Strona 19 z 27

: wt 12 wrz, 2006 14:30
autor: Gveir
Nu ba, fakt faktem, ale dla mnie Aeris jest nieco ładniejsza od Tify ;) Tu by bym dyskutował, bo Aeris też do Clouda ciągnęło i może by z tą marudą - depresantem wytrzymała, przynajmniej nie musiałaby ciągle go podrywać jak to robi Tifa :wink: Ba, nie chciałbym żeby się Aeris męczyła, nawet jeśli to byt wirtulany, ya' know that :D

: pn 25 wrz, 2006 22:45
autor: RYUU
Dla mnie najlepsze związki to Tidus i Yuna oraz Cloud i Tifa.

N: Druga uwaga o braku argumentacji.

: czw 28 wrz, 2006 14:49
autor: Raven
Aeiouy tralala. Dark cenzuruje swoje stare posty. Głupie były.

: pn 23 paź, 2006 12:55
autor: Sword
Cloud i Aeris oczywiście :D . Wydaje mi się, że Cloud woli Aeris od Tify, pomimo, że Tifę zna o wiele dłużej ,to panna Lockheart pozostaje only friend. Tifa musi Clouda podrywać, a Aeris nie musi się z tym męczyć, bo pomiędzy nią a Cloudem od razu się zaiskrzyło :P . Ładnie razem wyglądają. :grin:

: ndz 29 paź, 2006 12:57
autor: tapion
Najfajniejszy motyw miłosny wg mnie ot miłosc Tidusa i Yuny. Choć Squall i Riona tez byli nieźli :P( obie pary były gotowe zrobic wszytko dla dobra 2 osoby) :oops:

: pn 30 paź, 2006 12:18
autor: Sword
Noo... to była miłość. Taka idealna, że aż trochę nierzeczywista.

: czw 02 lis, 2006 10:21
autor: tapion
JEst tylko 1 problem w miłośc Clouda i Aeris.

Kod: Zaznacz cały

Ona nie zyje  
:sad: . No chyab ze Cloud ma w zapasie Full-Life :lol:

: sob 04 lis, 2006 13:31
autor: Sword
Miłość Clouda i Aeris była

Kod: Zaznacz cały

nieszczęśliwa

Kod: Zaznacz cały

 (Aeris została zabita przez Sephirotha)
, ale za to prawdziwa.

Kod: Zaznacz cały

(Jak by była szczęśliwa to chyba nie miałaby tyle uroku, a na pewno dramatyzmu.)
W obie strony (od razu się między nimi zaiskrzyło). Tifa jest OK, ale jej dziękujemy :)

N: Jak nie chcesz drugiego warninga, to oznaczaj spoilery.

: wt 07 lis, 2006 09:06
autor: Thor
Moja przygoda z finalami jest moze krótka bo po raz pierwszy wogóle usłyszalem o tej serii gdzies tak ze trzy lata temu ale od razu polubiłem. Pierwsza część w jaką zagrałem to FF8 i zdecydowanie uważam że najlepszy wątek miłosny to Squall+Rinoa.
Grałem również w FFIX i troszke w FFVII ale w tych częściach nie było to już takie przekonywujące. Swoja droga to nawet lekko zazdrosze Sqallowi ze ma taka fajna dziewczyne :grin:

: wt 07 lis, 2006 20:19
autor: King VERMIN!
Osobiście rzygam już wątkiami miłosnymi w FF. Wszystkie są naiwne i dziecinne, mogą one spodobać się komuś w wieku 10-14 lat. Naturalnie jest wyjątek, tym wyjątkiem jest wątek w VIII - tak powinno być.

: wt 07 lis, 2006 21:14
autor: Kimahri
Osobiście rzygam już wątkiami miłosnymi w FF. Wszystkie są naiwne i dziecinne, mogą one spodobać się komuś w wieku 10-14 lat.
Pffff, ten z FFVIII byl dobry, ale ja tam wolalem dziciaczki z FFIX i ten trojkacik Eiko-Garnet-Zidane, ich "podchody" albo sytucaja

Kod: Zaznacz cały

z listem Eiko do Zidane
Naturalnie jest wyjątek, tym wyjątkiem jest wątek w VIII - tak powinno być.
Watek milosny w FFVIII Riona-Squall byl dojrzalszy, i co? to znaczy ,ze jest przeznaczony dla widowni pow. 14 roku zycia, glupoty gadasz jak nie wiem co.

: wt 07 lis, 2006 21:23
autor: Gveir
Kimahri pisze:Pffff, ten z FFVIII byl dobry, ale ja tam wolalem dziciaczki z FFIX i ten trojkacik Eiko-Garnet-Zidane, ich "podchody"
Czy ja wiem? Rinoa i Squall mają najlepsze IMO podchody jak

Kod: Zaznacz cały

to, kiedy Rinoa zabiera Squall'a na koncert i go podrywa (co zresztą robi cały czas) i jak zdobywa jego pierścień.
Podchody w miarę realistyczne i bez przesadzonej infantylności i naiwności - chociaż nie mówię, że całkowicie od tego wolne. Za to postacie z IX były jakoś takie... niewzbudzające emocji wcale a wcale, że nawet te ich IMO pseudozabawne podchody nie bawiły mnie ani troszkę.
Wszystkie są naiwne i dziecinne, mogą one spodobać się komuś w wieku 10-14 lat. Naturalnie jest wyjątek, tym wyjątkiem jest wątek w VIII - tak powinno być.
Marudzisz :P Lubię wątek Cloud'a i Aeris, Squall'a i Rinoy i (jako tako) Tidus'a i Yuny, a 14 lat skończyłem dawno, oj dawno, ba - jadę już trzecie dziesięciolecie swojego życia, od niedawna, ale zawsze :P

