go Yubari
No to trochę zmienimy klimaty

: sob 04 lis, 2006 18:20
autor: Raven
- A co to tak spada?
- To ptak!
- To samolot!
- NIE! TO CENY W BIEDRONCE!
: sob 04 lis, 2006 18:36
autor: Isia
Panteroidalne zwierzę: Ałć...
: sob 04 lis, 2006 18:37
autor: kwazi
Wielkolud z wąsami: 6 piw prosze !!!
: sob 04 lis, 2006 18:39
autor: Ababeb
Taru-Taru: Ty kretynie! To się pokeballem robi!
: sob 04 lis, 2006 20:17
autor: Sephiria
Pantera: Hm... teraz wiem jak ludzie się czują mając kaca T_T
: pn 06 lis, 2006 13:36
autor: Go Go Yubari
No więc czas na wyłonienie zwycięzcy, bo coś myślę, że obrazek ciut hardkorowy

Ten duży pan nie ma wąsów

To Titan, a przyzwał go ten miły hume w zielonym wdzianku. W czerwonym to Elvaan Red Mage, a tamto małe, co prawie nie widać to taruś blm

Dowód na brak wąsów u Titana:
http://www.yoropa.lunarpages.com/saka/F ... -titan.JPG
Miałam dylemat, bo tekst kil'a mnie rozbawił, ALE Ababeb z pokeballem mnie dobił

(Tarutaru piszemy razem), więc to jego kolej

Ogólnie, to nie wysililiście się

: pn 06 lis, 2006 14:30
autor: Ababeb
Miłego zgadywania, ale chyba już się domyślam jak będzie wyglądać połowa odpowiedzi. ;/
: pn 06 lis, 2006 14:35
autor: Go Go Yubari
Zidane: Ale o so chozi?
: pn 06 lis, 2006 14:36
autor: Sogetsu
uuu, łeb mi pęka. to chyba przez tą ruską wódkę, którą Baku znalazł pod schodami:/
: pn 06 lis, 2006 14:37
autor: Gveir
Zidane - Kuja, jak mogłeś!? Wykorzystać mnie i zostawić...
: pn 06 lis, 2006 18:10
autor: Isia
Zidane: Oooo... w mordę dziobaka... mój łeb... Garnet? Garnet! Garnet, coś ty zrobiła!!!
(odpowiada mu głucha cisza. świerszcze)
Zidane: No taa... chyba sobie tu posiedzę, ale jednego jestem pewien - nigdy więcej sałatki u księżniczki!
(odjazd kamery. Słychać smętny śpiew: "Czarny chleb, czarna kawa, opętani samotnością...")