: wt 07 lis, 2006 21:31
autor: Kimahri
Gveir pisze:Czy ja wiem? Rinoa i Squall mają najlepsze IMO podchody jak
W sumie tak, watek miłosny w FFVIII stanowił ważne części fabuły i pociągu akcji.
Gveir pisze:Za to postacie z IX były jakoś takie... niewzbudzające emocji wcale a wcale
Bo to jeszcze dzieciaczki byly, a cos w nich bylo ,ze to lubilem ;)

: wt 07 lis, 2006 22:21
autor: King VERMIN!
Watek milosny w FFVIII Riona-Squall byl dojrzalszy, i co? to znaczy ,ze jest przeznaczony dla widowni pow. 14 roku zycia, glupoty gadasz jak nie wiem co.
Nie skumałem.
Lubię wątek Cloud'a i Aeris, Squall'a i Rinoy i (jako tako) Tidus'a i Yuny, a 14 lat skończyłem dawno, oj dawno, ba - jadę już trzecie dziesięciolecie swojego życia, od niedawna, ale zawsze
Oto chodzi, że tego nie widać. No weź Yunę i Tidusa! Do ciężkiej cholery, nic nie ma praktycznie przez całą grę, nie licząc... ekhm... Macalani. Potem ni z gruchy ni z pietruchy: "ajlawju". Litości. Chociaż to i tak było lepsza od Aeris i Chmurki. Kij go wie co to za wątek, przyznam bez bicia, że w ogóle nie zauważyłem jakiś podchodów, czy czegoś. Jeszcze dajmy na to, ze na randkę pójdziemy z Tifą i w ogóle tracimy wątek cały. Wątek miłosny to był w BG2! Przyznasz sam Gveir, że było to o 300% bardziej dojrzalsze, ale pod warunkiem, że będzie to Jaheira, bo jak z Aerie (Aerie, Aeris... hmm... ciekawe :D) to mamy 200%. Wątki miłosne, w FF jakoś do mnie nie trafiają, ale przyznam się, że mimo wszystko ZAREGAOWAŁEM na to, jak Yuna to Tidusa wiadomo co powiedziała ;)

: wt 07 lis, 2006 22:47
autor: Gveir
King VERMIN! pisze:Oto chodzi, że tego nie widać. No weź Yunę i Tidusa! Do ciężkiej cholery, nic nie ma praktycznie przez całą grę, nie licząc... ekhm... Macalani. Potem ni z gruchy ni z pietruchy: "ajlawju". Litości.
No ba, bo to nie jest VIII, gdzie wątek miłosny był jednym z najważniejszych w grze i bardzo często napędzał fabułę. No cóż, podchodów to tam za wiele nie było, ale zawsze jakieś były i tak - tak mają japońce, wszystko opiera się na niedopowiedzeniach i nawet pojedynczych gestach, a reszty się trza samemu domyślać (koronny dowód manga i anime GitS - pierd****a idzie chwilami dostać, bo Shirow i Oshii sądzą, że widz myśli tak jak oni i że zawsze pójdzie ich tokiem rozumowania, co znaczy że nie trzeba tłumaczyć pewnych zachowań postaci i wydarzeń, a potem jak się nie domyślisz czegoś to masz przerąbane i gubisz wątek... ale na tym polega tego urok :wink: )
King VERMIN! pisze:Chociaż to i tak było lepsza od Aeris i Chmurki. Kij go wie co to za wątek, przyznam bez bicia, że w ogóle nie zauważyłem jakiś podchodów, czy czegoś. Jeszcze dajmy na to, ze na randkę pójdziemy z Tifą i w ogóle tracimy wątek cały.
Ba, to właśnie był koronny przykład tego co opisałem u góry. Na dodatek wątek kształtowało się w niewielkim stopniu samemu przez odpowiedzi udzielane dziewczynom w czasie całej gry. Ale sam przyznasz - przez cały czas, kiedy Aeris była 'na scenie' Cloud WYRAŹNIE bardziej do niej ciągnął i z nią były raczej sytuacje podchodzące pod wątek miłosny, bo Tifa skrywała swoje uczucia do Cloud'a cały czas, nawet w AC nie była całkowicie bezpośrednia w tej sprawie. I powiem szczerze, że właśnie na równi cenię wątek z VII i z VIII - po prostu oba najbardziej przypadły mi do gustu.
King VERMIN! pisze:Wątek miłosny to był w BG2! Przyznasz sam Gveir, że było to o 300% bardziej dojrzalsze, ale pod warunkiem, że będzie to Jaheira, bo jak z Aerie (Aerie, Aeris... hmm... ciekawe :D ) to mamy 200%.
Ba! Nie widzę nigdzie możliwości, żeby jakakolwiek gra przebiła BG2 pod tym względem! Bardzo autentyczne dialogi, brak wydumanych problemów i nierealistycznych sytuacji pomiędzy naszą parą (zwłaszcza właśnie z Jaheirą) i naprawdę zaskakujące chwilami pogaduszki, a zwłaszcza kłótnie i wybuchy gniewu z obu stron. To było coś - żadna inna znana mi gra nie zbliżyła się ani troszkę do tego poziomu. A Aerie nie tylko tobie kojarzyła się z imienia z Aeris ^^
King VERMIN! pisze:Wątki miłosne, w FF jakoś do mnie nie trafiają, ale przyznam się, że mimo wszystko ZAREGAOWAŁEM na to, jak Yuna to Tidusa wiadomo co powiedziała ;)
Khem, w X zareagowałem na nich w kilku momentach, ale IMO było to znacznie fajniej pokazane w zakończeniu Perfect w X-2. Może i sporo w tym naiwności... ale jakoś mnie to ruszyło :wink: